Reklama

Dave Mustaine chory. Koniec Megadeth!

Po niemal 20 latach przestała istnieć amerykańska grupa Megadeth. Oficjalnym powodem rozwiązania zespołu jest poważna kontuzja lewej ręki, której doświadczył w styczniu br. Dave Mustaine, lider grupy. Twórca "Killing Is My Bussiness" najbliższe miesiące spędzi na rehabilitacji, a najbliższe lata - jak sam twierdzi - na łonie rodziny.

"W pierwszym tygodniu stycznia, gdy mieliśmy przerwę z Megadeth, doznałem poważnej kontuzji lewej ręki, której skutkiem jest neuropatia. To uszkodzenie nerwów, które unieruchomiło moją rękę i uniemożliwiło grę na gitarze. Opiekujący się mną lekarze prognozują, że rehabilitacja potrwa co najmniej rok, ale nie wiadomo czy kiedykolwiek odzyskam pełną sprawność. Codziennie ciężko pracuję z lekarzami i rehabilitantami i mam nadzieję, że pewnego dnia znów zagram na gitarze.

Reklama

Przy okazji dokonałem podsumowania mojej dotychczasowej kariery i podjąłem pewne decyzje. Póki co, opuszczam Megadeth, by skupić się na innych stronach muzycznego biznesu, na czymś, co mogę robić nie mogąc grać.

Grając i śpiewając dla was w Megadeth czułem się wspaniale. Jestem wam głęboko wdzięczny za wszystkie złote, platynowe i multiplatynowe płyty, które od was dostałem, za wszystkie nagrody, którymi mnie uhonorowaliście. Dziękuję moim przeszłym i obecnym fanom za oddanie i lojalność, których doświadczyłem przez te wszystkie lata.

Chciałbym wykorzystać tę okropną sytuację do zrobienia czegoś pozytywnego. Przede wszystkim, zamierzam poświęcić więcej czasu, energii i uwagi mojej żonie Pam i moim dzieciom - Justisowi i Electrze. Dotąd byłem ojcem na odległość, siedziałem w studiu lub wyjeżdżałem na trasy koncertowe. Daleko mi więc do bycia złotym lub platynowym rodzicem, ale przynajmniej spróbuję...

Chciałbym się z wami pożegnać francuskimi słowami, które zawarłem kiedyś w refrenie utworu 'A Tout Le Monde': A tout le monde, a tous mes amis, Je vous aime, Je dois partir. Cały świecie, wszyscy moi przyjaciele, kocham was, muszę was opuścić" - czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez Dave'a Mustaine'a.

Nieoficjalnie mówi się, że powody nagłej decyzji Dave'a są bardziej złożone. Po ponad dziesięciu latach abstynencji, na początku roku lider Megadeth znów zaczął pić. Podjął kolejną próbę walki z nałogiem, zapisując się na kurację odwykową do ośrodka w Teksasie - i właśnie tam doznał urazu ręki.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Megadeth | chory

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje