Jack White po 50 latach ma swój pierwszy telefon. "Jestem niechętnym posiadaczem"
Jack White, znany z awersji do nowoczesnych technologii, w końcu dał się przekonać. Z okazji 50. urodzin otrzymał od swojej żony pierwszy w życiu telefon komórkowy. To symboliczny moment w karierze i życiu muzyka, który do tej pory skutecznie opierał się cyfrowemu światu.

Choć dla wielu z nas smartfon to codzienność, White przez lata udowadniał, że da się funkcjonować bez niego. Przełom nastąpił 9 lipca, kiedy na Instagramie pochwalił się wyjątkowym prezentem od żony Olivii Jean.
"Cóż, moi drodzy, to dla mnie koniec albo dopiero początek. Pierwszy raz w życiu jestem niechętnym posiadaczem telefonu komórkowego!" - napisał muzyk.
W dalszej części wpisu zdradził, że to decyzja jego żony, która miała na celu ułatwienie codziennych czynności - tych, które bez smartfona stawały się dla artysty coraz większym wyzwaniem.
Technologia wreszcie w jego dłoni
White przyznał, że coraz trudniej było mu radzić sobie bez telefonu w otaczającej go rzeczywistości.
"Moje dni były policzone od lat. Nie mogłem słuchać muzyki w samochodzie, nie mogłem sam zaparkować na parkingu z powodu kodów QR itp. itp. Chyba moja żona Olivia postanowiła być miła i skrócić cierpienia moje i moich bliskich" - dodał z charakterystycznym dla siebie dystansem.
Choć nowy rozdział w życiu artysty dopiero się zaczyna, nie ukrywa on dumy z tego, że udało mu się dożyć półwiecza bez ulegania cyfrowej presji.
Twórczość Jacka White'a: od garażu po eksperymenty
Jack White to nie tylko lider legendarnego duetu The White Stripes, ale także jeden z najbardziej wpływowych muzyków XXI wieku. Wraz z Meg White stworzył surowe, garażowe brzmienie oparte na minimalizmie, bluesie i punkowej energii. Przeboje takie jak "Seven Nation Army", "Fell In Love With A Girl" czy "Dead Leaves and the Dirty Ground" do dziś są hymnami alternatywnego rocka.
Po rozpadzie The White Stripes, White kontynuował twórczość. Powołał do życia zespoły The Raconteurs i The Dead Weather, a równolegle rozwijał solową karierę. Jego albumy solowe, takie jak "Blunderbuss" czy "Lazaretto", łączą klasyczny rock, psychodelię, country i elektronikę - tworząc unikalną i nieprzewidywalną mieszankę. Jako właściciel wytwórni Third Man Records, Jack White aktywnie wspiera winyle i analogowe techniki nagrywania, pozostając jednym z ostatnich bastionów analogowej autentyczności w erze streamingu.
Choć teraz sięgnął po telefon, trudno oczekiwać, by White całkowicie poddał się technologicznej rzeczywistości.









![Vito Bambino w katowickim Spodku: "Ciao Siciliani!" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MHYNTQ6LK1F5D-C401.webp)