Reklama

Iron Maiden w Krakowie. Adrian Smith łowił ryby pod Wawelem!

Na kilka godzin przed pierwszym z dwóch koncertów Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków jeden z gitarzystów legendy heavy metalu - Adrian Smith - relaksował się w nietypowy sposób dla gwiazd ciężkiego grania. Okazało się, że 66-letni muzyk postanowił wybrać się na ryby - wędkował na Wiśle.

Na kilka godzin przed pierwszym z dwóch koncertów Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków jeden z gitarzystów legendy heavy metalu - Adrian Smith - relaksował się w nietypowy sposób dla gwiazd ciężkiego grania. Okazało się, że 66-letni muzyk postanowił wybrać się na ryby - wędkował na Wiśle.
Adrian Smith (Iron Maiden) na koncercie w Tauron Arenie Kraków /Robert Wilk /INTERIA.PL

Nie wszyscy fani metalu wiedzą, że Adrian Smith jest zapalonym wędkarzem. O swojej pasji opowiedział w wydanej w Polsce w 2022 r. książce "Giganci wód i rocka".

"W trasy koncertowe zawsze zabierał swoje wędki. Łowił rzadkie okazy z największymi tuzami sceny muzycznej, po głośnych koncertach szukając wyciszenia nad rzeką" - czytamy w opisie.

"Dotrze nad każdą rzekę, morze, kanał, jezioro i łowisko, by osiągnąć stan wędkarskiej nirwany. Swojego pierwszego stufuntowego jesiotra, z którym stoczył wyczerpującą walkę, złowił w wirach kanadyjskiej rzeki Fraser w trakcie trasy Iron Maiden. A co powiecie na bliskie spotkanie ze sporym rekinem u wybrzeża Wysp Dziewiczych podczas brodzenia po pas w wodzie w poszukiwaniu albuli? Do tego należy wspomnieć o godnej podziwu liście okazów złowionych w brytyjskich wodach".

Reklama

Swoją pasję postanowił zrealizować także w Krakowie - przed wtorkowym koncercie w Tauron Arenie wybrał się na kilkugodzinne wędkowanie z łódki na Wiśle. Towarzyszył mu Paweł Kabat, który specjalizuje się w łowieniu gigantycznych sumów, a na co dzień pracuje jako przewodnik po Krakowie.

"Szkoda że mieliśmy mało czasu na wspólne wędkowanie ale i tak było mega pozytywnie. Powiem jedno - zdjęcia jego rekordowych połowów wzbudzają delikatną zazdrość. Kilka razy mieliśmy dwumetrowe ryby pod zestawem, nawet przez chwile był hol ryby 150cm, więc jak na tak krótki czas było w miarę ok, chociaż zawsze pozostaje niedosyt, że nie złowił fajnej ryby. Może następnym razem będzie lepiej" - napisał na Facebooku Paweł Kabat, pokazując wspólne zdjęcie z muzykiem Iron Maiden.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Iron Maiden
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy