Reklama

Bob Marley: Płyta "Kaya" po 40 latach w nowej wersji Stephena Marleya

Z okazji 40-lecia płyty "Kaya" Boba Marleya jego syn Stephen Marley przygotował nowe wydanie, która zawiera klasyczne nagrania zremiksowane na nowo.

Bob Marley na okładce płyty "Kaya 40"

Wydana w marcu 1978 r. płyta "Kaya" Boba Marleya & The Wailers przyniosła takie nagrania, jak m.in. "Satisfy My Soul", "Is This Love", "Kaya" i "Sun Is Shining". Te dwa ostatnie utworów to nowe wersje piosenek wydanych pierwotnie na albumie "Soul Revolution" (1971).

Reklama

"Kaya" przyniosła piosenki zawierające przede wszystkim teksty o miłości i marihuanie - świętym zielu rastafarian.

Niespełna miesiąc po premierze w stolicy Jamajki Kingston odbył się pamiętny One Love Peace Concert, podczas którego Bob Marley wystąpił po raz pierwszy po powrocie z Londynu (na emigracji spędził prawie 1,5 roku; wyjechał po zamachu, w którym został postrzelony w swoim domu, ranni zostali wtedy także jego żona Rita Marley i menedżer Don Taylor).

W obliczu grożącej jego ojczyźnie wojnie domowej muzyk zgodził się doprowadzić do pojednania między aktualnym premierem Michaela Manleyem a przywódcą opozycji Edwardem Seagą. Choć za koncertem stali gangsterzy, do historii przeszedł gest Marleya trzymającego ściśnięte dłonie skonfliktowanych polityków nad swoją głową.

"Ludzie mówią, że moja muzyka jest zaangażowana politycznie, ale ja tylko głoszę prawdę i mówię, co jest dobre. (...) Polityka to szaleństwo" - przekonywał wielokrotnie najsłynniejszy syn Jamajki.

Z okazji 40-lecia płyty "Kaya" pod koniec kwietnia w Long Beach w Kalifornii odbył się dwudniowy Kaya Fest, podczas którego m.in. dzieci i wnuki Boba Marleya uczcili okrągłą rocznicę tego albumu. To jednak nie koniec obchodów - Stephen Marley przygotował na nowo zmiksowaną płytę "Kaya".

Syn króla reggae wykorzystał oryginalne partie wokalne Boba z demówek do sesji "Kaya" i zmiksował z różnymi aranżacjami, odświeżając przy okazji brzmienie całości.

Bob Marley zmarł 11 maja 1981 r. w Cedars of Lebanon Hospital w Miami na Florydzie na raka skóry. Miał zaledwie 36 lat.

Na całym świecie za życia Marleya i już po śmierci sprzedano ponad 75 milionów płyt - zarówno solowych, jak i tych nagranych z grupą The Wailers, z którą współpracował w początkach swojej kariery. Według magazynu "Forbes" Marley jest piątym z najlepiej zarabiających, nieżyjących ludzi, z rocznym przychodem wynoszącym 20 milionów dolarów.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: bob marley | Stephen Marley

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama