Reklama

Tony Allen nie żyje. Przyczyna śmierci nie jest znana

Nie żyje Tony Allen, perkusista w zespole Feli Kutiego. Muzyk miał 79 lat.

Tony Allen jest nazywany jednym z najlepszych perkusistów na świecie

Tony Allen był nigeryjskim perkusistą, kompozytorem i autorem tekstów. Od lat mieszkał i pracował w Paryżu.

Reklama

Był jednym z prekursorów gatunku afrobeat, czyli połączenia tradycyjnej muzyki nigeryjskiej i afrykańskich technik wokalnych z funkiem i jazzem (posłuchaj!). Cechą charakterystyczną afrobeatu jest jego silne, polityczne przesłanie. Za ojca tego gatunku uważa się Felę Kutiego, w którego zespole grał Allen. 

"Nie znamy dokładnej przyczyny śmierci" - powiedział menedżer Allena, Eric Trosset. "Był w świetnej formie. To było dość nagłe. Rozmawiałem z nim o 13:00, a następnie dwie godziny później został zabrany do szpitala, gdzie zmarł" - tłumaczył. 

Allen urodził się w Lagos, w Nigerii. Do zespołu Kutiego dołączył w latach 60. Rozwinął własny styl gry na perkusji, w którym łączył afrykańskie rytmy z jazzem. Współpracował też m.in. z basistą i współzałożycielem Red Hot Chili Peppers, Fleą, oraz ze znanym z zespołów Gorillaz i Blur Damonem Albarnem.

Sprawdź słowa utworu "Go Back" w serwisie Teksciory.pl!

"Opuścił nas najlepszy perkusista na Ziemi" - napisał Flea (właśc. Michael Balzary) na Instagramie. "Fela Kuti nie wymyślił afrobeat, Fela i Tony stworzyli go razem. Bez Tony'ego Allena NIE ma afrobeatu" - dodał. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nie żyje | zmarły | Fela Kuti | Tony Oladipo Allen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje