Reklama

Reklama

Spotkanie z chodnikiem trzeciego stopnia. Chodnikov zaprasza na "Diabelski młyn"

Po dłuższej przerwie wydawniczej krakowski kolektyw rozpoczyna rok z przytupem, prezentując trzeci singel z zapowiadanego na 2023 nowego albumu grupy. Po refleksyjnym "Dzikim Wschodzie" z gościnnym udziałem Rajki oraz agresywnie energicznym "Ripostfactum" przyszedł czas na rockowy "Diabelski młyn". W utworze, poza klasycznym rockowym instrumentarium i śpiewano-rapowanymi wersami, można usłyszeć też skrecze DJ-a Eproma.

Po dłuższej przerwie wydawniczej krakowski kolektyw rozpoczyna rok z przytupem, prezentując trzeci singel z zapowiadanego na 2023 nowego albumu grupy. Po refleksyjnym "Dzikim Wschodzie" z gościnnym udziałem Rajki oraz agresywnie energicznym "Ripostfactum" przyszedł czas na rockowy "Diabelski młyn". W utworze, poza klasycznym rockowym instrumentarium i śpiewano-rapowanymi wersami, można usłyszeć też skrecze DJ-a Eproma.
Chodnikov prezentuje nowy singel /materiały promocyjne

Chodnikov to czteroosobowy zespół łączący hip-hop z gatunkami takimi jak funk czy rock. Na ich debiucie zatytułowanym "Płyta Chodnikova" nie zabrakło klasycznych hip-hopowych beatów, elementów elektroniki, ale także eksperymentów z brzmieniem klarnetu i gitary klasycznej.

Na dwóch ubiegłorocznych singlach kolektyw zaprezentował swoje nieco odmienne oblicze, najpierw serwując słuchaczom ponury w przekazie, transowy "Dziki Wschód", a następnie zakorzenione w latach 90. rapcore’owe "Ripostfactum". Tym razem Chodnikov również ucieka od hip-hopowych schematów. "Diabelski młyn" to połączenie alternatywnego rocka z rapową energią i przecinającymi całość skreczami Eproma.

"Zalążek tego kawałka powstał w wyniku bardzo krótkiego i chaotycznego spotkania, podczas którego każdy miał w rękach nie ten instrument, którym posługuje się najczęściej. Z tego może wynikać jego dość prosta forma, ale też całkiem nowa energia i spontaniczność" -  mówi Jacek Serafin, wokalista i koproducent singla.

To nie pierwszy raz, kiedy w działaniach Chodnikova swoje palce macza DJ Eprom. Od początku pracy nad nową płytą to właśnie on odpowiada za analogowy miks i mastering. Tym razem współpraca przybrała również charakter twórczy.

Reklama

Utwór był wykonywany przedpremierowo już w trakcie ubiegłorocznych koncertów Chodnikova w różnych zakątkach Polski, gdzie często spotykał się z dużym entuzjazmem publiki. Jak przekonują członkowie zespołu, "Diabelski młyn" stał się z marszu jednym z kluczowych punktów setlisty.

"Ludzie na koncertach słysząc ten kawałek pierwszy raz, ostatnie refreny śpiewają już razem z nami. To uwalnia energię. Diabelski kręci dobry młyn" —  żartuje BartazZ.

Animowany klip do muzyki stworzyła Natalia Kwiatkowska, graficzka i ilustratorka, która rozpoczęła współpracę z zespołem już przy okazji pierwszego krążka w 2020 roku. Była wówczas odpowiedzialna zarówno za oprawę graficzną albumu, jak i teledyski do utworów "Bożek" i "Rumba".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chodnikov | DJ Eprom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama