Reklama

Reklama

Eurowizja 2023: Kalush Orchestra reaguje na decyzję przyznania konkursu Wielkiej Brytanii

Poniedziałkowa decyzja Europejskiej Unii Nadawców rozwiała wszelkie wątpliwości - przyszłoroczny konkurs Eurowizji odbędzie się w Wielkiej Brytanii. Mimo wcześniejszych sprzeciwów i apeli o to, aby dać Ukrainie jeszcze trochę czasu, lider zespołu Kalush Orchestra - tegorocznego zwycięzcy konkursu - w końcu pogodził się z tym rozwiązaniem i podziękował Wielkiej Brytanii za solidarność i wsparcie ich kraju.

Poniedziałkowa decyzja Europejskiej Unii Nadawców rozwiała wszelkie wątpliwości - przyszłoroczny konkurs Eurowizji odbędzie się w Wielkiej Brytanii. Mimo wcześniejszych sprzeciwów i apeli o to, aby dać Ukrainie jeszcze trochę czasu, lider zespołu Kalush Orchestra - tegorocznego zwycięzcy konkursu - w końcu pogodził się z tym rozwiązaniem i podziękował Wielkiej Brytanii za solidarność i wsparcie ich kraju.
Na czele Kalush Orchestra stoi Ołeh Psiuk /Yui Mok/PA Images /Getty Images

Gdy 14 maja tego roku podczas finału Konkursu Piosenki Eurowizji w Turynie tryumfowała piosenka "Stefania" (posłuchaj!) zespołu Kalush Orchestra, stało się jasne, że kolejną edycję tej imprezy zorganizuje Ukraina. Choć po zwycięstwie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rzucił hasło, by przyszłoroczny konkurs odbył się w zniszczonym na skutek ataków rosyjskich wojsk Mariupolu, już wtedy podniosły się jednak głosy, że kraj pogrążony w wojnie może nie sprostać temu wyzwaniu.

Reklama

17 czerwca Europejska Unia Nadawców (EBU), która jest organizatorem Eurowizji, poinformowała w oficjalnym komunikacie, że Ukraina nie będzie gospodarzem przyszłorocznego konkursu. Już wiadomo, że w 2023 roku konkurs odbędzie się w Wielkiej Brytanii, która dzięki występowi Sama Rydera zajęła drugie miejsce.

Eurowizja 2023 odbędzie się w Wielkiej Brytanii. Jest decyzja

Najwyraźniej lider zespołu Kalush Orchestra, Ołeh Psiuk, pogodził się z tą decyzją. Komentując poniedziałkowy komunikat EBU, który ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące tego, kto będzie gospodarzem imprezy, podziękował Wielkiej Brytanii za solidarność i okazane wsparcie.

"Oczywiście jest nam przykro, że Konkurs Piosenki Eurowizji nie odbędzie się w Ukrainie w przyszłym roku. Jesteśmy jednak wdzięczni Wielkiej Brytanii za solidarność i chęć zorganizowania imprezy wspierającej nasz kraj. Mamy nadzieję, że Eurowizja 2023 będzie miała ukraiński smak i będzie celebrować naszą piękną, wyjątkową kulturę" - powiedział Psiuk w komunikacie przekazanym ukraińskiej agencji informacyjnej PA.

Dodał, że on sam i jego koledzy z zespołu dołożą wszelkich starań, aby pomóc Ukrainie wygrać konkurs również w przyszłym roku. "Aby Eurowizja mogła odbyć się w spokojnym kraju" - zapewnił.

Jeszcze w czerwcu, gdy EBU ogłosiło, że konkurs w Ukrainie się nie odbędzie, Psiuk wyraził nieco inne zdanie na ten temat. Nie tylko nie krył rozczarowania decyzją organizatorów, ale apelował o zmianę tej decyzji. "Chcemy być gospodarzami konkursu Eurowizji w 2023, chcemy zorganizować go w Ukrainie. Siły Zbrojne Ukrainy zrobią wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić wszystkim bezpieczeństwo. Apelujemy do EBU i wszystkich odpowiedzialnych za podjęcie tej decyzji, aby dali nam czas. Udowodnimy, że wszystko będzie wyglądało tak, jak powinno" - stwierdził Psiuk na platformie Telegram w czerwcu. Jednak zadecydował głos rozsądku, względy bezpieczeństwa i wciąż ponura wojenna rzeczywistość Ukrainy.

"Konkurs Piosenki Eurowizji w 2023 roku nie odbędzie się na Ukrainie, ale będzie wspierał Ukrainę. Jesteśmy wdzięczni naszym partnerom z BBC za okazanie solidarności. Jestem przekonany, że razem będziemy mogli wnieść ukraińskiego ducha do tego wydarzenia i jeszcze raz zjednoczyć całą Europę wokół wspólnych wartości pokoju, wsparcia, świętowania różnorodności i talentu" - przekazał Mykoła Czernotycki, szef zarządu Narodowej Publicznej Teleradiokompanii Ukrainy (UA:PBC). Ukraina, jako zwycięzca w Konkursie Piosenki Eurowizji 2022, automatycznie zakwalifikuje się do Wielkiego Finału przyszłorocznego wydarzenia.

Nie wiadomo jeszcze, jakie miasto będzie gościć fanów Eurowizji, choć swoje zainteresowanie organizacją wyraziły już m.in. Glasgow, Manchester i Bristol. BBC wskazuje jeszcze kilka miast, które potencjalnie mogą zorganizować imprezę - wśród nich wymienia się Leeds, Liverpool, Newcastle, Birmingham, Aberdeen, Londyn, Brighton, Belfast i Cardiff. W każdym z nich znajdują się wystarczająco duże hale, by pomieścić publiczność.

Czytaj także:

Gdzie odbędzie się Eurowizja 2023? Zapadła oficjalna decyzja!

Daria Zawiałow pokazała zdjęcie z nowym partnerem. To znany muzyk!

Celebryci mogą więcej? Aktywiści atakują gwiazdora za prywatny lot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL