Reklama

Reklama

Eurowizja 2022: Kalush Orchestra wystawili na aukcję nagrodę z konkursu

Ukraiński zespół Kalush Orchestra, który wygrał tegoroczny konkurs piosenki Eurowizji, wystawił na aukcję swoją nagrodę oraz różową czapkę wokalisty Ołeha Psiuka – poinformował w środę Psiuk na Instagramie zespołu. Dochód zostanie przeznaczony na armię ukraińską.

Ukraiński zespół Kalush Orchestra, który wygrał tegoroczny konkurs piosenki Eurowizji, wystawił na aukcję swoją nagrodę oraz różową czapkę wokalisty Ołeha Psiuka – poinformował w środę Psiuk na Instagramie zespołu. Dochód zostanie przeznaczony na armię ukraińską.
Kalush Orchestra wygrali tegoroczną Eurowizję w Turynie /Stefania D'Alessandro /Getty Images

Po raz pierwszy w historii Eurowizji zwycięzcy sprzedadzą na aukcji swoją nagrodę, by pomóc armii ukraińskiej! 

"Symbol ich zwycięstwa możecie wykorzystać dla dobra innego wielkiego zwycięstwa Ukrainy! I dostać ikoniczny różowy kapelusz lidera Kalush Orchestra (sprawdź!), Ołeha Psiuka tylko za 5 euro!” – napisano na Instagramie.

Nagroda Eurowizji – szklany mikrofon – trafi do osoby, która zaoferuje najwyższą sumę w kryptowalutach lub tradycyjnej walucie. 

Reklama

Czapka zostanie zaś wylosowana spośród osób, które wpłaciły 5 euro lub wyższą sumę.

Aukcja, organizowana wspólnie z wolontariuszem armii ukraińskiej, skończy się 28 maja o godz. 19.

Sprawdź tekst "Stefania" w serwisie Teksciory!

Kalush Orchestra - kim są?

22 lutego ostatecznie zdecydowano, że do Turynu wyjedzie Kalush Orchestra z piosenką "Stefania". Co ciekawe zespół w eliminacjach był zdecydowanym faworytem widzów.

Dwa dni po wyborze Kalush Orchestry, Rosja rozpętała wojnę w Ukrainie. W tym momencie muzyka dla zespołu zeszła na drugi plan. Członkowie składu ruszyli do pomocy potrzebującym, a część z nich broniła wolności swojego kraju z karabinem w ręku. "Stefania" natomiast stała się nieoficjalnym hymnem walczących Ukraińców.

Po stopniowym odpieraniu Rosjan i przeniesieniu się głównych walk na wschód Ukrainy, Kalush Orchestra otrzymali specjalne pozwolenie na wyjazd z kraju i rozpoczęcie przygotowań do konkursu Eurowizji.

Zespół poinformował, że na eurowizyjnej scenie nie pojawi się z nimi jeden z tancerzy, który zdecydował się dołączyć do armii w Kijowie. Jak stwierdził, nie przerwie walki o ojczyznę dla udziału w Eurowizji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL