Reklama

Reklama

Andrzej Nowak nie żyje. Marek Piekarczyk żegna założyciela TSA

Śmierć Andrzeja Nowaka, gitarzysty, kompozytora oraz założyciela legendarnej grupy TSA, wstrząsnęła polską sceną muzyczną. W sieci pożegnał go m.in. Marek Piekarczyk, wokalista TSA.

Śmierć Andrzeja Nowaka, gitarzysty, kompozytora oraz założyciela legendarnej grupy TSA, wstrząsnęła polską sceną muzyczną. W sieci pożegnał go m.in. Marek Piekarczyk, wokalista TSA.
Andrzej Nowak (TSA) miał 62 lata /Piotr Dziurman /Reporter

O śmierci Andrzeja Nowaka poinformowano na jego oficjalnym profilu na Facebooku.

"Z wielkim żalem zawiadamiamy, że w dniu dzisiejszym odszedł nasz przyjaciel, wielki muzyk, kompozytor i człowiek wielu pasji" - czytamy.

Był kolekcjonerem motocykli i militariów, hodował psy rasy amerykański pitbulterier.

Po krótkim czasie na profilu grupy TSA na czarno-białe zmieniono zdjęcia profilowe i w tle.

Na swoim oficjalnym profilu krótki wpis opublikował wokalista Marek Piekarczyk.

"Żegnaj Andrzeju... [*]" - napisał, publikując link do teledysku do przejmującej ballady "51".

Reklama

"Idąc cmentarną aleją szukam ciebie mój przyjacielu" - tak rozpoczyna się tekst nagrania.

Sprawdź cały tekst "51" w serwisie Tekściory.pl!

Kim był Andrzej Nowak?

W latach 80. współpracował z Tadeuszem Nalepą i Martyną Jakubowicz, współtworzył legendarną sesję nagraniową "I Ching" (1982/1983) z udziałem m.in. muzyków grup Perfect (Zbigniew Hołdys, Andrzej Nowicki, Piotr Szkudelski, Andrzej Urny), TSA (także Janusz Niekrasz), Osjan (Wojciech Waglewski), Porter Band (Wojciech Morawski), Breakout (Tadeusz Trzciński), Krzak (Jerzy Kawalec) i Maanam (Paweł Markowski).

Poza TSA Andrzej Nowak stał na czele własnego zespołu Złe Psy, który powołał do życia w 1999 r. Formacja wydała trzy płyty - "Forever" (2002), "Polska (urodziłem się w Polsce)" (2012) i "Duma" (2017).

27 listopada 2021 r. grupa wystąpiła na andrzejkowym koncercie w klubie Muzyczna Owczarnia w Jaworkach.

Grupa TSA powróciła na scenę w 2021 r. podczas Jarocin Festiwal, gdzie dała specjalny koncert 40 lat po debiucie na tej imprezie. Zespół zameldował się z najsłynniejszymi muzykami - na scenie wystąpili wokalista Marek Piekarczyk oraz gitarzyści Andrzej Nowak i Stefan Machel. Towarzyszyli im basista Paweł Mąciwoda i perkusista Zbigniew Kraszewski.

Występujący obecnie w zespole Scorpions Paweł Mąciwoda był członkiem TSA w latach 1998-1999, nagrał z grupą dwie płyty koncertowe: "Live '98" i "TSA w Trójce akustycznie".

Z kolei Kraszewski w TSA występował w latach 1984-89 (anglojęzyczna płyta "Heavy Metal World" i "Rock'n'Roll"). W późniejszym czasie pojawił się w składzie O.N.A. i u boku Agnieszki Chylińskiej na początku jej kariery solowej (album "Winna" z 2004 r.).

W tym samym składzie TSA pojawił się jeszcze 4 września 2021 r. w Summer Arenie w Gliwicach.

TSA - legenda polskiego heavy metalu

Zespół zaliczany jest do wielkiej trójcy polskiego heavy metalu - razem z grupami Kat i Turbo. Wszystkie trzy formacje łączą też wielokrotne zmiany składu, rozłamy i konflikty personalne.

TSA (skrót od Tajne Stowarzyszenie Abstynentów) powstało w 1979 r. w Opolu z inicjatywy gitarzysty Andrzeja Nowaka i basisty Tomasza "Whatfora" Zatwarnickiego. Zadebiutowali w 1981 r. singlem "Mass media/Wpadka", a pierwszy album studyjny pod tytułem "TSA" ukazał się w 1983 r.

Przypomnijmy, że zespół przechodził burzliwe koleje losu. Błyskawiczny sukces (płyty "Live", "TSA" i "Heavy Metal World" sprzedały się w wielotysięcznym nakładzie) zbiegł się w czasie z pierwszymi konfliktami - pod koniec 1983 r. z zespołu odeszli Nowak i perkusista Marek Kapłon. Ostatecznie skład posypał się całkiem pod koniec lat 80. po odejściu Piekarczyka.

Kolejne lata to już okres ostrego konfliktu spowodowanego powstaniem nowej grupy Machela, basisty Janusza Niekrasza i perkusisty Zbigniewa Kraszewskiego, którzy zaprosili gitarzystę Piotra Łukaszewskiego i wokalistę Janusza "Johnny'ego" Pyzowskiego. To mocno zdenerwowało Marka Piekarczyka i Andrzeja Nowaka, którzy do swojej wersji TSA (decyzją sądu pod nazwą TSA '99) zwerbowali gitarzystę Pawła Stompóra, basistę Andrzeja Walczaka i perkusistę Dariusza Biłyka.

Poza tym liderzy oskarżyli Stefana Machela o bezprawne posługiwanie się nazwą TSA. Ten ostatni rozpoczął nagrania płyty "TSA - Evolution", która ostatecznie jednak nigdy się nie ukazała. Po kilkunastu koncertach w USA (TSA Piekarczyka i Nowaka) i Polsce (TSA-Evolution) obie formacje zakończyły działalność.

"Moja opinia jest taka, beze mnie nie ma TSA" - mówił na początku lat 90. Marek Piekarczyk ("Non Stop"). Stefan Machel przyznawał, że nie może być pracy, jeśli w grupie jest jakiś konflikt, a między nim, Piekarczykiem i Nowakiem miało być "na noże".

Wzajemna niechęć trwała lata, przerywana nieudanymi podejściami do reaktywacji i kolejnymi pozwami. Dzięki żmudnej pracy Fan Clubu "Alien" udało się doprowadzić do powrotu najsłynniejszego składu: w sierpniu 2000 roku oficjalne porozumienie o dalszej działalności TSA podpisali Piekarczyk, Niekrasz, Machel i Kapłon, a miesiąc później podpis złożył Andrzej Nowak.

Po reaktywacji grupa TSA wydała do tej pory jeden studyjny album - "Proceder" (2004). Od tego czasu regularnie pojawiały się pytania o dalsze nagrania legendy metalu, sporadycznie podsycane wypowiedziami samych muzyków.

Sprawdź tekst utworu "Proceder" w serwisie Tekściory.pl!

- TSA jest w lepszej kondycji niż na początku, nie ma ramoli na scenie, tylko ludzie, którzy lepiej grają. Gramy znakomite koncerty, coraz lepsze. Zespół to pięciu muzyków, którzy są równoprawni, mają jednakowy głos. Wszyscy mają osobne życia, różne hobby, ale na scenie się dogadujemy bardzo - podkreślał Piekarczyk w rozmowie z Interią pod koniec 2009 r.

Jesienią 2017 r. wokalista próbował poprzez media "zmobilizować" pozostałych muzyków TSA.

"Chyba będzie cienko, jak nie wejdziemy do studia. Moi koledzy twierdzą, że nie mamy żadnych piosenek, a ja mam tymczasem gotowe utwory, które czekają na nagranie. Zobaczymy. Nie będę znęcał się nad tym tematem, bo to jest raczej delikatna sprawa. Pracuję ciężko solowo, bo śpiewam około 20 koncertów miesięcznie, ale zawsze znajdę czas na granie i nagrywanie z TSA. Na każdy koncert TSA przyjadę zawsze i zaśpiewam, bo to moja miłość. W tym, co się kryje pod tą nazwą, jest wielka część mnie - włożyłem w TSA wiele pracy, serca i talentu, i nie pozwolę tego zmarnować nikomu" - mówił w wywiadzie z PAP Life.

Ostatecznie Piekarczyk odszedł w 2018 r. - za mikrofonem zastąpił go Damian Michalski, znany z piątej edycji "The Voice of Poland" (ciekawostka - trenerem w show TVP był wówczas właśnie Marek Piekarczyk) i grupy Opiłki, w której gra również Marek Kapłon.

W połowie 2019 r. doszło do kolejnego rozłamu - z zespołem rozstali się gitarzyści Andrzej Nowak i Stefan Machel.

"Informujemy, że nasze wielokrotne propozycje wspólnego powrotu do aktywnej, muzycznej działalności zespołu TSA, nie znalazły zrozumienia i akceptacji Stefana Machela i Andrzeja Nowaka. W związku z tym, zdecydowaliśmy się na kontynuowanie działalności w nowym składzie personalnym" - takie oświadczenie pojawiło się na nowym facebookowym profilu TSA sygnowanym nazwiskami Janusza Niekrasza, Marka Kapłona i Damiana Michalskiego.

Po kolejnych miesiącach skład "nowego" TSA uzupełnili gitarzyści Piotr Lekki (1One) i Maciej Wester (Bonhart).

Przed wybuchem pandemii zespół rozpoczął prace w studiu nad premierowym materiałem. Na pierwszych koncertach fani usłyszeli m.in. nowe utwory "Żarłacz", "Jak jest" i "Niezwyciężony".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL