Niewidomy gwiazdor nigdy nie przejdzie na emeryturę. "Znacie prawdę"
Autor oscarowego przeboju "I Just Called to Say I Love You" w maju skończył 75 lat. W najnowszym wywiadzie Stevie Wonder wyjawił, że mimo tego słusznego wieku nie przymierza się do zakończenia swojej niezwykle owocnej kariery. Legendarny piosenkarz podkreślił, że planuje tworzyć do ostatnich dni. Na jednym z ostatnich koncertów odniósł się też do krążącej od lat teorii, że tak naprawdę nie utracił wzroku.

"Dopóki oddychasz, dopóki bije twoje serce, masz jeszcze wiele do zrobienia" - zaznaczył zdobywca 25 statuetek Grammy.
Stevie Wonder należy niewątpliwie do grona najbardziej ikonicznych postaci branży muzycznej. Na przestrzeni lat artysta wylansował szereg kultowych hitów, takich jak "Superstition", "Isn't She Lovely?" czy napisana do filmu "Kobieta w czerwieni" ballada "I Just Called to Say I Love You", za którą w 1985 roku gwiazdor otrzymał Oscara i Złoty Glob. Na swoim koncie ma on również 25 statuetek Grammy i aż 74 nominacje do tej prestiżowej nagrody.
Stevie Wonder: Nie zatrzymam daru
Goszcząc w podcaście BBC "Sidetracked with Annie and Nick", 75-letni Wonder ogłosił, że mimo sędziwego wieku nie przymierza się do zakończenia swojej niezwykle owocnej kariery, w czasie której sprzedał przeszło 100 mln płyt. Legendarny piosenkarz zdradził, że planuje kontynuować działalność artystyczną do ostatnich dni.
"Dopóki oddychasz, dopóki bije twoje serce, masz jeszcze wiele do zrobienia. Nie zatrzymam daru, który wciąż przepływa przez moje ciało - tak jak rysownik nie przestanie ot tak rysować. Po prostu idziesz naprzód. Dopóki potrafisz posługiwać się swoją wyobraźnią, dopóki jesteś kreatywny i pozwalasz swojemu umysłowi pracować, nie musisz przechodzić na emeryturę" - wyjaśnił legendarny wokalista.
I dodał, że tworzenie muzyki i występowanie przed publicznością jest tym, co go napędza i przynosi największą satysfakcję.
"Uwielbiam grać muzykę, to moja mantra. Śpiewanie jest dla mnie jak wzięcie kolejnego oddechu. Kocham to, co robię" - zaznaczył Wonder, który szykuje się obecnie do kolejnych występów w ramach trwającego tournée "Sing Your Song! As We Fix Our Nation's Broken Heart". Nadchodzące koncerty odbędą się m.in. w Pittsburghu, Nowym Jorku i Atlancie.
Stevie Wonder tak naprawdę widzi? Tak skomentował niesamowitą teorię
Swego czasu w sieci zaczęły krążyć plotki, że Wonder, który stracił wzrok w wyniku komplikacji poporodowych, tak naprawdę... udaje niewidomego. Artysta skomentował te absurdalne doniesienia podczas niedawnego koncertu w Walii.
"Znacie prawdę. A prawda jest taka, że wkrótce po narodzinach utraciłem zdolność widzenia. Okazało się to błogosławieństwem, bo pozwoliło mi ujrzeć świat z perspektywy prawdy. Dostrzegać dusze ludzi, a nie ich wygląd" - wyznał piosenkarz.
Teorie o tym, że Wonder wcale nie stracił całkowicie wzroku krążą już od ponad 20 lat. Internauci cytowali m.in. wypowiedzi Boya George'a, który opowiedział historię o tym, jak Stevie na imprezie chwycił go, mimo iż ten w żaden sposób nie dał mu znać, gdzie jest. Z kolei Wonder miał puścić jedną ze swoich nowych piosenek Lionelowi Richiemu w samochodzie, siedząc za kierownicą.
"Włożył taśmę, a potem odwrócił się i zaczął zjeżdżać z podjazdu. Krzyknąłem: 'Stevie! Co robisz?'. A on powiedział: 'Ach, mam cię!'" - wspominał Richie w 2019 r. w programie Kelly Clarkson.
Kolejnym "niezaprzeczalnym" dowodem miało być nagranie z koncertu Paula McCartneya, w trakcie którego były Beatles trąca mikrofon, a Stevie Wonder go łapie. Od 2011 roku filmik zdobył ponad dwa miliony wyświetleń.
W międzyczasie zaczęły również pojawiać się absurdalne pogłoski, ze Stevie Wonder prowadził autobus, a nawet pilotował samolot. Dodatkowo nieoficjalnie mówiło się także o zaproszeniu Wondera do amerykańskiego "Tańca z gwiazdami". Na ten temat wypowiedział się m.in. dziennikarz ESPN Bomani Jones, który również wysnuł tezę, że muzyk nie jest całkowicie niewidomy.




![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)




