AJLA "Ala17 EP": Polski trip-hop ze współczesnym twistem [RECENZJA]
AJLA na swojej debiutanckiej EP-ce, tworzonej w ścisłej współpracy z Cool P, skutecznie łączy wpływy trip-hopowe, jazzowe oraz soulowe wraz z dużo nowocześniejszymi odłamami muzyki urban. To ciekawa zapowiedź, ale - jak to w przypadku debiutu - nadal odczuwa się tu poszukiwanie własnej drogi.

Ze wszystkich nurtów muzycznych, rodzących się w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, przejścia do niszy trip-hopu żałuję chyba najbardziej. To gatunek, który zrodził dużo zapamiętanych na lata, jednocześnie bardzo eklektycznych - mimo określonych założeń - dzieł, które do dziś zachwycają złożonością czy warstwą produkcyjną.
Ostatecznie można powiedzieć, że trip-hop rozbił się na dwa główne nurty: ten mroczny "hip-hop na kwasie" tworzony przez Massive Attack czy Tricky'ego oraz mniej duszny, a bardziej uduchowiony "jazz na kwasie", reprezentowany przez Portishead. I wydaje się, że większość epigonów gatunku podążyła tą pierwszą drogą, przez co nie wyrosło nam wielu spadkobierców grupy Beth Gibbons. Tak jakby twórcy z miejsca będą się bali, że nie będą w stanie udźwignąć tego brzmienia.
Myślę, że AJLA na "Ala17 EP" nie ma nawet zamiaru zabiegać o trofeum dziedziczki tronu. Ostatecznie jednak bierze ten portisheadowy trip-hop na warsztat i ze wsparciem produkcyjnym Cool P z Ćpaj Stajlu wykręca go z pełną świadomością tego, co wydarzyło się w elektronice przez ostatnie 30 lat, po czym oddaje słuchaczowi w wersji współczesnej. Bardzo smacznej, warto dodać. Takiej, w której jest ostatecznie coś swojskiego, co nie pozwalałoby wyobrazić sobie tworzenia tej produkcji w innym miejscu niż kraj nad Wisłą.
Ten portisheadowy trop jest już bardzo wyraźny w rozpoczynającym płytę "Lipcu i sierpniu". Pulsujący, wolny rytm i śpiewanie z jednej strony jakby od niechcenia, z drugiej podskórnie podkreślające złożoność przekierowywanych w tekście emocji. Aż trudno w to uwierzyć, ale ten puls jeszcze bardziej zwalnia w przypadku "Znikam", który z soulowego wejścia wraz z upływem czasu kieruje się coraz bardziej w psychodeliczne rejony, by pod koniec wokal stawał się nieczytelny w nałożonych na niego przesterach.
Tutaj warto wspomnieć, że AJLA wywodzi się ze środowiska jazzowego, w którym dalej aktywnie się udziela i nawet niespecjalnie ukrywa, że to najbliższe jest jej sercu. Nic dziwnego, że daje temu upust w "Obłędzie". Mroczny, przejmujący fortepian nadaje klimat, a AJLA snuje się po nim w sposób, który nie potrzebuje słów, aby odczuć emocje, które chce tam włożyć. Przez połowę numeru, którą kontroluje bohaterka tej recenzji, działa to wręcz perfekcyjnie. Cool P, choć świetnie sprawdza się w kontekście kontrastu do noirowej wręcz zwrotki AJLI, jednocześnie jest dowodem impasu wokalnego, jaki ciąży ostatnio na liderze Ćpaj Stajlu, który wyraźnie za bardzo zaprzyjaźnił się z auto-tune'owym, mumblującym chaosem.
Gościnny udział rapowy zalicza tu również Zdechły Osa, który w swoim junkie stylu niby pasuje do tematu, ale jednocześnie wprowadza gryzącą wręcz niechlujność. Honor gości ratuje jak zwykle perfekcyjna Kacha z Coals, która doskonale wchodzi we wspólny dialog z AJLĄ w post-trapowym "Co z tobą mała" (w ogóle co za świetnie przełamujący zwrotki refren!). Kto wie, czy to nie jeden z najlepiej rozegranych featuringów, jakie słyszałem od dawna.
"Ala17 EP" to naprawdę intrygująca zapowiedź dalszych ruchów i czuję się niesamowicie zaciekawiony tym, co może dziać się w przyszłości oraz w którą stronę ostatecznie pójdzie AJLA. Chciałbym natomiast, by popularność materiału nie opierała się na obecności bardziej rozpoznawalnych na rynku muzycznym kolegów, bo ich gościnne udziały wokalne ewidentnie ciągną ten bardzo udany materiał w dół. I naprawdę wierzę w to, że AJLA pod tym kątem byłaby w stanie udźwignąć go samotnie - a jeżeli już featy, to niech będą takie jak z Kachą, w których chemię czuć już po pierwszych sekundach.
AJLA, "Ala17 EP", Dyspensa Records
7/10


![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)





