Reklama

Freddie Mercury będzie miał ulicę w Warszawie? Mieszkańcy zbierają podpisy

Rosną szanse, że w Warszawie powstanie ulica Freddiego Mercury'ego. Mieszkańcy stolicy zbierają podpisy pod petycją w tej sprawie, którą zamierzają złożyć w stołecznym ratuszu.

Freddie Mercury zmarł w 1991 r.

Fani zespołu Queen chcą, aby imieniem Freddiego Mercury'ego nazwana została jedna z alejek Parku Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, w centrum Warszawy.

Reklama

Jak dowiedział się reporter RMF FM, na pomysł ulicy, upamiętniającej lidera zespołu Queen, otwarta jest Anna Nehrebecka, przewodnicząca Komisji Nazewnictwa w Radzie Warszawy.

Jednak szanse, że będzie to parkowa alejka są małe. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym piosenkarz zostanie patronem bardziej uczęszczanej trasy.

"Uważam, że pomysł jest zabawny i dlaczego nie? Jestem za tym, żeby było wiele ciekawych miejsc, niekoniecznie związanych z martyrologią" - podkreśla Anna Nehrebecka.

Rada Warszawy jest otwarta na propozycje w sprawie lokalizacji nowej ulicy.

Zbiórka podpisów mieszkańców pod projektem stworzenia alejki Freddiego Mercury'ego trwa w warszawskiej klubokawiarni "Retrospekcja", przy ulicy Bednarskiej.

Urodzony 5 września 1946 r. Freddie Mercury naprawdę nazywał się Farrokh Bulsara. Na świat przyszedł w szpitalu rządowym na wyspie Zanzibar, leżącej na Oceanie Indyjskim, jako pierwsze dziecko Jer i Bomiego Bulsarów.

Wokalista zmarł 24 listopada 1991 r. Pomimo pogarszającego się stanu zdrowia, nie komentował go publicznie i do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. Dopiero na dzień przed śmiercią wydał oficjalne oświadczenie, w którym przyznał, że choruje na AIDS. Przyczyną śmierci Mercury'ego było zapalenie płuc będące skutkiem osłabienia organizmu.

Sprawdź tekst piosenki "Heaven For Everyone" w serwisie Teksciory.pl!

W trakcie trzech dekad, które spędził na scenie, Mercury poza macierzystym zespołem współpracował również z innymi gwiazdami muzyki, nagrywając m. in. z Michaelem Jacksonem, Mickiem Jaggerem czy Davidem Bowie.

2 listopada do polskich kin wszedł film "Bohemian Rhapsody" (posłuchaj utworu!) o grupie Queen. W rolę Freddiego wcielił się mający egipskie korzenie aktor Rami Malek, który popularność zdobył dzięki roli Eliotta Aldersona w serialu "Mr. Robot" (m.in. nominacja do Złotego Globu). Ma na koncie także występy w serialach "Domowy front", "Pacyfik" i filmach "Noc w muzeum", "Noc w muzeum 2", "Noc w muzeum: Tajemnica grobowca" i "Saga 'Zmierzch': Przed świtem - część 2".

Na ekranie pojawili się również m.in.: Gwilym Lee (jako gitarzysta Brian May), Ben Hardy (perkusista Roger Taylor), Joseph Mazzello (basista John Deacon), Lucy Boynton, Aidan Gillen, Tom HollanderMike Myers.

May i Taylor zostali "kreatywnymi konsultantami" "Bohemian Rhapsody". Pierwotnie reżyserem był Bryan Singer, który jednak w grudniu 2017 r. został zwolniony przez wytwórnię 20th Century Fox. Singera zastąpił i dokończył film Dexter Fletcher.

"Bohemian Rhapsody" otrzymał w sumie cztery Oscary, w tym dla Ramiego Maleka (najlepszy aktor pierwszoplanowy). Od premiery film w Polsce obejrzało już ponad 1,38 mln widzów.


INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: freddie mercury

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje