Reklama

Reklama

Marek Żurobski był gwiazdą disco polo. Dziś zarabia śpiewaniem na ulicach w USA

W latach 90. Marek Żurobski robił karierę muzyczną z zespołem disco polo Domino, którego był wokalistą. Teraz stracił wszystko, nie ma domu, a śpiewając na ulicy zbiera pieniądze na protezy nóg.

Marek Żurobski w latach 90. / Youtube

Zespół Domino w składzie z Markiem Żurobskim powstał w 1995 roku w Białymstoku. Ich największymi hitami były takie numery jak "Filmowa miłość", "Tylko Ty", "Złote liście" oraz "Miałaś 18 lat" (później ten utwór wykonał też zespół Boys).

Sprawdź tekst piosenki "Miałaś 18 lat" w serwisie Tekściory.pl!

Muzyk dzięki koncertom kupił niewielkie mieszkanie i używanego fiata. Mimo ogromnej popularności, niekorzystna umowa z wytwórnia sprawiła, że do jego kieszeni trafiło dużo mniej pieniędzy niż mogło się wydawać.

Reklama

"Wytwórnie z nas wyciskały wszystko, co tylko mogły. Myśmy sprzedawali im prawa autorskie, a oni nam płacili jednorazowo" - mówił autorce książki "Ameryka.pl. Opowieści o Polakach w USA" Dorocie Malesie.

Sprawdź tekst piosenki "Filmowa miłość" w serwisie Tekściory.pl!

Żurobski po kilku latach kariery po stanowił zerwać z disco polo. W 1998 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych.

Marek Żurobski w złym stanie. Co dzieje się z nim w USA?

Tam jednak jego życie znalazło się na poważnym zakręcie. W 2014 roku jego stan zdrowia zaczął się mocno pogarszać - skarżył się na problemy z łydkami i ogromny ból. Okazało się, że tętnice w jego nogach są niedrożne. Lekarze zdecydowali o konieczności amputowania prawej nogi w kwietniu 2016 roku. Rok później - po kolejnych komplikacjach - stracił drugą nogę.

W tamtym czasie jego sytuacja była fatalna, a nieco poprawiła ją udana zbiórka internetowa. Żurobski z pomocą kilku osób zebrał ponad kilkanaście tys. dolarów na protezy nóg.

Jednak kolejne lata były dla byłego gwiazdora disco polo bardzo trudne. Muzyk jest bezdomny, nie ma pieniędzy, a żyje jedynie z tego, co udaje mu się zarobić śpiewając na ulicach. Po wybuchu pandemii Żurobski prosił o pomoc, gdyż jest w coraz gorszej sytuacji materialnej i zdrowotnej.

"Potrzebna jest szybka rehabilitacja i drogie leki. Amputowano mi drugie kolano, co znacznie utrudniło mi powrót do zdrowia. Jestem obecnie bez środków do życia, utrzymuje się̨ jedynie z tego, co uda mi się̨ zarobić́ na ulicy" - pisał.

Były gwiazdor disco polo ma w planach powrót do Polski. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy miałoby się to stać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje