Reklama

Reklama

Andy "Fletch" Fletcher (Depeche Mode) nie żyje. Branża żegna muzyka

Członek legendarnego brytyjskiego zespołu Depeche Mode, Andy Fletcher nie żyje. Muzyka pożegnali przyjaciele i osoby z branży.

Członek legendarnego brytyjskiego zespołu Depeche Mode, Andy Fletcher nie żyje. Muzyka pożegnali przyjaciele i osoby z branży.
Andy Fletcher miał 60 lat /Earl Mcgehee /Getty Images

O śmierci muzyka poinformował na Facebooku zespół Depeche Mode (posłuchaj!), z którym występował od 40 lat.

"Zszokowani i przepełnieni smutkiem informujemy o śmierci naszego przyjaciela Andy'ego "Fletcha" Fletchera. Andy miał serce ze szczerego złota i zawsze był przy nas, gdy potrzebowaliśmy wsparcia, miłej rozmowy uśmiechu albo dobrej rady" - czytamy w oświadczeniu.

Zespół poprosił o uszanowanie prywatności rodziny Fletchera, a także członków grupy w tym trudnym czasie. 

Reklama

W mediach społecznościowych masowo zaczęły pojawiać się słowa pożegnania od fanów i przyjaciół zmarłego. "Wczoraj dowiedziałem się o śmierci Andy'ego Fletchera, byłego kolegi z Depeche Mode. Moje myśli i kondolencje są z jego żoną Grainne i całą rodziną w tym smutnym czasie. Żegnaj 'Fletch'" - przekazał krótko Alan Wilder

"Jesteśmy zasmuceni i wstrząśnięci wiadomością o śmierci Andy'ego Fletchera z Depeche Mode. Fletch był ciepłym, przyjaznym i zabawnym człowiekiem, który kochał muzykę elektroniczną i potrafił udzielać rozsądnych rad na temat biznesu muzycznego" - napisali z kolei muzycy Pet Shop Boys (posłuchaj!). 

"Jesteśmy wstrząśnięci i zasmuceni przedwczesną śmiercią Andy'ego Fletchera. To zdjęcie zostało zrobione przez nas z boku sceny w Ohio podczas trasy z Depeche Mode w '85. Mamy miłe wspomnienia związane z Fletchem i czasem, kiedy podróżowaliśmy z DM. Wysyłamy nasze myśli i modlitwy do jego rodziny i przyjaciół" - wspomnieli członkowie amerykańskiego zespołu Book of Love.

Zmarłego muzyka pożegnał też Lol Tolhurst, współzałożyciel grupy The Cure: "Bardzo smutna wiadomość. Zmarł Andy Fletcher z Depeche Mode. Znałem Andy'ego i uważałem go za przyjaciela. Jako młodsi mężczyźni przechodziliśmy wiele tych samych ścieżek. Łączę się w bólu z jego rodziną, kolegami z zespołu i fanami DM. RIP Fletch".

"Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Andy'ego Fletchera. Depeche Mode i Soft Cell na zawsze pozostaną częścią swoich wczesnych historii i definiowania gatunków muzycznych wczesnych lat 80-tych. Co za zespół i co za historia sukcesu" - takie słowa pożegnania przekazali członkowie Soft Cell (posłuchaj!).

Pamiątkowe zdjęcie z Fletcherem pokazał również polski dziennikarz, Piotr Stelmach, związany wcześniej z Trójką, a obecnie z Radiem 357. "Berlin. Marzec 2013. Tuż po wywiadzie z okazji premiery albumu 'Delta Machine' zespołu Depeche Mode. (...) Andy, dziękuję, choć niczego nie rozumiem. Martin dziś zaśpiewa dla Ciebie. O ciszy" - napisał. Na antenie 357 poprowadził także dwugodzinną audycję poświęconą muzykowi.

Andy "Fletch" Fletcher z Depeche Mode nie żyje. Kim był?

Andy Fletcher był aktywny zawodowo od 1977 roku. Wtedy też założył ze szkolnym kolegą, Vince Clarkiem grupę No Romance. Trzy lata później poznał Martina Gore, który dołączył do zespołu - przemianowano je na trio Composition of Sound. Następnie dołączył do nich Dave Gahan, za którego sugestią przyjęli nazwę Depeche Mode. Pod koniec 1981 roku, krótko po wydaniu debiutanckiej płyty "Speak & Spell" Clarke opuścił kolegów.

Kolejna płyta była niemal w całości dziełem kompozytorskim Martina Gore. W 1982 roku dołączył do nich Alan Wilder - odtąd Depeche Mode działało jako kwartet aż do 1995 roku. Zespół oficjalnie występował później jako trio, a ich dyskografię zamyka album "Spirit" (sprawdź!) z 2017 roku.

Często zwracano uwagę na to, że Fletcher posiadał niezwykłą umiejętność łagodzenia sporów w zespole - był łącznikiem między Gahanem a Gorem.

W Polsce grupa Depeche Mode cieszy się niezwykłą popularnością od niemal samego początku istnienia - po raz pierwszy zagrali w naszym kraju 30 lipca 1985 roku. Był to początek subkultury depeszowców nad Wisłą. W ciągu 40 lat kariery powracali do nas wielokrotnie, ostatnio w 2018 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL