Reklama

Reklama

Była żona Eddiego Van Halena ujawnia, jak wyglądały jego ostatnie chwile

"Enough Already: Learning To Love The Way I Am Today" to tytuł książki autorstwa amerykańskiej aktorki Valerie Bertinelli, w której opisała m.in. ostatnie chwile życia Eddiego Van Halena, legendarnego gitarzysty grupy Van Halen. Valerie i Eddie byli oficjalnie małżeństwem w latach 1981-2007 (rozstali się w 2001 r.).

Eddie Van Halen i Valerie Bertinelli w 1983 r.

Przypomnijmy, że wirtuoz i legenda gitary Eddie Van Halen zmarł 6 października 2020 r. w wieku 65 lat.

Później ujawniono, że bezpośrednią przyczyną śmierci rockmana był udar (w karcie śmierci zapisany jako incydent mózgowo-naczyniowy).

Oficjalna sekcja zwłok stwierdziła również, że Van Halen cierpiał z powodu innych schorzeń, które w ostateczności doprowadziły do udaru. Gitarzysta miał raka płuc i skóry, arytmię oraz mielodysplazję szpiku (nazywana też stanem przedbiałaczkowym).

Od dłuższego czasu Eddie Van Halen miał poważne problemy ze zdrowiem - jeszcze na początku XXI wieku zdiagnozowano u niego raka języka. Po diagnozie usunięto mu część tego organu. W 2019 roku u gitarzysty miało dojść do nawrotu choroby, a nowotwór tym razem miał zaatakować gardło. W listopadzie 2019 r. muzyk grupy Van Halen (posłuchaj!) miał trafić do szpitala.

Reklama

Eddie Van Halen zmarł w szpitalu St. John's w Santa Monica w Kalifornii. U jego boku czuwali jego druga żona Janie Liszewski (ślub wzięli w 2009 r.), 29-letni syn Wolfgang Van Halen (basista Van Halen) i brat Alex Van Halen (perkusista Van Halen, z którym zakładał zespół), a także Valerie Bertinelli, która była żoną Eddiego od 1981 do rozwodu w 2007 r. Od 2001 r. para była w separacji. To właśnie amerykańska aktorka znana z m.in. sitcomu "One Day at a Time" (dwukrotnie nagrodzona Złotym Globem) jest matką wspomnianego Wolfganga Van Halena, który w 2006 r. dołączył do ojca w grupie Van Halen.

W książce "Enough Already: Learning To Love The Way I Am Today", która trafi do sprzedaży 18 stycznia, Valerie Bertinell ujawnia m.in., jak wyglądały ostatnie chwile życia rockmana. Na kilka dni przed śmiercią rozmawiali ze sobą, płacząc i mówiąc, że może następnym razem wszystko będzie w porządku.

6 października 2020 r. rano do Valerie zadzwonił Wolfgang, mówiąc, że oddech jego ojca się zmienił i że musi błyskawicznie jechać do szpitala.

"'Kocham was' - to były ostatnie słowa, które Ed wypowiedział do Wolfiego i do mnie. To były także ostatnie słowa, które powiedzieliśmy do niego, zanim przestał oddychać" - napisała pierwsza żona rockmana w swojej książce.

Po 20 minutach ciszy zebrani przy Eddiem zaczęli dzielić się historiami z jego życia, by zacząć się śmiać, a nie płakać.

Valerie Bertinelli w 2011 r. wyszła za finansistę Toma Vitale'a, ale pod koniec listopada 2021 r. złożyła wniosek o separację.

"Dałeś mi jedyne prawdziwe światło w moim życiu, naszego syna Wolfganga. Podczas wymagającego leczenia raka płuc zachowywałeś wspaniałego ducha i ten figlarny uśmiech. Jestem wdzięczna, że ja i Wolfie mogliśmy trzymać się w twoich ostatnich chwilach" - napisała Valerie Bertinelli w mediach społecznościowych po śmierci Eddiego Van Halena.

"Do zobaczenia w naszych przyszłych życiach, mój ukochany" - dodała była żona rockmana.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje