Czesław Mozil wspomina Stanisława Soykę. "U największych mistrzów jest najmniej snobizmu"

Dwóch mężczyzn stoi razem i patrzy w kierunku aparatu, jeden z nich uśmiecha się szeroko, a drugi ma poważniejszy wyraz twarzy, w tle widoczne są zamazane postacie i wnętrze z ciepłym oświetleniem.
Czesław Mozil wspomina zmarłego Stanisława SoykęWlodarski/REPORTEREast News

Zobacz również:

Muzyka ponad wyścigiem show-biznesu

Doświadczenie i pokora mistrza

Soyka - artysta spełniony i eksperymentujący

MIÜ (Dre$$code): Moja terapeutka się na mnie denerwujeINTERIA.PLINTERIA.PL