Gosia Andrzejewicz szczerze o koncertowych realiach. "Każdy po prostu musi z czegoś żyć"
Wokalistka nie owija w bawełnę: inflacja, wysokie ceny paliwa, honoraria dla ekipy – to tylko niektóre z kosztów, które musi pokryć, by zagrać koncert. Artystka tłumaczy też, dlaczego wspieranie muzyków poprzez zakup biletów jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Gosia Andrzejewicz w rozmowie z Plejadą otwarcie przyznała, że organizacja występów scenicznych stała się znacznie droższa niż jeszcze kilka lat temu. Piosenkarka wymienia konkretne wydatki: paliwo, stylizacje, wizaż, ale przede wszystkim - wynagrodzenia dla całej technicznej ekipy.
"Wzrosły drastycznie, począwszy od nawet paliwa, bo przecież na każdy koncert trzeba się jakoś dostać" - mówi artystka. "Wszystko zaczyna się od cen paliwa, a kończy, chociażby, na makijażystce, która musi zrobić piękny make-up. Fryzura, stylizacja - też to wszystko kosztuje. Już nie mówiąc o całej ekipie technicznej. Każdy po prostu musi z czegoś żyć. Prąd - tych kosztów jest naprawdę bardzo dużo" - podkreśla.
Wysokie ceny biletów? Gosia szuka balansu
Andrzejewicz nie ukrywa, że rozumie rozgoryczenie niektórych fanów związane z cenami biletów na koncerty, ale zaznacza, że wpływ na to mają czynniki niezależne od artystów.
"Mamy inflację, więc rozumiem, że ceny wzrastają. Przecież ceny żywności też są bardzo wysokie" - zaznacza. Dlatego też stara się balansować swoją działalność koncertową, występując zarówno na biletowanych wydarzeniach, jak i bezpłatnych imprezach miejskich. "Nie każdego stać na drogie bilety. Trzeba po prostu korzystać z takich imprez" - apeluje.
"Jeśli kogoś stać, to zachęcam do tego, żeby wspierać artystę właśnie poprzez kupowanie biletów. To jest naprawdę ważne" - dodaje.
Quebonafide i niespodziewany tribute
Wokalistka wspomina również zaskakujące zdarzenie, jakie miało miejsce po koncercie Quebonafide na PGE Narodowym. Raper podczas swojego występu zacytował jeden z utworów Gosi Andrzejewicz, co było dla niej kompletnym zaskoczeniem.
"Dowiedziałam się o tym od moich fanów, którzy nagrali tę sytuację i wysłali mi linka na Instagramie. Totalny spontan. Nie spodziewałam się, że właśnie Quebo jest fanem mojej muzyki" - wyznała.
W odpowiedzi na ten gest, Andrzejewicz zaprosiła rapera na swój koncert w Przechlewie. Ten jednak się nie pojawił.
Twórczość Gosi Andrzejewicz: od ballad do klubowych hitów
Kariera Gosi Andrzejewicz rozpoczęła się na początku lat 2000. Jej debiutancki album z 2004 roku zawierał takie hity jak "Nieśmiały chłopak" czy "Wojowniczka", które przyniosły jej ogromną popularność i rzeszę fanów. Później artystka przeszła metamorfozę muzyczną, kierując się ku brzmieniom tanecznym i klubowym, czego przykładem są utwory "You Can Dance" czy "Film".
Współpracowała z producentami z zagranicy, a jej single gościły na listach przebojów m.in. w Niemczech i Austrii. Mimo zmieniających się trendów, Andrzejewicz pozostaje wierna melodyjności i emocjom w tekstach.
Koszulki, pozdrowienia i kontakt z fanami
Choć głównym źródłem zarobku pozostają koncerty i streaming muzyki, Gosia Andrzejewicz znalazła także inne sposoby na utrzymanie kontaktu z fanami. Na platformie Cameo oferuje personalizowane, płatne pozdrowienia. Jak podaje serwis, za krótką wiadomość wideo trzeba zapłacić kilkadziesiąt dolarów. To coraz popularniejsza forma kontaktu gwiazd z odbiorcami, szczególnie wśród artystów niezależnych.
Dodatkowo w mediach społecznościowych artystka promuje własne gadżety, w tym koszulki i bluzy z autorskimi grafikami oraz cytatami z piosenek. Tego typu aktywności pozwalają nie tylko zbudować więź z fanami, ale również zdywersyfikować przychody w trudnym czasie dla branży muzycznej.



![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)





