Reklama

Elton John żegna się ze sceną, bijąc kolejne rekordy. Kwota zwala z nóg!

Pod koniec stycznia tego roku zestawienie Billboard Boxscore wykazało, że pożegnalna trasa koncertowa 76-letniego Eltona Johna jest najbardziej dochodową serią występów wszech czasów. Artysta żegna się w wielkim stylu, inkasując po drodze pokaźne sumy. Po kilku miesiącach to samo zestawienie ujawnia aktualne dane i kolejny rekord, który dzięki trasie "Farewell Yellow Brick Road" pobił brytyjski piosenkarz.

Pod koniec stycznia tego roku zestawienie Billboard Boxscore wykazało, że pożegnalna trasa koncertowa 76-letniego Eltona Johna jest najbardziej dochodową serią występów wszech czasów. Artysta żegna się w wielkim stylu, inkasując po drodze pokaźne sumy. Po kilku miesiącach to samo zestawienie ujawnia aktualne dane i kolejny rekord, który dzięki trasie "Farewell Yellow Brick Road" pobił brytyjski piosenkarz.
Elton John żegna się ze sceną /Harry Durrant /Getty Images

Już w styczniu Eltonowi Johnowi udało się pobić rekordy najbardziej dochodowych tras koncertowych, które wcześniej ustanowili chociażby Ed Sheeran czy U2. Jasne było jednak i to, że brytyjski piosenkarz znacznie powiększy przewagę nad kolegami po fachu.

A że do zakończenia trasy koncertowej autora przeboju "Rocket Man" pozostały jedynie dwa koncerty w Sztokholmie, zaplanowane na 7 i 8 lipca, przyznać trzeba, że zawiesił wysoko poprzeczkę.

Reklama

Jak wskazuje zestawienie Billboard Boxscore, pożegnalne tournée przyniosło artyście dochód brutto w wysokości 910,4 miliona dolarów datowany na dzień 18 czerwca. To niezwykłe osiągnięcie czyni go pierwszym artystą, którego trasa koncertowa przekroczyła próg 900 milionów dolarów.

Może się jednak okazać, że Elton John nie zdoła zbyt długo nacieszyć się tym sukcesem, bowiem po piętach depcze mu Taylor Swift. Jeśli prognozy i przewidywania się potwierdzą, zyski z jej trasy koncertowej "The Eras" mogą przekroczyć miliard dolarów. W jej ramach amerykańska wokalistka ma zagrać aż trzy koncerty na PGE Narodowym w Warszawie (1, 2 i 3 sierpnia 2024 r.).

Choć po zakończeniu tej trasy John nie zamierza już koncertować, to nie kończy kariery. Jego mąż, David Furnish, w rozmowie ze Sky News wyjawił, że w październiku muzyk zamierza wrócić do studia i rozpocząć pracę nad kolejnym albumem.

Ostatnim wydawnictwem w dorobku jest "The Lockdown Sessions" z października 2021 r. Wokalista do współpracy w czasie pandemii koronawirusa zaprosił m.in. takie gwiazdy jak Ed Sheeran, Britney Spears, Dua Lipa, Nicki Minaj, Miley Cyrus, Charlie Puth, Gorillaz, Years & Years, Lil Nas X, Stevie Nicks czy Eddie Vedder z Pearl Jam.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Elton John
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy