Reklama

Paweł Domagała "Wracaj": Płyta doskonale przezroczysta [RECENZJA]

Paweł Domagała kapitalizuje medialny i komercyjny sukces swojego poprzedniego nagrania, wydając płytę lepszą niż poprzednio. Czyli doskonale średnią.

Paweł Domagała na okładce płyty "Wracaj"

Przyznaję bez bicia - masowej popularności singla "Weź nie pytaj" (posłuchaj!) ni w ząb nie rozumiałem. Czy może raczej nie empatyzowałem z nim, bo zwyczajnie nie czułem, gdzie w tym kawałku jakikolwiek potencjał przebojowości, czy wręcz po prostu fajności.

Reklama

Z drugiej strony już od kilku lat w polskiej sieci i muzyce widać tendencję, z którą Skandynawia czy Stany Zjednoczone mają do czynienia co najmniej od drugiej połowy pierwszej dekady XIX wieku, a więc gigantycznej eksplozji dziewcząt i chłopców w czapkach uszankach, z ukulele w rękach, którzy działając na przecięciu gatunku singer/songwriter z cuddlecorem ukazują nam wnętrze swoich ikeańskich sypialni, w zaciszu których śpiewają lepsze lub gorsze piosenki o rozterkach miłosnych przy sojowym latte.

To z jednej strony oryginalne i indywidualistyczne jak kawa ze Starbucksa, z drugiej strony jest dosyć łatwo dostępną i dosyć naturalną metodą artystycznej wypowiedzi. Paweł Domagała poprzednimi płytami doskonale się w ten nurt wpisał. I trzecią wcale się zoweń nie wypisuje. Rzeczone rozpięte między Ikeą a fanpagem "Jedzie śmieciarka" antyzadęcie realizuje się na "Wracaj" w trzynastu indie-folkowych piosenkach, które - a jakże - robią bardzo fajne wrażenie wskazując mniej lub bardziej znanych kolegów i koleżanki zza Bałtyku i Atlantyku.

Sprawdź tekst piosenki "Popatrz na mnie" w serwisie Teksciory.pl!

Czy tekstowo to jest wielka poezja? Z pewnością nie. Czy poezja w ogóle? Pewnie tak, bo nawet jeśli literackich objawień na albumie brakuje, to nie ulegamy wrażeniu że albo piosenka jest zupełnie o niczym i pisał ją darmowy generator dostępny w google'ach. Albo że ktoś tu naszą inteligencję uparcie obraża ładując kocopoły o tańcu na moście w Awinionie, bo mu się akurat rymuje czy pomarańczach w szklance, bo rozum postaradał.

Sprawdź tekst piosenki "Ja tak umiem" w serwisie Teksciory.pl!

Nie moja to bajka, moja to czaszki, flaki, pornogrind albo wciskanie wszędzie lewackiej agendy politycznej. Ale nie mam też nic przeciw, jeśli taki przekaz komuś pasuje.

Inną rzeczą jest muzyka. I ona ma w sobie coś niebywale wręcz letniego (jak woda w kranie), normikowego. Na charyzmie jej nie zbywa. Weźmy choćby takie "Żmijowisko", numer bardzo ładny, bardzo udany - nie przeczę. Ale dzieje się w nim coś, co może świetnie wyraził niedawno w wywiadzie aktor Jacek Braciak, komentując seriale TVN-u.

Braciak zarzucał im powtarzalność, to że są od siebie nierozróżnialne i że generalnie ulewa mu się na widok sceny, kiedy "ona w rozciągniętym swetrze patrzy przez okno na Warszawę nocą". To samo, co Braciak o serialach pisałem zresztą kilka tygodni wcześniej recenzując ostatnią płytę Marii Sadowskiej.

I tak oto "Żmijowisko", czy "Zamykam się na świat" bierzemy na ścieżkę dźwiękową takiego serialu i siedzi na niej doskonale. Ale to kłopot nawet nie samego Domagały, ile polskiego świata muzycznego ostatnich lat w ogóle. Kłopot, który omijać charyzmą i kreatywnością udaje się nielicznym, choćby Podsiadle czy Zalewskiemu.

Następna rzecz, że Domagała nie jest wybitnym wokalistą. I nie musi być, wszak muzyka to dla niego trochę robota na boku. Radzi sobie, ale jego wokal tym mocniej może szereguje tę muzykę na półeczce ze średniakami. Rzeczami raczej przezroczystymi. Owszem, nieszkodliwymi, świetnymi - zakładam - jako tło do prac domowych, montażu kolejnego ikeańskiego segmenciku, renowacji chałupniczymi metodami kawowego stolika i tak dalej. I spoko. Bierzcie z tego wszyscy. Wyżej skoczyć "Wracaj" nie daje rady. Ale i nie wydaje się, żeby miało do takiego skoku szczególne ambicje.

Paweł Domagała "Wracaj", Mystic

6/10

***Zobacz także***

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Domagała | recenzja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje