Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Ola Nizio wygrała "The Voice of Poland". Dlaczego zerwała kontrakt z wytwórnią?

Ola Nizio wygrała 5. edycję programu "The Voice of Poland". Po programie nie udało jej się rozwinął skrzydeł w polskim showbiznesie, podjęła też decyzję o zerwaniu kontraktu z wytwórnią. Teraz wyjaśnia dlaczego.

Ola Nizio wygrała 5. edycję programu "The Voice of Poland". Po programie nie udało jej się rozwinął skrzydeł w polskim showbiznesie, podjęła też decyzję o zerwaniu kontraktu z wytwórnią. Teraz wyjaśnia dlaczego.
Ola Nizio tłumaczy, czemu rozstała się z wytwórnią /Kurnikowski /AKPA

Ola Nizio w piątej edycji "The Voice of Poland" (2014 r.) trafiła do drużyny Justyny Steczkowskiej. Po wykonaniu przeboju "Set Fire to the Rain" (sprawdź!) została obwołana "polską Adele".

Nastolatka z Aleksandrowa w województwie lubelskim ostatecznie wygrała muzyczny show TVP, jednak jej kariera nie wystartowała od razu po programie. Jej debiutancki album zapowiadano na 2018 rok, jednak nic z tych planów nie wyszło.

Reklama

Ponad dwa lata trzeba było czekać na jej kolejny numer pt. "Nie nasz czas" (sprawdź!). Wtedy też młoda wokalistka pojawiła się w programie "Dzień Dobry TVN", w którym opowiedziała o swojej karierze. 

"Wygrywając program ('The Voice of Poland' - przyp. red) byłam przekonana, że złapałam Pana Boga za nogi. A okazało się, że go złapałam za malutki palec i bardzo kurczowo się tego trzymałam. Świat, do którego trafiłam, bardzo szybko pędził i musiałam się go nauczyć od początku do końca" - wspominała.  

Poruszyła także temat wytwórni, z którą rozstała się z powodu nieporozumienia. "Kontent, który chcieli mi zaproponować, totalnie nie zgadzał się ze mną i moją osobowością" - mówiła. 

Ponadto wytwórnia miała sugerować jej, żeby schudła. "Cieszę się, że nikt mi już nie mówi co i jak mam robić, jak mam wyglądać, czy mam być szczupła, śpiewać wysoko czy nisko, bo bardzo długo słuchałam, że mój głos jest za mocny, nazbyt chrypliwy i muszę być kolejną czyjąś kopią, czego nie chciałam. Bardzo chcę pokazać, że jestem Nizio i jestem świadomą artystką, która rzeczywiście pojawia się i znika, ale jak już się pojawia to narobi trochę zamieszania" - tłumaczyła wokalistka.

W zeszłym roku Nizio opublikowała zestawienie zdjęć, na którym pokazała, jak dużą przeszła metamorfozę. "Te zdjęcia dzieli prawie 10 lat" - napisała, a w komentarzach szybko pojawiły się komplementy. "Ta uroda i delikatność jest wieczna. Przepiękna i przezdolna dziewczyna" - takie opinie można przeczytać pod postem. 

Ola Nizio wygrała "The Voice of Poland". Dlaczego zerwała kontrakt z wytwórnią?

W rozmowie z "Plejadą", Ola Nizio zdradziła, co po czasie myśli o swojej współpracy z wytwórnią.

"Z perspektywy czasu, patrząc na to wszystko już dojrzalszym i bardziej świadomym okiem, myślę, że tutaj dwie strony nie potrafiły znaleźć żadnego konsensusu. Ja byłam 19-letnią, hardą i upartą dość dziewczyną, której mówiono jedno, a robiono drugie, a wytwórnia miała na mnie plan i absolutnie nie odpowiadał on moim przekonaniom. Jednocześnie wytwórnia ani ja nie wychodziliśmy ze swojej strefy komfortu, nie słuchaliśmy się wzajemnie, więc to siłą rzeczy nie miało prawa się udać" - mówi.

Czy wokalistka żałuje dziś swojej decyzji? 

"Dla mnie to był naturalny ruch, skoro się nie dogadujemy, to się rozdzielamy, bo przecież nikt w tej współpracy nie będzie szczęśliwy. Uleganie wpływom w tak młodym wieku nie jest niczym szokującym. Ludzie widzą ciastko, to go chcą. Nie dziwię się więc, że tak wiele młodych artystów decyduje się iść planem wytyczonym przez kogoś, nie przez siebie. Często tu decydującym aspektem jest brak doświadczenia w branży i ogromna wiara w to, że przecież wytwórnia od początku do końca chce dla ciebie dobrze" - wyjaśnia Ola.

Jak sama twierdzi, nie był to czas zmarnowany. Wykorzystała go, by poukładać sobie wszystko w głowie i przewartościować pewne sprawy.

"Ten czas, który minął od zakończenia współpracy do teraz, spożytkowałam na poukładanie sobie w głowie, czego właściwie od tego świata chcę i oczekuję, bo wychodząc z takiej wytwórni, zostając samemu, naprawdę potrzeba trochę czasu na zebranie myśli i dowiedzenia się, kim się właściwie jest" - tłumaczy w rozmowie z "Plejadą".

Potwierdza to ostatni post na Instagramie wokalistki. Opublikowała ona zdjęcie ze studia nagraniowego.

"Pracujemy nad moją nową muzyką. Jestem przeszczęśliwym człowiekiem. To będzie coś zupełnie innego, coś całkiem nowego i coś na co czekałam prawie 10 lat. Mam dużo wdzięczności w sobie. Zróbmy to" - napisała Ola Nizio.

Czytaj także:

"The Voice of Poland": Polacy z Wileńszczyzny dopuszczeni do udziału w 13. edycji show TVP

Marcin Spenner był uczestnikiem polskiego "X Factora". Co za zmiana!

Największy rywal Sary James w finale! Jurorzy "Mam talent" go uwielbiają

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL