Reklama

WaluśKraksaKryzys zapowiada płytę "Atak". Teledysk "Tuż przed północą" z gościnnym udziałem Króla

"Emo na petardzie" - tak swoją twórczość określa WaluśKraksaKryzys, jeden z najgłośniejszych debiutantów 2020 r. W samo południe zespół wypuścił teledysk do singla zatytułowanego przewrotnie "Tuż przed północą" z gościnnym udziałem Króla.

Okładka singla "Tuż przed północą" WaluśKraksaKryzys

WaluśKraksaKryzys w połowie 2019 r. wypuścił swój nieformalny debiut, nagrany chałupniczą metodą płytę "MiłyMłodyCzłowiek".

Reklama

Po zaledwie kilku miesiącach formacja miała na koncie kontrakt z wytwórnią Mystic, zaproszenia na Spring Break i do Męskie Granie Young Orchestra. Zespół został też laureatem 50. festiwalu FAMA w Świnoujściu i zdobywcą pierwszego miejsca podczas internetowej edycji Jarocina.

Dodatkowo Król zaprosił go do Żywca na finał Męskiego Grania. Tam doszło do niespotykanej sytuacji - Błażej Król ze swoim zespołem (z gościnnym udziałem Walusia) wykonał cover niepublikowanego numeru, z niewydanej jeszcze płyty. Ta wersja utworu "Tuż przed północą" znalazła się na albumie "Męskie Granie 2020", który pokrył się już złotem.

Panowie poznali się kilka lat wcześniej, gdy Król szukał supportu na własny koncert. Wówczas z powodu kolizji terminów nic nie wyszło, ale znajomość przetrwała. Jak mówi sam Waluś, dzięki płycie "Wij" (2015) "jestem, kim jestem i robię to, co robię"

"Wkraczając w nowy rozdział swojej muzyczno-życiowej przygody, oddzielając to, co było od tego, co będzie dziękuję i przepraszam za wszystko, za co powinienem podziękować i przeprosić. Od dziś proszę aby moja twórczość była określana jako 'emo na petardzie' i jest to jedyny gatunek muzyczny, z którym się utożsamiam" - opowiada WaluśKraksaKryzys.

W teledysku "Tuż przed północą" wystąpili Błażej Król i jego żona Iwona Król.

"Klip powstawał w moich okolicach, gdzie mieszkam, jem, śpię i przeżywam wszystko o czym wiecie z moich piosenek. Mimo to dzięki obecności Iwony i Błażeja był to totalnie inny świat. wszystko było fajniejsze, czułem jakby świat oddychał i nabierał nowych barw. Niestety praca przy klipie była bardzo wyczerpująca i zasnąłem bezwiednie przed zakończeniem zdjęć..." - opowiada Waluś.

"W sekrecie przed całym światem mogę całemu światu zdradzić, że poza klipem do 'TUŻ PRZED PÓŁNOCĄ' kręciliśmy równocześnie dwa inne. Warunki były dość trudne, bo gdzieś obok mojej przygody muzycznej idzie sobie niezależnym torem życie osobiste, które nie układa się tak jakbym sobie tego życzył, bo jestem debiutantem, bo wiadomo... pandemia. Momentem, w którym zwątpiłem w to wszystko i prawie się poddałem była chwila, kiedy na plan zdjęciowy wkroczyła policja. Na szczęście z perspektywy czasu jestem w stanie przyznać, że w policji pracują fajni ludzie" - dodaje muzyk.

Singel jest pierwszą zapowiedzią płyty "Atak", która pojawi się wiosną 2021 r.

"Jest to dwanaście utworów, bez zmian, na tyle dosłownych, że ciężko coś więcej o nich napisać. O mnie, o was, o nas, o tych innych - lepszych i gorszych, o tych z piękną duszą i o tych z brudnym sumieniem. Myślę, że każdy łobuz żyjący w tym kraju mógłby nagrać tę płytę, a czemu nagrałem ją właśnie ja? Nie wiem, ale mam nadzieję, że kiedyś mi to uzmysłowi np. Kuba Wojewódzki" - podkreśla Waluś.

Za produkcję materiału odpowiadają Michał KupiczIgor Nikiforow. W nagraniach udział wzięli Kuba Tokarz (perkusja), Bartosz Jędrecki (bas), Łukasz Kastelik i Ryszard Czernecki.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: WaluśKraksaKryzys | teledyski | nowa płyta | KRÓL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje