Ozzy Osbourne nie żyje. Fani żegnają go wzruszającymi słowami
Zmarł Ozzy Osbourne. Legendarny muzyk miał 76 lat. Fani i przyjaciele ze sceny we wzruszających słowach żegnają wokalistę.

"Z większym smutkiem, niż można wyrazić słowami, musimy poinformować, że nasz ukochany Ozzy Osbourne zmarł dziś rano. Był z rodziną i otoczony miłością" - tymi słowami rodzina przekazała informację o śmierci wokalisty.
Osbourne miał 76 lat i od dłuższego czasu zmagał się z chorobą Parkinsona.
Zaledwie trzy tygodnie temu odbył się pożegnalny koncert "Back To The Beginning", podczas którego uhonorowano bogatą historię Black Sabbath. "Nie macie pojęcia, co czuję - dziękuję wam z całego serca" - mówił wtedy Osbourne.
Nie żyje Ozzy Osbourne. Żegnają go fani i przyjaciele
W sieci pojawiło się wiele wzruszających słów, które fani kierowali do zmarłego wokalisty.
"Ścieżka dźwiękowa mojego życia zawiera wiele piosenek Ozzy'ego i Black Sabbath. RIP, dzięki za dzielenie się swoim życiem z nami wszystkimi", "Wydaje mi się, że koniec pewnej epoki. Słucham Black Sabbath i Ozzy'ego od dziecka. Podczas gdy inne zespoły przychodziły i odchodziły, Sabbath był ze mną przez całą drogę. Dziękuję za muzykę, wspomnienia i wszystko co dałeś. Spoczywaj w pokoju, Ozzy", "Ozzy żyje... On opuścił świat nas, śmiertelników, tylko po to, by wrócić do swojego królestwa... Dziękujemy za odwiedziny" - piszą fani w mediach społecznościowych.
Osbourne'a pożegnali również przyjaciele z zespołu i branży. "Nie mogę w to uwierzyć! Mój drogi przyjaciel Ozzy zmarł zaledwie kilka tygodni po naszym występie w Villa Park. To taka rozdzierająca serce wiadomość, że nie mogę znaleźć słów, nigdy nie będzie drugiego takiego jak on. Geezer, Bill i ja straciliśmy brata" - przekazał Tony Iommi.
"Był drogim przyjacielem i wielkim pionierem, który zapewnił sobie miejsce w panteonie bogów rocka. Był prawdziwą legendą. Był również jednym z najzabawniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem. Będzie mi go bardzo brakowało. Sharon i całej rodzinie przesyłam moje kondolencje i wyrazy miłości" - wspomniał z kolei Elton John.
Wokalistę pożegnał też zespół Metallica. "Nie sposób opisać słowami, co Ozzy Osbourne znaczył dla Metalliki. Bohater, ikona, pionier, inspiracja, mentor, a przede wszystkim przyjaciel - to tylko kilka określeń, które przychodzą na myśl. Ozzy i Sharon wierzyli w nas i odmienili nasze życie i karierę. Nauczył nas grać w wielkiej lidze, będąc jednocześnie ciepłym, serdecznym, angażującym i ogólnie genialnym człowiekiem. Jesteśmy zrozpaczeni i zdruzgotani tą stratą" - skomentowali.
"Kiedy Ozzy zaśpiewał 'Mama I'm Coming Home' na swoim pożegnalnym koncercie, cały rockowy świat wstrzymał oddech. Dla nas w Steel Panther ten człowiek jest czymś więcej niż tylko legendą - jest powodem, dla którego wzięliśmy gitary, spryskaliśmy włosy i goniliśmy za marzeniami mocniej niż kiedykolwiek" - napisał Michael Starr.
Pożegnalne posty wstawili także dziennikarz Nick Beres czy Ronnie Wood znany z The Rolling Stones. Ozzy Osborne miał 76 lat.









