Moby oraz liderzy grup R.E.M. i Pearl Jam, Michael Stipe i Eddie Vedder, przewodzą kampanii mobilizowania amerykańskiej młodzieży do protestu przeciwko poczynaniom gabinetu Busha. Jednym z jego przejawów na być seria telewizyjnych spotów, które pojawią się w styczniu, gdy prezydent będzie wygłaszał doroczne orędzie do narodu.
Artyści chcą zapobiec ponownemu wyborowi Busha na głowę państwa amerykańskiego.
"Ameryka, w jaką wierzymy, nie przetrwa kolejnych czterech lat rządów George'a Busha" - powiedział Moby w wywiadzie dla "Rolling Stone'a".
Całą akcję wspiera również nowojorczyk Lou Reed.
"Wszyscy musimy się zjednoczyć i wspólnie walczyć z Bushem, niezależnie od dzielących nas różnic. Nasze motto brzmi: Wszystko, tylko nie Bush" - stwierdził słynny wokalista.
Opozycja do polityki, którą wybrał w ostatnich latach Zachód trwa też po drugiej stronie oceanu. W Wielkiej Brytanii, będącej największym sojusznikiem USA w walce z terroryzmem coraz mniej obywateli popiera działania premiera Tony'ego Blaira.
Do jego przeciwników należą m.in. muzycy grupy Radiohead. Podczas koncertu w Londynie w środę, 26 listopada, Thom Yorke, wokalista zespołu wyszydzał zachowanie szefa brytyjskiego rządu podczas niedawnej wizyty Busha na Wyspach.
Kilka dni wcześniej ulicami Londynu przeszła wielka antywojenna demonstracja, na czele której można było zauważyć Damona Albarna (Blur) oraz 3-D (Massive Attack).





![FAMA 2026: czwarty dzień. "To jest ten słynny networking" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8ACBPF1XL77F-C401.webp)



