W garażu trzyma skarby warte fortunę. Które jest najdroższe?

Nick Mason jest dumny ze swojej pasji. Często chwali się nią publicznie /Andreas Rentz/Getty Images /Getty Images

Nick Mason, który zasłynął jako perkusista legendarnej grupy Pink Floyd, kończy 80 lat! Słynny muzyk jest na co dzień pasjonatem motoryzacji - od dekad kolekcjonuje luksusowe, często limitowane do zaledwie kilku sztuk samochody. Niektóre z nich są warte prawdziwą fortunę.

Nick Mason jest jednym z założycieli brytyjskiej grupy Pink Floyd (posłuchaj!), a jednocześnie jedynym jej członkiem, który wystąpił na wszystkich płytach i koncertach zespołu. W ostatnich latach za sprawą Summer Fog Festival kilkukrotnie gościł w Polsce wraz z grupą The Saucerful of Secrets - ostatnio w lipcu ubiegłego roku.

Reklama

Nick Mason to prawdziwa legenda rockowej muzyki psychodelicznej oraz progresywnej. W 1965 r. był jednym z założycieli Pink Floyd. Grupa nagrała piętnaście albumów, które sprzedały się w łącznym nakładzie blisko 300 milionów egzemplarzy. Pink Floyd do dziś pozostaje inspiracją dla wielu młodych zespołów, a systematycznie wznawiane płyty grupy cieszą się niesłabnącym powodzeniem. 

W ubiegłym roku legendarny zespół obchodził 50-lecie krążka "Dark Side of The Moon", który został wydany w nowej, koncertowej wersji, ale także "Redux" autorstwa basisty Floydów.

Nick Mason uwielbia luksusowe samochody. Są warte fortunę

80-letni muzyk oprócz gry na instrumencie najmocniej kocha prędkość. Może jeszcze bardziej - luksusowe samochody. Przez jego kolekcję przewinęło się już około 300 pojazdów, a tylko niektóre doznały zaszczytu pozostania w garażu perkusisty na dłużej.

Jak przyznawał w książce "Moje wspomnienia", miłość do czterech kółek odziedziczył po tacie. "Wychowałem się na zapachu spalin samochodowych, na rozkręcaniu Astona 7, na majsterkowaniu z narzędziami w garażu i na oglądaniu jego wyścigów zabytkowym Bentleyem. Jak tego nie kochać? Nic dziwnego, że się zauroczyłem" - opowiadał Mason. 

Jego pierwszym samochodem był Austin Seven "Chummy", wyprodukowany w 1930 roku. To właśnie to auto chciał od niego pożyczyć jeszcze w czasach studiów Roger Waters, późniejszy kolega z Pink Floyd. Wtedy Mason wykazał się asertywnością i nie dał koledze kluczyków. Wtedy prawdopodobnie zyskał respekt dość charakternego studenta.

Możliwe, że najstarszym w jego garażu pojazdem jest wyprodukowany w 1901 roku francuski Panthar. Uroczy pojazd może nie przypomina najpopularniejszych aktualnych modeli, ale ma w sobie ducha dawnych klasyków. Jego skromny czterocylindrowy, pięciolitrowy silnik pozwala mu na rozwinięcie prędkości 40-45 km/h. 

To niezbyt imponujący wynik, ale jak na tamte czasy był prawdziwym przeskokiem technologicznym. Jest to też wystarczająca prędkość, by Nick Mason mógł brać udział w 54-kilometrowym "Veteran Car Run", w którym niemal rokrocznie od 1985 roku się pojawia. Samochód jest warty ponad 2,5 miliona funtów (ok. 14 mln złotych).

Wielu Aston Martin kojarzy się z eleganckimi, klasycznymi maszynami z Bonda. Jedno z ulubionych aut Masona pochodzi ze stajni Aston Martina, ale w ogóle nie przypomina tych szykownych maszyn. Model Ulster powstał jeszcze przed II wojną światową. Stworzony jako samochód wyścigowy może nie był zbyt wygodny, ale był niezwykle popularny i ceniony - model brał udział we wszystkich ważnych wyścigach, od Le Mans po Mille Miglia. 

Najsłynniejszymi modelami są te z serii LM, a Nick Mason posiada takie trzy! W jego garażu dumnie prezentują się modele LM17, LM18 i LM21. Co ciekawe, czasem nadal można zobaczyć Masona ścigającego się tymi modelami - robi to od 1973 roku. Jeden taki samochód jest wart około 1-2 miliony funtów (ok. 5,5-11 milionów złotych).

Wśród maniaków czterech kółek nie ma osoby, która choć przez chwilę nie marzyłaby, by przejechać się tym kultowym autem. Ferrari 250 GTO z 1962 roku to naprawdę jedna z najbardziej legendarnych maszyn w historii. Nick Mason kupił ten wspaniały wóz w latach 70. za 37 tysięcy funtów. Dziś jest warty około 40-45 milionów (!) funtów (ok 220-230 mln złotych). Jest to jeden z najcenniejszych i najrzadszych skarbów w jego kolekcji. Powstało zaledwie 36 sztuk tego samochodu. 

Mason zdaje sobie sprawę z unikatowości swojego wozu, ale nie przeszkadza mu to w wypożyczaniu samochodu na wyścigi (Goodwood Festival of Speed), lub też jeżdżeniu w pojedynkę po okolicznym torze.

Jedynie jeden wóz z kolekcji muzyka został uznany za "najwspanialszy samochód wyścigowy świata" - chodzi tu o Maserati 250F z 1957 r. Za kierownicą tego modelu siadali kultowi kierowcy Formuły 1, jak Juan Manuel Fangio i Stirling Moss. Powstało zaledwie 26 egzemplarzy tego samochodu, a niezwykle lekki pojazd jest dziełem klasycznej szkoły konstrukcji, dzięki czemu zapisał się w historii jako niezwykle udany model. Jego Maserati jest warte około 4-5 milionów funtów (ok. 20-25 milionów złotych).

Kształtny i dość odważny w konstrukcji Jaguar D-type został nazwany przez Masona "jednym z najpiękniejszych sportowych samochodów wyścigowych, jakie kiedykolwiek zbudowano". Powstały w 1955 roku oddaje ducha tych dość kreatywnych czasów. Ten model trzykrotnie wygrał Le Mans, choć niektórzy byli sceptyczni wobec dość okrągłej i niespotykanej budowie. Była ona jednak na tyle aerodynamiczna, że bez problemu odnosiła sukcesy na torze. 

Z pewnością Mason nie planuje sprzedać jednego ze swoich ulubionych wozów, ale gdyby zechciał to zrobić, to nabywca musiałby od ręki wyłożyć minimum 10 mln funtów (ok. 55 mln złotych). 

To po prostu piękny samochód. Bugatti Type 35B powstało w 1927 roku. Marka krótko po wyprodukowaniu chwaliła się stworzeniem "najbardziej udanego samochodu wyścigowego na świecie". Choć powstał prawie 100 lat temu, potrafił już wtedy osiągać prędkość do ponad 140 km/h. Wóz triumfował wówczas na ważnych imprezach, m.in. Targa Florio w 1928 roku czy Grand Prix Monaco w 1930 roku. Aktualnie ten klasyk jest wart 2-2,5 mln funtów (ok. 10-12 milionów złotych).

Jednym z cenniejszych samochodów w jego kolekcji jest też pojazd stosunkowo młody - McLaren F1 GTR z 1996 roku. W ręce Masona trafił dzięki... wymianie z byłym szefem McLarena, Ronem Dennisem. W zamian za ten wóz, Mason pożegnał się z garażowanym u siebie IndyCarem. 

Podczas jazdy testowej na 75. spotkaniu członków Goodwood Mason wbił swój niezwykle rzadki i luksusowy samochód w ścianę toru. Na szczęście jemu, a także ultralekkiemu supersamochodowi nie stało się nic poważnego. Przed kilkoma laty ten model pojawił się na aukcji i osiągnął kwotę prawie 16 milionów funtów (ok. 90 mln złotych).

Nick Mason z Pink Floyd: Co dziś robi?

Nick Mason na co dzień mieszka w zamożnej dzielnicy Londynu, Hampstead. W 1995 roku kupił zabytkowy Middlewick House w Corsham, który w przeszłości należał do Andrew i Camilli Parker Bowles. To właśnie tam znajduje się jego garaż pełen luksusowych samochodów. Artysta często pokazuje je lokalnym mieszkańcom, przy okazji zbiera środki na potrzebujących. Ostatnio taka akcja miała miejsce w czerwcu ubiegłego roku - Mason zaprosił ludzi do oglądania zabytkowych aut, a wolne datki wsparły fundacje charytatywne z terenu Wiltshire. 

Mimo że wokalista kończy właśnie 80 lat, to wciąż pozostaje w dobrej formie fizycznej i nie odpuszcza trasy koncertowej ze swoim zespołem. W lato tego roku zagrają kilka koncertów m.in. we włoskich amfiteatrach. 

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama