Reklama

FKA Twigs ujawnia kolejne szczegóły. Jak znęcał się nad nią Shia LaBeouf?

FKA Twigs w kolejnych ujawniła nowe szczegóły jej toksycznego związku z aktorem Shią LaBeoufem. Głos ponownie zabrała też Sia. Sam gwiazdor przebywa obecnie na odwyku.

Shia LaBeouf udał się na odwyk po tym, jak został oskarżony o przemoc domową

Pod koniec zeszłego roku FKA Twigs (zobacz!) złożyła pozew przeciwko swojemu byłemu partnerowi Shii LaBeouf. W dokumentach znalazły się poważne oskarżenia związane z napaścią seksualną, pobiciem i "bezlitosnym wykorzystywaniem" emocjonalnym.

Reklama

Krótko po złożeniu pozwu artystka udzieliła dużego wywiadu dla "The New York Times", w którym zdradziła w jaki sposób traktował ją znany aktor. Kolejne bulwersujące szczegóły Brytyjka zdradziła w podcaście Louisa Therouxa. O szczegółach możecie poczytać TU i TU.

FKA Twigs żąda od byłego partnera odszkodowania, które ma zostać przekazane organizacjom pomagającym ofiarom przemocy domowej.

"Nie jestem w stanie ocenić, jak moje zachowanie wpływa na to, jak czują się inni. Nie ma wymówki dla mojego alkoholizmu i agresji. Od lat jestem toksyczny dla siebie i wszystkich wokół mnie. Wstydzę się swojej historii i przepraszam tych, których skrzywdziłem. Nie mam nic więcej do powiedzenia" - oświadczył krótko po wyznaniu byłej partnerki LaBeouf.

Aktor obecnie przebywa na odwyku, zawiesił też karierę aktorską. Słowa i decyzje gwiazdora różnią się od tego, jaką strategię przyjęli jego prawnicy. Ci w oświadczeniu do mediów stwierdzili, że FKA Twigs nie padła ofiarą znęcania się i nie odniosła żadnego uszczerbku na zdrowiu. Co więcej to jej zachowanie miało prowokować aktora.

Kolejne oskarżenia

W lutym ukazał się wywiad, którego poszkodowana artystka udzieliła "Elle". Gwiazda rozmawiała również ze stacją CBS. Ujawniła tam kolejne bulwersujące zachowania jej byłego chłopaka.

"Mam szczęście, że udało mi się z tego wyjść. Chciałabym powiedzieć, że to mój silny charakter lub że tak wychowała mnie matka, ale nie mogę" - przyznała FKA Twigs. Wokalistka stwierdziła, że już na początku ich związku mogła dostrzec, że LaBeouf ma tendencje do agresywnych zachowań. Te nasiliły się, gdy para zamieszkała ze sobą.

Twigs ponownie opisała, co musiała robić. Była zmuszana m.in. do całowania aktora i spania nago. Nie mogła też patrzeć w oczy innym mężczyznom. Gwiazdor trzymał pod łóżkiem broń i jak dodała jego była partnerka, strzelał też do bezpańskich psów, twierdząc, że w ten sposób przygotowuje się do roli w filmie "The Tax Collector". Uznał bowiem, że tego wymaga jego sztuka.

Twigs dodała też, że LaBeouf z premedytacją zaraził ją chorobą weneryczną, a widoczne objawy zakrywał makijażem.  "Gdy włożysz żabę do wrzątku, ta od razu wyskoczy. Natomiast jeśli umieścisz żabę w chłodnej wodzie, a potem powoli ją podgrzejesz, to ta się ugotuje. To było moje doświadczenie" - stwierdziła.

Sia ponownie zabiera głos

Krótko po pierwszych oskarżeniach głos zabrała też Sia, która nazwała go patologicznym kłamcą i damskim bokserem. W nowym wywiadzie dla "The Sunday Times" przyznała, że aktor umawiał się z nią i FKA Twigs w tym samym czasie. "W tym czasie ciągle też był żonaty" - przyznała. "Jest jak chory szczeniak" - dodała.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: FKA twigs | Sia Furler | Shia LaBeouf

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje