Demi Lovato: Ze szpitala na odwyk. Wokalistka wyraziła zgodę

Demi Lovato prosto ze szpitala trafi na terapię odwykową – takie doniesienie przekazują amerykańskie media. Wokalistka, która pod koniec lipca trafiła pod opiekę lekarzy po przedawkowaniu, miała wyrazić zgodę na takie rozwiązanie.

Demi Lovato trafi na odwyk

Demi Lovato 24 lipca trafiła do szpitala po przedawkowaniu, gdzie podano jej nalokson - opioid stosowany m.in. w leczeniu zatruć narkotykami. Obecnie dochodzi do siebie w szpitalu. Po drodze pojawiły się też komplikacje - wysoka gorączka i nudności.

Reklama

Na razie nie wiadomo, kiedy Lovato wyjdzie ze szpitala, jednak według najnowszych informacji, wokalistka zgodziła się, aby po jego opuszczeniu udać się na odwyk. 

Według TMZ.com 25-latka ma już dokładny plan leczenia w centrum walki z uzależnieniami, do którego wkrótce trafi. Na odwyk bardzo mocno nalegała rodzina Lovato. "Jest wojowniczką i pokonała ten problem w przeszłości, więc jej bliscy wierzą, że Demi da radę być ponownie trzeźwa" - informowano na ET.com.

Media przypominają, że wokalistka przebywała w podobnym ośrodku na przełomie 2010 i 2011 roku, gdzie trafiła w związku z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków oraz zaburzeniami odżywiania. W dokumencie "Demi Lovato: Simply Complicated" wokalistka przyznała, że ten sposób terapii nie przyniósł dobrych efektów.

"Wymykałam się, aby brać, fałszowałam testy narkotykowe i okłamywałam ludzi" - wspominała, przyznając, że nie potrafiła funkcjonować nie będąc na haju. 

Demi Lovato o powrocie do nałogów poinformowała swoich fanów w czerwcu tego roku (wcześniej żyła w trzeźwości przez sześć lat) w piosence "Sober".

Dowiedz się więcej na temat: Demi Lovato

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje