Chester Bennington skończyłby 50 lat. Za wielkim sukcesem skrywał ogromny ból
Jego głos znał niemal każdy fan rocka na świecie, a piosenki, które tworzył, dawały ukojenie milionom nastolatków. Jednak za potężnym wokalem i sceniczną charyzmą lidera Linkin Park, Chestera Benningtona, krył się potworny ból.

Chester Bennington urodził się 20 marca 1976 roku w Phoenix. Choć z zewnątrz jego wczesne życie mogło wydawać się zwyczajne, dom skrywał wiele mrocznych sekretów. Prawdziwy koszmar rozegrał się, gdy chłopiec był jeszcze pod opieką znajomego rodziny, przez którego - jak wyjawił po latach - był regularnie wykorzystywany. Choć opowiedział o wszystkim ojcu, nie doczekał się pomocy. "Byłem zmuszany do robienia rzeczy, których robić nie chciałem. To zniszczyło moją wiarę w siebie. Jak większość ludzi, bałem się cokolwiek powiedzieć. Nie chciałem, by pomyśleli, że jestem gejem czy kłamię. To było straszne doświadczenie" - opowiadał w 2008 roku na łamach "Kerrang!".
Ucieczka w muzykę i nałogi
Bolesne doświadczenia z domu potęgowało szkolne środowisko. Jak przyznawał Bennington, przez swój wygląd był nieustannie prześladowany przez rówieśników. Ukojenia próbował szukać w muzyce swoich idolów - Depeche Mode i Stone Temple Pilots, jednak życiowe doświadczenia pchnęły go w stronę silnych uzależnień. Muzyk nie ukrywał, że już w wieku 16 lat sięgał po twarde używki, z którymi potem próbował bezskutecznie walczyć niemal przez całe życie.
Z czasem wszystkie te traumatyczne przeżycia zaczęły znajdować ujście w jego tekstach. Mimo sukcesu Linkin Park, problemy nie zniknęły: "Ironia zyskania sławy i fortuny polega na niemożliwości pozbycia się dzięki nim demonów przeszłości. To uczucie wynikające z możliwości pisania o tych doświadczeniach, śpiewania o nich, bardzo mi jednak pomaga" - wyznał kiedyś piosenkarz.
Tragiczny koniec
Na dwa miesiące przed śmiercią wokalista zapewniał, że wyszedł na prostą. Wydawało się, że wydanie albumu "One More Light" jest nowym początkiem, a sam muzyk podkreślał, że "jest szczęśliwym człowiekiem". Jego optymizm zburzyła jednak nagła śmierć bliskiego przyjaciela, Chrisa Cornella z Soundgarden w maju 2017 roku.
Niedługo później, bo 20 lipca 2017 roku w kalifornijskim Palos Verdes Estates dokonano makabrycznego odkrycia - Chester Bennington również odebrał sobie życie. Tragedia wstrząsnęła nie tylko fanami i kolegami z zespołu, ale przede wszystkim jego rodziną. Jak wspominał przyjaciel muzyka, Sean Dowdell, na kilka dni przed śmiercią artysta wydawał się być "w siódmym niebie", będąc podekscytowanym muzycznymi planami. Lider Linkin Park osierocił szóstkę dzieci.
Głos pokolenia i gigantyczny sukces Linkin Park
Zanim jednak demony przeszłości wzięły górę, Chester Bennington zapisał się na kartach historii jako jeden z najważniejszych rockowych wokalistów XXI wieku. Dołączył do Linkin Park w 1999 roku (wtedy jeszcze pod nazwą Xero/Hybrid Theory), stając się brakującym ogniwem kalifornijskiej grupy. Ich debiutancki album "Hybrid Theory" z 2000 roku, łączący metal, rock, rap i elektronikę, stał się globalnym fenomenem - sprzedał się w ponad 30 milionach egzemplarzy i do dziś uchodzi za jeden z najlepiej sprzedających się debiutów XXI wieku. Głos Chestera, płynnie przechodzący od delikatnego śpiewu do potężnego krzyku, stał się znakiem rozpoznawczym zespołu, który na całym świecie sprzedał łącznie ponad 100 milionów płyt, tworząc takie hymny pokolenia jak "In the End", "Numb" czy "Crawling".
Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy, odczuwasz lęk i smutek, zadzwoń pod bezpłatny i czynny całą dobę numer pomocowy: 116 111 (Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży) lub 800 70 22 22 (Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie).









