Reklama

Reklama

Brian Wilson kończy 80 lat. Przyjaciele przygotowali specjalny film

Nie byłoby brzmienia zespołu The Beach Boys, gdyby nie Brian Wilson. Legendarny muzyk i kompozytor kończy dziś 80 lat, a zaprzyjaźnieni artyści nagrali dla niego wyjątkowy film z życzeniami. Na nagraniu możemy zobaczyć m.in. Eltona Johna, Caroline King, Johna Fogerty'ego czy Grahama Nasha. Wielkim zaskoczeniem jest obecność Boba Dylana!

Nie byłoby brzmienia zespołu The Beach Boys, gdyby nie Brian Wilson. Legendarny muzyk i kompozytor kończy dziś 80 lat, a zaprzyjaźnieni artyści nagrali dla niego wyjątkowy film z życzeniami. Na nagraniu możemy zobaczyć m.in. Eltona Johna, Caroline King, Johna Fogerty'ego czy Grahama Nasha. Wielkim zaskoczeniem jest obecność Boba Dylana!
Brian Wilson / Scott Dudelson / Contributor /Getty Images

Brian Wilson był współzałożycielem grupy The Beach Boys w 1961 roku - wraz z bratem Dennisem, Carlem, kuzynem Mikem Love oraz Alem Jardine. Zespół był jednym z prekursorów muzyki surf, która charakteryzowała się słonecznym, "kalifornijskim" brzmieniem. 

Na koncie Beach Boys są przeboje "I Get Around", "Surfin' USA" czy "Good Vibrations". Najważniejszym osiągnięciem, którego głównym pomysłodawcą i realizatorem był właśnie Wilson, jest krążek "Pet Sounds" wydany w 1966 roku. Album stał się jednym z najsłynniejszych w historii popu.

Reklama

Dla Amerykanów zespół Beach Boys jest dobrem narodowym, często porównywano ich do głównych konkurentów The Beatles, a w rzeczywistości muzycy obu grup wzajemnie inspirowali się swoimi nagraniami. 

Pod koniec lat 60. na jaw wyszły problemy zdrowotne Briana Wilsona, u którego później zdiagnozowano m.in. chorobę dwubiegunową i schizofrenię paranoidalną. Mimo przeciwności muzyk nadal występuje, choć już nie z Beach Boys. 

Muzyk rozstał się z kolegami w 1982 roku, później sporadycznie pojawiał się gościnnie na ich koncertach. Ostatni raz wystąpił nimi w 2012 roku świętując 50-lecie grupy. Oficjalnie nadal pozostaje jej członkiem.

Z okazji wyjątkowego jubileuszu przyjaciele Wilsona nagrali mu film z życzeniami. Wśród składających je są m.in. rzadko udzielający się Bob Dylan czy Barry Gibb (Bee Gees), David Crosby, Elton John, Micky Dolenz (The Monkees), Joe Walsh czy Al Jardine.

Brian Wilson niemal bez przerwy koncertuje i wraz ze swoim zespołem jest właśnie w trakcie trasy po Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL