Reklama

Bryan Adams w Krakowie - relacja z koncertu

Świetna atmosfera, kapitalne anegdoty, wspaniała forma muzyków - koncert Bryana Adamsa w Kraków Arenie należy niewątpliwie zaliczyć do bardzo udanych. No i te przeboje!

To, że Bryan Adams na scenie prezentuje się świetnie to wiem, bo mocno w pamięci zapadł mi jego występ na stadionie w Rybniku w czerwcu 2011 roku. We wtorek (16 grudnia) okazja do spotkania była jednak wyjątkowa, bo Kanadyjczyk odwiedził Kraków w ramach trasy z okazji 30-lecia płyty "Reckless". Ten album z 1984 roku sprawił, że Adams stał się gwiazdą wielkiego formatu. Na całym świecie rozeszło się ponad 12 mln egzemplarzy "Reckless".

Reklama

To właśnie materiał z tego albumu wypełnił pierwszą część koncertu w Kraków Arenie. Od tytułowego utworu zagranego na początku widać było, że to będzie udany wieczór. Piątka doświadczonych facetów ubrana niemal jednakowo (zwykłe czarne bluzki i takie same spodnie) tworzyła niezwykle zgrany organizm. Takie numery z "Reckless" jak choćby "Run to You", "One Night Love Affair", "Kids Wanna Rock" czy "It's Only Love" (Adams mocno dziękował śpiewającej z nim w oryginalnej wersji Tinie Turner za możliwość współpracy, która wyniosła go na szczyty list przebojów) to esencja radiowego pop-rocka z lat 80. Te refreny pamięta się do dziś, co było doskonale widać i słychać, gdy Bryana wokalnie wyręczała publiczność. Nie było zapowiadanego kompletu w Kraków Arenie (choć trybuny wypełnione były raczej szczelnie), ale te prawie 10 tys. zrobiło niezły hałas.

"Będą utwory, które znacie bardzo dobrze i takie, które usłyszycie po raz pierwszy, ale to mój koncert!" - tak Bryan Adams tłumaczył odegranie piosenek z płyty "Reckless". Do tego trzeba dołożyć przepyszną anegdotę o rozmowach z wytwórnią w sprawie wydania "Reckless" (opowieść o ograniczeniach płyty winylowej i nowej, "świetnej" technologii - CD). Mimo wprowadzenia nowego formatu Adams miał usłyszeć, że na płycie może znaleźć się tylko 10 piosenek, choć muzyk miał 17 utworów. Komplet udało się dopiero umieścić na specjalnej jubileuszowej wersji w listopadzie tego roku. Z tych "dodatkowych" piosenek w Krakowie usłyszeliśmy w sumie trzy: "Reckless", "The Boys Night Out" i "Let Me Down Easy" (w akustycznej wersji w wykonaniu samego Adamsa).

A te przepiękne ballady, z których słynie Kanadyjczyk (dodajmy, w świetnej formie wokalnej)? Sypał nimi jak z rękawa, umiejętnie wplatając między rozpędzone rockowe numery. "Heaven" na przemian z "It's Only Love" i "Somebody", "(Everything I Do) I Do It For You" z "Robin Hooda" wciśnięte między "Summer of '69" i "Cuts Like a Knife", za moment "Please Forgive Me" poprzedzone jednym z moich ulubionych kawałków "Can't Stop This Things We Started".

Po Rybniku nie było też dla mnie zaskoczeniem, jak świetnie Adams bawi się na scenie ze swoimi muzykami: gitarzystą Keithem Scottem, perkusistą Mickeyem Currym, basistą Normem Fisherem i klawiszowcem Garym Breitem. I to, że Bryan bez ich wsparcia, sam z gitarą akustyczną, potrafi rozbujać całą halę, by za chwilę uciszyć fanów jednym gestem.

Przy nieco bluesowym "If Ya Wanna Be Bad Ya Gotta Be Good" Adams zachęcił do tańca w rytm muzyki jedną dziewczynę z trybuny. Błyskawicznie do niej dołączyły dwie inne panie, co Kanadyjczyk skomentował: "Kiedy w Polsce proszę jedną dziewczynę, to dostaję trzy". Za udane pląsy panie zostały nagrodzone okolicznościowymi koszulkami Bryana z trasy koncertowej "Reckless".

Na koniec bisów na scenie tradycyjnie pozostał sam Adams, wzruszając akustycznymi wykonaniami "Straight From The Heart" (dodatkowo wspomagał się harmonijką ustną) i filmowego przeboju "All For Love" z "Trzech muszkieterów" (w oryginale towarzyszyli mu jeszcze Sting i Rod Stewart, tu wystarczyły gardła polskiej publiczności). Ostatnią piosenką - "Christmas Time" - Kanadyjczyk przypomniał nam, że mamy drugą połowę grudnia i raptem za parę dni święta Bożego Narodzenia. "Happy Christmas" - złożył nam życzenia Adams. Bryan, dzięki za prezent na gwiazdkę, był naprawdę wspaniały.

Setlista krakowskiego koncertu Bryana Adamsa:

"Reckless"
"One Night Love Affair"
"She's Only Happy When She's Dancin'"
"Run to You"
"The Boys Night Out"
"Heaven"
"Kids Wanna Rock"
"It's Only Love"
"Long Gone"
"Somebody"
"Ain't Gonna Cry"
"Summer of '69"
"Let Me Down Easy" (cover Rogera Daltreya)
"(Everything I Do) I Do It For You"
"If Ya Wanna Be Bad Ya Gotta Be Good"
"Cuts Like a Knife"
"Can't Stop This Things We Started"
"Please Forgive Me"
"When You're Gone"
"18 til I Die"
"Cloud #9"
"The Only Thing That Looks Good On Me Is You"
bis:
"Running Scared" (cover Roya Orbisona)
"C'mon Everybody" (cover Eddiego Cochrana)
"She Knows Me"
"Straight from the Heart"
"All For Love"
"Christmas Time".

Michał Boroń, Kraków


Zobacz teledyski Bryana Adamsa na stronach Interii!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bryan Adams

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje