John Sykes nie żyje. Legendarny gitarzysta miał 65 lat
John Sykes, gitarzysta znany z grup Thin Lizzy i Whitesnake, zmarł po walce z chorobą nowotworową.

Informację o śmierci muzyka przekazano za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Z wielkim smutkiem informujemy, że John Sykes odszedł po ciężkiej walce z rakiem. Przez wielu zostanie zapamiętany jako człowiek o wyjątkowym talencie muzycznym" - napisano na oficjalnej stronie gitarzysty.
"Był troskliwym, życzliwym i charyzmatycznym człowiekiem, którego obecność rozświetlała pomieszczenie. Z pewnością maszerował w rytm własnego bębna i zawsze stawiał na słabszych. W ostatnich dniach mówił o swojej szczerej miłości i wdzięczności dla fanów, którzy wspierali go przez te wszystkie lata" - czytamy dalej w oświadczeniu.
John Sykes miał 65 lat.
John Sykes nie żyje - kim był?
John Sykes gitarą zainteresował się już jako nastolatek, a jego pierwszym idolem został Eric Clapton. Zawodową karierę rozpoczął w latach 80., trafiając do zespołu Tygers of Pan Tang.
Później - bez powodzenia - brał udział w castingu na gitarzystę Ozzy'ego Osbourne'a. W 1982 roku dołączył do grupy Thin Lizzy, z którą nagrał m.in. album "Thunder and Lightning".
Rok później zmienił formację, znajdując się w składzie Whitesnake. Jego grę można usłyszeć na albumach "Slide It In" oraz "Whitesnake".
W 1987 roku powołał do życia Blue Murder, a w 1994 roku rozwiązał grupę i postawił na karierę solową, w trakcie której wydał pięć albumów. Magazyn "Guitar World" umieścił go na liście 100 najlepszych gitarzystów heavymetalowych wszech czasów.








