Reklama

Reklama

Celebryci mogą więcej? Aktywiści atakują Drake'a za prywatny lot

W sieci coraz głośniejsze są dyskusje na temat tego, jak celebryci szkodzą środowisku. Po kontrowersjach wokół prywatnego Kylie Jenner, tym razem pod lupę wzięto m.in. Drake'a. Aktywiści nie zostawili na nim suchej nitki.

W sieci coraz głośniejsze są dyskusje na temat tego, jak celebryci szkodzą środowisku. Po kontrowersjach wokół prywatnego Kylie Jenner, tym razem pod lupę wzięto m.in. Drake'a. Aktywiści nie zostawili na nim suchej nitki.
Drake na tle samolotu z jego podobizną, niedługo później raper zafundował sobie własny odrzutowiec /Michael Buckner /Getty Images

Kryzys klimatyczny, nazywany przez wiele mediów na całym świecie katastrofą klimatyczną, staje się coraz bardziej nieuchronną perspektywą. Jednak według aktywistów grupą, która nie do końca rozumie zagrożenie, jakie niesie ze sobą globalne ocieplenie, są celebryci.

W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o używaniu przez nich prywatnych odrzutowców, które generują tony dwutlenku węgla do atmosfery. Ogromne oburzenie, nawet wśród swoich fanów, wzbudziła Kylie Jenner, która zdecydowała się na 17-minutowy lot, wcześniej publikując zdjęcie z lotniska.

Reklama

Celebrytka całowała się ze swoim partnerem Travisem Scottem, a para stała obok swoich prywatnych samolotów. Jenner podpisała fotografię "bierzemy mój czy twój", czym rozjuszyła komentujących. Jenner po tym locie nazwana została "klimatyczną kryminalistką". Oczywiście nie jest ona jedyną gwiazdą, która pozwala sobie na krótkie loty.

Drake lata prywatnym Boeingiem 767 i nic sobie z tego nie robi. Aktywiści wściekli

Prywatne i krótkie loty celebrytów prześwietlił m.in."The Guardian", który wyliczył, że jest celebryta, który bije innych znanych - w tym Jenner - na głowę. Chodzi o kanadyjskiego rapera Drake'a. Autor artykułu Oliver Milman przeanalizował Twitterowe konto "Celebrity Jets", które śledzi prywatne loty gwiazd.

Okazało się, że to Drake swoim 18-minutowym lotem z Hamilton w Ontario do Toronto wyemitował w ostatnim miesiącu najwięcej CO2 do atmosfery spośród innych znanych osób. W przypadku Drake'a nie tylko czas jest oburzający dla opinii publicznej, ale i to, czym Kanadyjczyk lata.

Drake przemierzając 70 kilometrów w powietrzu spalił 1522 litry paliwa i wyemitował 5 ton dwutlenku węgla do atmosfery. Raper nie lata natomiast zwykłym prywatnym odrzutowcem, a dostosowanym do jego potrzeb Boeingiem 767. Ten typ samolotu zazwyczaj wykorzystywany jest do lotów pasażerskich.

"Kryminał"

"Kanadyjczycy narzekają na zmiany klimatu, a następnie zapłacą tysiące, aby pójść na koncert Drake'a i będą udawać, że nie urządza on sobie prywatnych lotów z Hamilton do Toronto" - napisał dziennikarz "The Globe" Temur Durrani.

"To niesamowite marnotrawstwo. Jako osoba prawdopodobnie wyemituje więcej dwutlenku węgla podczas jednego lotu niż większość ludzi w ciągu miesiąca lub roku" - krótko podsumował to, co zrobił Drake aktywista klimatyczny Ian Borsuk.

"Drake przeleciał się samolotem i wyemitował ponad 4 tony dwutlenku węgla. To taka sama ilość emisji, jaka wytwarza przeciętny człowiek w ciągu roku. Przejechanie tej samej odległości trwa godzinę. To kryminał" - komentowała inna aktywistka Sommer Ackerman.

Prywatne loty to 4 procent całej emisji CO2, za które odpowiada lotnictwo. Jednak jak zauważają dziennikarze "The Guardian" to nadal 33 miliony ton gazów cieplarnianych, czyli więcej niż Dania. Z racji, że prywatne loty przewożą małą liczbę osób generują one od 5 do 14 razy więcej zanieczyszczeń na jednego pasażera w porównaniu z lotami komercyjnymi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL