Reklama

Reklama

Neil Diamond pokazał się publicznie pierwszy raz od dawna. Zaśpiewał na meczu

Legenda amerykańskiej sceny w 2018 roku ogłosił wycofanie się z koncertów - przyczyną było zdiagnozowanie choroby Parkinsona. Odtąd nie pokazywał się publicznie z wyjątkiem nagrania nowej wersji piosenki "Sweet Caroline" na początku pandemii. Mocno zaskoczył fanów, gdy wykonał swój nieśmiertelny przebój podczas meczu Boston Red Sox. Zobacz nagranie!

Legenda amerykańskiej sceny w 2018 roku ogłosił wycofanie się z koncertów - przyczyną było zdiagnozowanie choroby Parkinsona. Odtąd nie pokazywał się publicznie z wyjątkiem nagrania nowej wersji piosenki "Sweet Caroline" na początku pandemii. Mocno zaskoczył fanów, gdy wykonał swój nieśmiertelny przebój podczas meczu Boston Red Sox. Zobacz nagranie!
Neil Diamond podczas meczu Boston Red Sox / Sarah Stier/Getty Images /Getty Images

Neil Diamond pojawił się na vip-owskim balkonie w towarzystwie aktorów spektaklu "A Beautiful Noise: The Neil Diamond Musical". 81-latek wykonał największy przebój, "Sweet Caroline" (posłuchaj!) z pomocą Willa Swensona, który gra główną rolę w broadwayowskim musicalu o życiu Diamonda. 

Publiczność zareagowała niezwykle entuzjastycznie na obecność wokalisty - z racji, że utwór jest wykonywany lub puszczany przed każdym meczem drużyny już od 25 lat, nie było osoby, która nie znałaby tekstu piosenki.  

Reklama

Po raz ostatni Neil Diamond zaśpiewał piosenkę na stadionie Fenway Park w 2013 roku, gdy drużyna inaugurowała pierwszy sezon po zamachu bombowym podczas Maratonu Bostońskiego. Wtedy jednak Diamond był wciąż aktywnym zawodowo artystą - od czterech lat jest na zasłużonej emeryturze. Wszystkiemu winna jest choroba Parkinsona, która osłabia jego sprawność ruchową.

Na nagraniu widać, że wokalista nadal zachowuje dobry nastrój, a wokalne niedociągnięcia ukrywa jego kompan. 

"Byłem tak zaszczycony, mogąc prezentować się przed publicznością rzez ostatnie 50 lat. Najmocniej przepraszam wszystkich, którzy zakupili bilety i planowali przyjść na nadchodzące koncerty" - informował wówczas fanów.

Uspokoił ich wtedy jednak, że wciąż będzie starał się pisać nowe piosenki i zaangażuje się w inne projekty. Jedynym, którym najwyraźniej się zajął, jest wspomniany musical, który 21 czerwca będzie miał swoją premierę. "Dziękuję moim wiernym i oddanym słuchaczom na całym świecie. Zawsze będę wdzięczny za wasze wsparcie i zachętę. Dzięki Wam ta podróż była 'tak dobra, tak dobra, tak dobra'" - przekazał nawiązując do słów piosenki "Sweet Caroline".

Utwór jest niezwykle popularny także w Wielkiej Brytanii - słuchacze radia BBC "zmusili" Roda Stewarta do wykonania piosenki podczas niedawnego jubileuszu Elżbiety II, a jego wersja została mocno skrytykowana przez fanów oryginału.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL