Reklama

Reklama

Będzie więcej polskiej muzyki w radiu? Gwiazdy komentują projekt Marka Suskiego

Poseł Marek Suski, pełniący funkcję Przewodniczącego Rady Programowej Polskiego Radia, przedstawił projekt nowelizacji ustawy, który ma gwarantować większą obecność polskiej muzyki w audycjach radiowych. Pojawiły się pierwsze komentarze w sprawie nowego pomysłu.

Marek Suski pełni funkcję Przewodniczącego Rady Programowej Polskiego Radia

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Marek Suski, polityk związany z Prawem i Sprawiedliwością, objął funkcję Przewodniczącym Rady Programowej Polskiego Radia, a na stanowisko jego zastępcy powołano Małgorzatę Gosiewską. Ta informacje wywołała duże poruszenie wśród komentatorów. Dla wielu była to jawna oznaka upolitycznienia mediów. 

Kilka dni temu poseł przedstawił projekt nowelizacji ustawy, który dotyczy obecności polskiej muzyki w programach rozgłośni radiowych. Według pomysłu udział muzyki w języku polskim w miesięcznym czasie emisji ma wzrosnąć o 17%, czyli z 33% na 50%. Dodatkowym warunkiem jest to, że co najmniej 80% polskiej muzyki ma być emitowane w godzinach od 5 do 24 (do tej pory było to co najmniej 60%). 

Reklama

Oprócz tego premiowane mają być nowe piosenki oraz utwory debiutujących wykonawców. Takie nagrania będą liczone potrójnie. "Myślę, że będzie to pomocą i zachętą, żeby nowe utwory, nowi wykonawcy mogli wchodzić na rynek" - wyjaśnił Suski.

"Jest to rozwiązanie podobne jak w niektórych krajach Unii Europejskiej, na przykład we Francji. W tych krajach mówi się, że ich kultura jest niezwykle cenna. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom, marzeniom niektórych" - powiedział. Poseł zaznaczył, że pod projektem podpisała się grupa polityków PiS, ale nie tylko. "Rozmawiałem też z innymi parlamentarzystami. Mówią, że są za takimi rozwiązaniami" - zdradził.

Pomysł wywołał poruszenie wśród komentatorów. "80 proc. polskiej muzyki w mediach wymyślił debil. Czekam na 80 proc. polskich filmów w kinach, likwidację pizzy i włoskich knajp, a w to miejsce 80 proc. barów z mielonym z marchewką z groszkiem. I wykasowanie z globusa 80 proc. kontynentów oraz 80 proc. niepolskich gwiazd z nieba" - stwierdził Zbigniew Hołdys.

"Suski chce 80 proc. polskiej muzyki w radiach. Jak im się skończy Kukiz, mogą grać zagraniczną, ale muszą dawać napisy i polskiego lektora. Rihanna ma być zapowiadana jak Ryj Anna, za to Budka Suflera ma być bez Budki" - ironizował Szymon Majewski.

Krzysztof Skiba widzi jednak pozytywne strony tej propozycji. "Do tej pory rozgłośnie były zobowiązane do emisji 33 proc. polskiej muzyki na dobę. Teraz ma to wynieść 50 proc., przy czym w godzinach 6.00 - 24.00 aż 80 proc. To zastrzeżenie jest ważne, gdyż stacje omijały nawet te istniejące przepisy, nadając polską muzykę głównie w godzinach dla ludzi cierpiących na bezsenność" - skomentował.

"Projekt Suskiego, który w rządzie odpowiada za opiekę nad rynkiem medialnym, jest więc krokiem w dobrym kierunku. Tak wiem, w moich ustach chwalenie posła Suskiego wygląda na żart" - dodał.

"PiS udowodnił, że potrafi niszczyć i w niszczeniu jest bardzo skuteczny. Zniszczył radiową Trójkę i doprowadził do masowej ucieczki słuchaczy. Obawiam się, że RMF i Zetka, dwie komercyjne, najpopularniejsze stacje radiowe w Polsce są celem tej operacji, przeprowadzanej w kamuflażu wsparcia muzyków w ciężkich czasach pandemii. Muzycy raczej mało obchodzą rządzących, ale duże stacje radiowe to pożądany kąsek. Gdyby tak udało się zmniejszyć ich popularność i znaczenie, to byłby dla władzy sukces" - zauważył jednak.

"Reasumując, zgadzam się z Markiem Suskim jedynie w połowie. I jest to mój rekord życiowy" - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy