Nie żyje Lil Poppa. Muzyk miał zaledwie 25 lat
Środowisko hip-hopowe pogrążyło się w żałobie. W wieku 25 lat zmarł Lil Poppa, wschodząca gwiazda amerykańskiej sceny rapowej. Informację o jego śmierci potwierdziło biuro koronera hrabstwa Fulton w stanie Georgia. Tragiczna wiadomość pojawiła się zaledwie kilka dni po premierze jego nowego singla.

Lil Poppa, a właściwie Janarious Mykel Wheeler, zmarł 18 lutego. Jak przekazali przedstawiciele służb medycznych, przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana i pozostaje przedmiotem śledztwa. Według doniesień medialnych artysta został uznany za zmarłego o godzinie 11:23 czasu lokalnego. Na ten moment okoliczności zdarzenia pozostają niejasne, co tylko potęguje poruszenie wśród fanów i branży muzycznej.
Fala pożegnań ze sceny hip-hopowej
Wieści o śmierci rapera błyskawicznie obiegły internet, wywołując lawinę reakcji. Hołd artyście oddali m.in. Dej Loaf, Mozzy oraz Nardo Wick.
Poruszające słowa opublikowała także Caroline "Baroline" Diaz, szefowa Great Day Records, która współpracowała z raperem na początku jego kariery. "Mój młodszy brat odszedł. Poppa, tak bardzo cię kocham. Jestem zdruzgotana. Byłeś jednym z pierwszych artystów, których miałam w Interscope. Nadzorowałam cztery twoje projekty. Jestem teraz bardzo smutna" - napisała.
Równie emocjonalne wpisy pojawiły się pod ostatnim postem artysty na Instagramie. Fani nie kryli szoku i bólu. "Bracie, boli mnie to, jakbym naprawdę cię znał, a byłem tylko fanem" - czytamy w jednym z komentarzy. Inni zwracali uwagę na nagły wzrost popularności po jego śmierci: "Miałeś 800 tysięcy obserwujących, teraz milion… oni zaczynają kochać, gdy już odejdziesz".
Kariera przerwana w kluczowym momencie
Lil Poppa był związany z wytwórnią Collective Music Group należącą do Yo Gotti, z którą podpisał kontrakt w 2022 roku. Na przestrzeni lat współpracował z wieloma artystami, budując swoją pozycję w świecie rapu.
Rozpoznawalność przyniósł mu utwór "Purple Hearts" z 2018 roku, który zdobył miliony odsłon w serwisie YouTube. W kolejnych latach rozwijał styl oparty na emocjonalnych tekstach i osobistych doświadczeniach.
W wywiadzie z 2021 roku mówił: "To dla mnie bardzo ważne. Uświadamia mi to, że mam siłę zmienić czyjeś spojrzenie na trudne sytuacje. Muszę więc być wystarczająco dojrzały, by radzić sobie z własnymi problemami".
Nowa muzyka i plany na przyszłość
Zaledwie kilka dni przed śmiercią, 13 lutego, raper zaprezentował singiel "Out of Town Bae". Utwór zapowiadał kolejny etap w jego karierze, która nabierała tempa po wydaniu albumu "Almost Normal Again" w sierpniu 2025 roku. Artysta miał za sobą intensywną trasę koncertową pod koniec ubiegłego roku i planował kolejne występy, w tym koncert w Nowym Orleanie w marcu.
W dorobku Lil Poppy znalazły się także projekty, które trafiły na listę Billboard 200, w tym "Blessed, I Guess" oraz "Under Investigation 3". Szczególne uznanie zdobył również album "Heavy is the Head", który dotarł do 4. miejsca zestawienia Heatseekers Albums.





![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



