Co dalej z pożegnalnym albumem Soundgarden? Są nowe informacje
W najnowszej rozmowie z magazynem "Billboard" perkusista Matt Cameron opowiedział o pracach nad pożegnalną płytą Soundgarden, częściowo przygotowaną jeszcze przed śmiercią wokalisty Chrisa Cornella. 62-letni muzyk po raz pierwszy też tak otwarcie ujawnił, co stało za jego rozstaniem z Pearl Jam po 27 latach.

Przypomnijmy, że na początku lipca Matt Cameron oficjalnie ogłosił, że po 27 latach rozstaje się z grupą Pearl Jam. To było duże zaskoczenie wśród fanów, bo legenda nurtu grunge grała w niezmienionym składzie właśnie od 1998 r. Zespół z Seattle zmieniał tylko perkusistów - kolejno w zespole grali: Dave Krusen (1990-1991), Matt Chamberlain (1991), Dave Abruzzese (1991-1994) i Jack Irons (1994-1998).
Po rozstaniu z Pearl Jam Matt Cameron ten etap swojej kariery nazwał "niesamowitą podróżą", a jego koledzy dodali, że perkusista zawsze będzie ich "muzycznym przyjacielem".
Matt Cameron z muzykami Pearl Jam znał się od lat 90. Z gitarzystami Stone'em Gossardem i Mikiem McCreadym oraz basistą Jeffem Amentem występował w efemerycznym projekcie Temple of the Dog działającym w latach 1990-1992. Był to hołd dla tragicznie zmarłego Andrew Wooda, wokalisty Mother Love Bone - w tym zespole towarzyszyli mu m.in. Gossard i Ament. Skład Temple of the Dog uzupełniał bliski przyjaciel Wooda, Chris Cornell, wokalista innej legendy z Seattle - Soundgarden, w którym gra również Cameron. Gościnnie zaśpiewał Eddie Vedder, przyszły wokalista Pearl Jam.
Matt Cameron zdradza powody odejścia z Pearl Jam
W najnowszym wywiadzie dla magazynu "Billboard" Matt Cameron po raz pierwszy zdradził powody odejścia z Pearl Jam.
"Miałem pewne problemy z trzygodzinnymi koncertami i ciągłymi trasami. (...) To zdecydowanie sztuka sama w sobie, móc grać takie koncerty... Jestem teraz w takim momencie, że chcę zagrać powalający 70-minutowy set i właśnie na tym się teraz skupiam" - wyjaśnił muzyk, który od 1986 r. jest też członkiem Soundgarden.
Mimo, że od jego odejścia upłynęło już ponad dwa miesiące, grupa Pearl Jam nie ogłosiła nazwiska następcy.
Co dalej z pożegnalną płytą Soundgarden?
Matt Cameron zdradził też, jak wyglądają prace nad pożegnalną płytą Soundgarden. Przypomnijmy, że działalność grupy przerwała samobójcza śmierć wokalisty Chris Cornella w 2017 r.
Pozostali muzycy (gitarzysta Kim Thayil, basista Ben Shepherd i perkusista Matt Cameron) wrócili dwukrotnie na dwa występy w hołdzie dla zmarłego frontmana - w styczniu 2019 r. i w grudniu 2024 r., za tym drugim razem pod szyldem Nudedragons z Shainą Shepherd w roli wokalistki. Dodajmy, że legenda grunge'u 8 listopada zostanie wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame.
Przed śmiercią Cornella Soundgarden pracował nad swoim siódmym studyjnym albumem, następcą "King Animal" z 2012 r. Po prawnych przepychankach z Vicky Cornell, wdową po wokaliście, uzgodniono, że płyta ukaże się z zrejestrowanymi partiami zmarłego frontmana.
Cameron ujawnił, że prace nad materiałem są już zaawansowane, a obecnie Kim Thayil nagrywa gitary.
"Emocjonalnie to były ekstremalne wzloty i upadki. (...) Usłyszenie głosu [Cornella] w tych mocnych, hardrockowych utworach to dla mnie najbardziej budująca rzecz na świecie. Potem słucham jego głosu solo, kiedy pracuję nad czymś, albo kiedy Kim lub Ben nad czymś pracują, i wszystko sprowadza się do faktu, że go z nami nie ma i że odszedł w sposób, który budzi tak wiele pytań. To było bolesne, ale jednocześnie bardzo budujące" - mówi Matt Cameron w rozmowie z "Billboardem".
Kim jest Matt Cameron?
62-letni obecnie perkusista do Pearl Jam dołączył po rozpadzie Soundgarden. Do współpracy został zaproszony w trakcie trasy promującej album "Yield", gdy z powodów osobistych i zdrowotnych zrezygnował Jack Irons. Cameron nauczył się 80 numerów w ciągu dwóch tygodni. Początkowo został zatrudniony na czasowe zastępstwo, ale w trakcie trasy otrzymał propozycję dołączenia na stałe. Ostatnią jego płytą w składzie Pearl Jam pozostaje pozostaje "Dark Matter" z 2024 r.
Matt Cameron w dorobku ma też albumy nagrane ze Skin Yard, Hater i Wellwater Conspiracy (w tym ostatnim zespole pełnił też funkcję wokalisty i gitarzysty) oraz dwa solowe wydawnictwa.
Współpracował też z takimi wykonawcami, jak m.in. The Prodigy, The Smashing Pumpkins, Chris Cornell, Tony Iommi i Geddy Lee.
W 2021 r. perkusista wszedł w skład supergrupy 3rd Secret, którą razem z nim tworzą gitarzysta Kim Thayil (Soundgarden), basista Krist Novoselic (Nirvana, Giants in the Trees), gitarzysta Bubba Dupree (Hater, Void) oraz dwie wokalistki Jennifer Johnson i Jillian Raye (Giants in the Trees).









