Reklama

Reklama

Edyta Górniak zaliczyła wpadkę na koncercie dla Krzysztofa Krawczyka? "Byliśmy wkurzeni"

Edyta Górniak była jedną z gwiazd koncertu TVP w hołdzie dla Krzysztofa Krawczyka. Jej występ rozbudził emocje publiczności, jednak, jak się okazuje, organizatorzy nie podzielali tego entuzjazmu.

Edyta Górniak wykonała utwór "Trudno tak"

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia w wieku 74 lat. Przyczyną śmierci wokalisty były choroby, z którymi zmagał się od dłuższego czasu.

TVP postanowiła zorganizować specjalne widowisko w hołdzie dla gwiazdora, który na muzycznej scenie obecny był przez ponad pół wieku, początkowo w zespole Trubadurzy, a od 1973 r. przede wszystkim jako solowy artysta.

Podczas koncertu "Jak przeżyć wszystko jeszcze raz" (tytuł pochodzi od jednego z licznych przebojów Krawczyka - posłuchaj!) w amfiteatrze w Opolu widzowie usłyszeli największe hity w orkiestrowej aranżacji Tomasza Szymusia.

Reklama

Jedną z gwiazd była Edyta Górniak, która wykonała utwór "Trudno tak" (w oryginale "Trudno tak" był duetem Krawczyka z Edytą Bartosiewicz - sprawdź!). Zwróciła się też ze sceny do Ewy Krawczyk. "Jest pani najdzielniejszą kobietą. To, że Krzysztof był szczęśliwy, to jest pani zasługa. Za szczęściem jednego człowieka stoi drugi człowiek" - powiedziała.

Organizatorzy nie byli jednak zadowoleni z jej wykonania, ponieważ gwiazda w pewnym momencie prawdopodobnie zapomniała tekstu i zaczęła śpiewać po angielsku. "Edyta dostała od natury zarówno urodę jak i głos, ale głos trzeba ćwiczyć. Oczywiście trzeba też być przygotowaną, znać perfekcyjnie tekst, a Edyta się nie przygotowała. Zapomniała tekstu, stąd spontanicznie zrobiła te wstawki po angielsku. Byliśmy wkurzeni" - zdradził w rozmowie z "Plotkiem" jeden z reżyserów koncertu.

Wokalistka dodała również do tekstu kilka słów od siebie. "Bo tylko miłość i łagodność, bo tylko miłość i łagodność ocalą ten świat" - powiedziała pomiędzy zwrotkami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje