Reklama

Reklama

Maryla Rodowicz szczęśliwą singielką. "Samotność jest fantastyczna!"

Maryla Rodowicz cieszy się życiem singielki i nawet nie myśli o szukaniu nowego partnera. Szczególnie, że dopiero rok temu, po wielu perturbacjach, zakończyła swoje małżeństwo z Andrzejem Dużyńskim. Rodowicz nie ukrywa, że w przeszłości bała się samotności. Co zmieniło się od tego czasu?

Maryla Rodowicz: Cztery lata walczyła o rozwód

Wielka gwiazda polskiej sceny muzycznej przeszła trudne chwile w swoim byłym małżeństwie. Od 1989 roku była związana z Andrzejem Dużyńskim, jednak ostatnie lata ich małżeństwo przeżywało trudne chwile. Rodowicz przez cztery lata walczyła w sądzie o rozwód. Sprawa stała się bardzo medialna, a sama artystka nie kryła kulisów i nie szczędziła mężowi gorzkich słów. Dużyński "odwdzięczał" się jej tym samym...

Dopiero w lipcu 2021 roku artystce udało się osiągnąć zamierzony cel i po prawie 32 latach zakończyć oficjalnie związek ze swoim mężem. Jak twierdzi Maryla, to Dużyński stoi za rozpadem tej relacji. Nie ukrywa, że została przez niego zdradzona.

Reklama

Maryla Rodowicz: "Jestem szczęśliwą singielką"


Obecnie artystka stawia na rozwój osobisty. Chce cieszyć się życiem, nie szuka drugiej połówki i nie narzeka na życie w samotności. Czuję się wolna, może realizować wiele planów, które przyjdą jej do głowy.

"Odsuwam od siebie ciemne myśli, jest więc mi bardzo dobrze. Jestem szczęśliwą singielką. Bardzo lubię być sama, uwielbiam wręcz! Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, "Ojej, jak mi kogoś brakuje" i płaczą, że samotność jest okropna. Właśnie odwrotnie! Samotność jest fantastyczna!" - powiedziała Maryla Rodowicz podczas wywiadu z "Twoim Imperium".

Maryla Rodowicz szczerze o swojej przeszłości

Wokalistka cieszy się z swojego obecnego życia w pojedynkę, jednak nie zawsze tak było. Jak podkreśla, w przeszłości wielokrotnie zdarzyło się jej uciekać do przyjaciół czy też wpadać w ramiona kolejnych mężczyzn. Nie chciała być singielką, bała się życia w samotności.

Rodowicz wyjawiła, że jeszcze przed założeniem rodziny, starała się być jak najkrócej w mieszkaniu, kiedy wracała do niego z koncertów. Wolała przebywać z innymi ludźmi:

"Biegałam po domach, po przyjaciołach. Żeby tylko nie być sama. Ale tak jak wtedy od samotności uciekałam i jej nie znosiłam, tak teraz za nią przepadam" - zakończyła Rodowicz.

Zobacz też:

"Wyprasowana" Maryla Rodowicz. "Trzeba umieć się starzeć"

Maryla Rodowicz schudła 17 kg! Imponująca metamorfoza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL