Reklama

Reklama

Aerosmith odwołują koncerty. Steven Tyler wrócił na odwyk

Muzycy Aerosmith poinformowali, że odwołali pierwszą część swojej rezydentury w Las Vegas. Zespół był zmuszony anulować koncerty po tym, jak na odwyk wrócił frontman formacji - Steven Tyler.

Muzycy Aerosmith poinformowali, że odwołali pierwszą część swojej rezydentury w Las Vegas. Zespół był zmuszony anulować koncerty po tym, jak na odwyk wrócił frontman formacji - Steven Tyler.
Steven Tyler trafił na odwyk /Jeremy Fraser LA Exposures /Getty Images

Przypomnijmy, że Aerosmith (posłuchaj!) najpierw odwołali europejską trasę koncertową (w tym koncert w Krakowie), a następnie ogłosili rezydenturę w Las Vegas z okazji 50. rocznicy powstania zespołu.

Seria koncertów w Dolby Live w Las Vegas miała rozpocząć się 17 czerwca, a zakończyć 11 grudnia.

"Za każdym razem, gdy gramy razem, nie mogę uwierzyć, jak dobrzy są Brad [Whitford] i Joe [Perry], i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem już stary i jestem w tym zespole od 50 lat" - mówił w rozmowie z "My Planet" we wrześniu 2021 roku Steven Tyler.

Reklama

Aerosmith odwołują koncerty. Ich lider trafił na odwyk

Jak się okazuje, pierwsza część rezydentury w Las Vegas nie odbędzie się. Muzycy ogłosili, że Steven Tyler ponownie trafił na odwyk.

"Jak dobrze wiecie, nasz kochany brat Steven od wielu lat pracuje nad swoją trzeźwością. Po operacji stopy, która miała przygotować go do powrotu na scenę i w związku z koniecznością radzenia sobie z bólem podczas tego procesu, wrócił do nałogu i dobrowolnie zgłosił się na odwyk, aby skupić się na swoim zdrowiu" - czytamy w oświadczeniu.

"Z przykrością informujemy, że musimy odwołać naszą pierwszą część rezydentury, która obejmowała koncerty w czerwcu i lipcu" - informują koledzy Tylera.

Grupa zapowiedziała powrót do koncertowania na wrzesień 2022 roku. "Jesteśmy zdruzgotani, że naraziliśmy was na niedogodności, zwłaszcza naszych najwierniejszych fanów. (...) Dziękujemy za zrozumienie i wsparcie dla Stevena w tym czasie" - zakończyli.

Steven Tyler i jego problemy z używkami

Frontman legendarnego zespołu z Bostonu przez wiele lat zmagał się z uzależnieniem narkotyków, z którym ostatecznie uporał się pod koniec lat 80.

"Realnie patrząc, wydałem [na narkotyki] jakieś 5 czy 6 milionów dolarów. Ale to przecież nie ma żadnego znaczenia" - stwierdził przed kamerami australijskiego programu "60 Minutes". "Równie dobrze można powiedzieć, że wciągnąłem do nosa połowę Peru. Ale to naprawdę nie ma znaczenia" - dodał rockman.

W 2009 roku Tyler trafił na odwyk po tym, jak uzależnił się od silnych leków przeciwbólowych, które zaczął dostawać po operacji stopy.

"Lekarze to nowi dilerzy. Cała Ameryka nie jest wykańczana ulicznymi narkotykami - jest wykańczana lekami na receptę" - mówił w 2016 roku, krótko po śmierci Prince'a (sprawdź!), kiedy spekulowano, że przyczyną jego zgonu były również opioidy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama