L.U.C. odkłada mikrofon do szuflady. "Powinienem się ogarnąć"
Lukasz Rostkowski znany szerzej jako L.U.C. na polskiej scenie zadebiutował ponad dwie dekady temu. Muzyk może chwalić się nie tylko pokaźną dyskografią, ale także sporymi zasługami dla hip-hopu. W 2007 roku, dzięki niemu rap trafił do filharmonii. Co więcej, ścieżka dźwiękowa do filmu "Chłopi" jego autorstwa zgłoszona została jako polski kandydat do Oscara. Teraz Rostkowski podjął decyzję o pożegnaniu się z mikrofonem.

Pochodzący z Zielonej Góry L.U.C. swoją karierę muzyczną zaczął w 2003 roku. Na przestrzeni lat wydał aż 11 solowych albumów studyjnych, realizował projekty m.in. z Muzeum Powstania Warszawskiego, Universal Hip-Hop Museum New York czy New Orleans Jazz Museum oraz współpracował z gwiazdami takimi jak Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Kaliber 44, Grubson czy Peja.
Teraz muzyk poinformował, że nadeszła pora pożegnać się z karierą rapera, aby w pełni skupić się na tworzeniu muzyki filmowej.
L.U.C. żegna się ze sceną rapową
Raper i producent pracował nad ścieżką dźwiękową do filmu "Chłopi", którego premiera odbyła się w październiku 2023 roku. Muzyka i film zostały wyjątkowo dobrze przyjęte, a Rostkowski otrzymał nagrodę Orła za najlepszą muzykę filmową. Dzieło zgłoszone było również jako polski kandydat do Oscara, jednak nie otrzymało nominacji.
L.U.C. w mediach społecznościowych przekazał, że 26 lipca 2025 roku podczas własnego festiwalu muzycznego Brasswood Festival zamknie rapowy rozdział swojej kariery i skupi się na tworzeniu muzyki filmowej.
"Kiedy rok temu 'Variety' wymieniło mój soundtrack do 'Chłopów' jako jeden z 15 z szansą na Oscara zrozumiałem, że powinienem się ogarnąć i dokonać paru zmian w moim życiu. 22 lata temu rap pomógł mi rozprawić się z trudnymi chwilami mojego życia. Pokochałem go, chciałem nim ulepszyć świat i pomagać innym pokonywać życiowe wertepy. I tak rymując dwie dekady, wędrowałem przez gatunki szukając swojego miejsca. Zawsze byłem trochę inny i gdzieś 'pomiędzy' - za jazzowy dla hip-hopu, za hip-hopowy dla elektroniki. Potrzeba nauki i szukania własnej ścieżki oraz fascynacja różnorodnością muzyki sprawiły, że czasem zdobywałem szczyty i nagrody a czasem lądowałem w ślepych chaszczach, podrapany, bez buta i z mrówkami w zębach. Cały czas jednak wiedziałem, że w głębi duszy chcę spełnić młodzieńcze marzenia filmowe. Obiecałem sobie, że około czterdziestki zawalczę o to" - przyznał artysta.
Brasswood Festival
Wydarzenie obędzie się między 25 a 26 lipca 2025 w Operze Leśnej w Sopocie. Jak przekazuje L.U.C., ma to być coś więcej niż tylko muzyczny festiwal. Fani usłyszą na żywo najważniejsze, przełomowe utwory w twórczości rapera w nowych aranżacjach oraz ciekawej oprawie wizualnej.
"Nie ma bardziej symbolicznej sceny, by powiedzieć rapowi 'dziękuję' i ruszyć dalej" - mówi Rostkowski.