Reklama

Reklama

Mötley Crüe: Mick Mars odchodzi z powodów zdrowotnych. Kto go zastąpi?

Tuż po ogłoszeniu wspólnej trasy "The World Tour" z grupą Def Leppard z formacją Mötley Crüe oficjalnie rozstał się gitarzysta Mick Mars. 71-letni muzyk od młodości cierpi na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, a choroba posunęła się na tyle, że utrudnia mu występy na scenie. Amerykanie ogłosili już koncertowego następcę, którego będzie można 31 maja 2023 r. zobaczyć i usłyszeć w Tauron Arenie Kraków.

Tuż po ogłoszeniu wspólnej trasy "The World Tour" z grupą Def Leppard z formacją Mötley Crüe oficjalnie rozstał się gitarzysta Mick Mars. 71-letni muzyk od młodości cierpi na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, a choroba posunęła się na tyle, że utrudnia mu występy na scenie. Amerykanie ogłosili już koncertowego następcę, którego będzie można 31 maja 2023 r. zobaczyć i usłyszeć w Tauron Arenie Kraków.
Mick Mars (Mötley Crüe) i jego żona Seraina Schönenberger na premierze filmu "Brud" - 18 marca 2019 r. /Steve Granitz/WireImage /Getty Images

Mick Mars wystosował specjalne oświadczenie, że w którym poinformował, że z powodów zdrowotnych przestaje być koncertowym muzykiem Mötley Crüe (posłuchaj!). 71-letni gitarzysta od młodości cierpi na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Przewlekła choroba doprowadziła do postępującej skoliozy. Obecnie muzyk jest ok. 8 cm niższy od czasów, gdy był nastolatkiem. W 2004 r. muzyk przeszedł operację wymiany uszkodzonego biodra.

"Zmiana nigdy nie jest łatwa, ale oczywiście zaakceptowaliśmy decyzję Micka o wycofaniu się z koncertowania z powodu stanu zdrowia. Powiedzenie, że to koniec jest aktem odwagi. Brzmienie Micka pomogło zdefiniować Mötley Crüe od pierwszej minuty, kiedy podłączył swoją gitarę na naszej pierwszej wspólnej próbie. Reszta, jak to mówią, jest historią" - czytamy we wpisie pozostałych muzyków amerykańskiej formacji.

Reklama

Vince Neil (wokal), Nikki Sixx (bas), Tommy Lee (perkusja) podkreślają, że zamierzają spełnić życzenie Micka, by kontynuować światową trasę zaplanowaną na 2023 r. Jednocześnie ogłosili, że na koncertach wspierać ich będzie John 5 (John Lowery). To 52-letni Amerykanin, który zdobył sławę jako muzyk zespołu Davida Lee Rotha, wokalisty Van Halen. Razem z nim nagrał płytę "DLR Band" (1998), by szybko przyjąć propozycję dołączenia do grupy Marilyn Manson.

Po rozstaniu z Mansonem szybko odnalazł się w zespole Roba Zombie, równolegle rozwijając swoją solową karierę (10 studyjnych płyt poczynając od "Vertigo" z 2004, kończąc na "Sinner" z 2021 r.). Gitarzysta ma w dorobku również współpracę z takimi gwiazdami ciężkiego grania, jak m.in. Paul Stanley i Ace Frehley z Kiss (John 5 jest wielkim fanem tej formacji), Alice Cooper i Rob Halford z Judas Priest (industrialmetalowy projekt 2wo).

W maju 2021 r. powstała supergrupa L.A. Rats, w składzie: Rob Zombie (wokal), John 5 (gitara), Nikki Sixx (bas) i perkusista Tommy Clufetos (m.in. Black Sabbath, Ozzy Osbourne). Nic więc dziwnego, że Mötley Crüe postanowili sięgnąć po sprawdzonego i zaprzyjaźnionego muzyka. Dodajmy, że na części koncertów podczas tegorocznej amerykańskiej trasy to Clufetos zastępował kontuzjowanego Tommy'ego Lee.

Mötley Crüe i rock'n'rollowy "Brud"

Amerykanie sprzedali ponad 100 milionów albumów na całym świecie. W dorobku rockowy kwartet ma m.in. siedem platynowych i multiplatynowych albumów w USA, trzy nominacje do Grammy, gwiazdę na Hollywood Walk of Fame i hitowy film "Brud" Netflixa z 2019 r.

Po przystanku w Ameryce Łacińskiej, w maju 2023 r. Def Leppard i Mötley Crüe udadzą się do Europy, gdzie 1 lipca odwiedzą kultowy stadion Wembley. Całość zwieńczy koncert w szkockim Glasgow w Hampden Park 6 lipca 2023 roku. Jedyny polski koncert w ramach trasy "The World Tour" odbędzie się 31 maja 2023 r. w Tauron Arenie Kraków. W tym roku formacje na stadionowych koncertach w Ameryce Północnej sprzedały ponad 1,3 miliona biletów!

"Po tym, jak w końcu wróciliśmy do koncertowania i odbyliśmy obszerną letnią trasę w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie w tym roku, jesteśmy bardzo podekscytowani tym, że w 2023 roku znów wystąpimy na stadionach w największych miastach na całym świecie... Nie możemy się doczekać, żeby wkrótce was tam zobaczyć!" - mówi Joe Elliott, wokalista brytyjskiego Def Leppard.

"Mieliśmy niesamowitą frajdę grając 'The Stadium Tour' w Ameryce Północnej tego lata i naprawdę nie możemy się doczekać, aby wyruszyć w świat z 'The WORLD Tour' w 2023 roku. Przygotujcie się, Crüeheads Ameryki Łacińskiej i Europy! Jesteście następni, a my nie możemy się doczekać, żeby w końcu zobaczyć was wszystkich ponownie w przyszłym roku!" - dodają Amerykanie z Mötley Crüe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy