Reklama

Renata Przemyk: Kwarantanna pomieszała mi szyki

- Mieliśmy tydzień do premiery płyty, przygotowaną trasę promocyjną i koncertową, taki "gorący kalendarz" - mówi w rozmowie z Interią Renata Przemyk o problemach, które wywołała dla niej pandemia koronawirusa.

Renata Przemyk ogłaszała laureata Fryderyków 2020 w kategorii Album roku: muzyka poetycka

Wokalistka od 30 lat - początkowo z grupą Ya Hozna, od początku lat 90. już solo - z powodzeniem łączy zwracającą uwagę na przekaz płynący z tekstów poezję śpiewaną z muzyczną alternatywą, która jednak nie stroni od przebojowości.

Reklama

Początek obchodów 30-lecia Renata Przemyk świętowała na Pol'and'Rock Festival 2019 podczas koncertu z udziałem zaproszonych gości: Ani Rusowicz, TitusaAcid Drinkers, Olafa DeriglasoffaŁukasza Bzowskiego (klawiszowiec zespołu Grubsona).

Okolicznościowa płyta "Renata Przemyk i mężczyźni" zawiera 13 piosenek zaśpiewanych w wyjątkowych duetach. Pandemia koronawirusa sprawiła, że przesunięto premierę tego wydawnictwa ostatecznie na początek września.

- My działamy tak jak możemy, na bardzo ograniczonych polach. Te nieliczne koncerty, które się odbyły, to online lub dla bardzo ograniczonej publiczności, którą można było wpuścić tylko zamaskowaną - ubolewa Renata Przemyk w rozmowie z Interią.

- Pozostaje nam mieć nadzieję, że się to szybko wszystko skończy, żebyśmy byli zdrowi - podkreśla wokalistka.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Renata Przemyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje