Reklama

Pol'and'Rock Festiwal 2022

Reklama

Pol'and'Rock Festival 2022: Upał, upał, upał [RELACJA Z PIERWSZEGO DNIA]

Tysiące osób zebrały się przed Dużą Sceną 28. Pol'and'Rock Festival na terenie lotniska Czaplinek-Broczyno. Uczestnicy festiwalu do zachodu słońca mierzyli się panującym upałem - termometry pokazywały 34 stopnie. W tym roku nie ma grzybka, w którym w ubiegłych latach w Kostrzynie nad Odrą odbywały się błotne kąpiele. "Oszczędzamy wodę" - tłumaczą organizatorzy. Co wydarzyło się na scenie?

Tysiące osób zebrały się przed Dużą Sceną 28. Pol'and'Rock Festival na terenie lotniska Czaplinek-Broczyno. Uczestnicy festiwalu do zachodu słońca mierzyli się panującym upałem - termometry pokazywały 34 stopnie. W tym roku nie ma grzybka, w którym w ubiegłych latach w Kostrzynie nad Odrą odbywały się błotne kąpiele. "Oszczędzamy wodę" - tłumaczą organizatorzy. Co wydarzyło się na scenie?
Uczestnicy Pol'and'Rock Festival 2022 na polu słoneczników /Dominik Zachariasz /WOŚP

Przypomnijmy, że 28. edycja Pol'and'Rock Festival odbywa się w dniach 4-6 sierpnia w Czaplinku (lotnisko Broczyno). Jest to miasto w województwie zachodniopomorskim, w powiecie drawskim, położone między jeziorami Drawsko i Czaplino. W tym roku organizatorzy zapraszają na pierwszą ponownie w pełni otwartą formułę po pandemii koronawirusa.

To kolejna nowa lokalizacja imprezy - ubiegłoroczna edycja zorganizowana została na terenie byłego lotniska Makowice-Płoty (woj. zachodniopomorskie). Zgodnie z ówczesnymi obostrzeniami bawiło się wówczas 20 tys. osób.

Reklama

Wcześniej (w latach 2004-2019) impreza odbywała się w Kostrzynie nad Odrą w woj. lubuskim. Z powodu pandemii koronawirusa w 2020 r. zorganizowano internetową odsłonę w warszawskim studiu pod hasłem Najpiękniejsza Domówka Świata.

Poprzednie lokalizacje - pod hasłem Przystanek Woodstock - to Czymanowo nad Jeziorem Żarnowieckim (1995), Szczecin (1996) i Żary (1997-1999, 2001-2003). W 2000 r. odbył się Dziki Przystanek Woodstock w Lęborku (oficjalne wydarzenie zostało odwołane po protestach części mieszkańców miasteczka).

Pol'and'Rock Festival: Neo-Nówka z politycznym występem

Pol'and'Rock 2022 w Czaplinku: Kto zagrał pierwszego dnia?

O godz. 15 odbyło się oficjalne otwarcie 28. Pol'and'Rock Festival. Sygnał tradycyjnie dał Roman Polański - ostatni zawiadowca stacji Żary. "W imieniu PKP i WOŚP, 28. Pol'and'Rock w miejscowości Czaplinek, województwo zachodniopomorskie - odjazd!" - odgwizdał, orkiestra zagrała na start "Glory, Glory, Hallelujah", a przed sceną zafalowały kolorowe flagi, jeden z licznych symboli tego festiwalu.

Muzycznie festiwal na Dużej Scenie rozpoczęła rumuńska metalowa grupa Dirty Shirt - laureaci Złotego Bączka, nagrody przyznawanej przez polandrockową publiczność.

"Jest kurz, tłum ludzi, przybijanie piątek, ogromna ilość dzieci. Ludzie sami super poradzili sobie z naszymi zasadami. Stworzyliśmy publiczność festiwalową" - mówił Jurek Owsiak na konferencji przed rozpoczęciem festiwalu.

Głównodowodzący Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ujawnił, że impreza kosztuje "kilkanaście mln zł, ale nie kilkadziesiąt" - ostateczny koszt będzie znany dopiero po zakończeniu, kiedy podsumowane zostaną faktycznie poniesione wydatki. Z powodu wysokiej inflacji, braku pracowników w wielu firmach organizatorzy w tym roku zrezygnowali m.in. z osobnej Małej Sceny - tym razem te koncerty odbywają się w namiocie Akademii Sztuk Przepięknych.

"To są bzdury z pogranicza fantazji" - komentował Owsiak doniesienia, że inflacja wynosi 12 procent. "Momentami to jest nawet 100 procent więcej" - dodał.

Jedną z muzycznych niespodzianek był utwór na finał koncertu Dirty Shirt - na scenie pojawiła się gościnnie uwielbiana przez woodstockowiczów grupa Łydka Grubasa, z którymi Rumuni wykonali ich przebój "Rapapara" z wpadającym w uchu mało finezyjnym refrenem "Rapapara, rapapara miała ryja jak kopara".

Przed sceną zagęściło się na koncertach dwóch kolejnych kapel - Sztywny Pal Azji nieco rozbujał i zaczarował przebojami dobrze pamiętanymi jeszcze z przełomu lat 80. i 90. ("Wieża radości, wieża samotności", "Nasze reggae", "Łoże w kolorze czerwonym").

Z kolei Luxtorpeda dołożyła jeszcze do rozgrzanego pieca - teren lotniska przypomina rozpaloną do czerwoności patelnię. Do tego stopnia, że w pewnym momencie chwili wytchnienia potrzebował Litza, śpiewający i grający na gitarze lider grupy.

Po Luxtorpedzie kolejną dawkę stoner / rock'n'rollowego czadu zaserwowali Amerykanie z Clutch. To w koszulce tej formacji grał Litza - chyba największy fan grupy, przynajmniej w Czaplinku. Poza autorskimi numerami (w tym z nadchodzącej we wrześniu nowej płyty "Sunrise on Slaughter Beach") usłyszeliśmy stylowy cover "Fortunate Son" Creedence Clearwater Revival. Było głośno, było czadowo, było ogniście.

Odmienny muzyczny klimat wprowadziła ekipa Fun Lovin' Criminals, której czasy największej świetności przypadają na połowę lat 90. To wtedy listy przebojów podbijały takie bujające utwory jak m.in. "Scooby Snacks", "The Fun Lovin' Criminal", "Loco" i "King of New York". Poza autorskim repertuarem zespół sięgnął też po rockowy klasyk "We Will Rock You" Queen.

Ostatni studyjny materiał "króla Nowego Jorku" - "Classic Fantastic" - pochodzi z 2010 r. Pod koniec 2021 r. z zespołem pożegnał się frontman Huey Morgan. Obowiązki głównego wokalisty przejął basista Brian "Fast" Leiser, co zupełnie nie przeszkadzało uczestnikom Pol'and'Rock Festival. Do Leisera i perkusisty Franka Benbiniego dołączył gitarzysta Naim Cortazzi i to w takim składzie ekipa zaprezentowała się w Czaplinku.

"Ale koncercik, kurde mol" - cieszył się już lekko zachrypnięty Jurek Owsiak, który wielokrotnie ze sceny podkreślał, jak piękna i kolorowa publiczność pojawiła się na festiwalu. "Nie dajcie sobie tego odebrać. Gońcie kłamczuchów" - apelował.

To był dopiero wstęp do tego, co wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek - metalowego ognia do pieca ponownie dorzuciła ukraińska grupa Jinjer z charyzmatyczną wokalistką Tatianą Shmailyuk. Publiczność razem z organizatorami przygotowała specjalną akcję przypominającą o tym, że nasi wschodni sąsiedzi od końca lutego odpierają atak Rosji na swój kraj - zobaczyliśmy wielką ukraińską niebiesko-żółtą flagę.

Ci, którzy ominęli koncert Jinjer w Czaplinku będą mogli nadrobić zaległości już w niedzielę - Ukraińcy zagrają jako gość specjalny przed Slipknotem w Ergo Arenie (Gdańsk/Sopot).

Największą frekwencję obok Jinjer przyciągnął zespół Kwiat Jabłoni, który w 2019 r. w swoim debiucie na Małej Scenie (jeszcze w Kostrzynie nad Odrą) rozkochał w sobie polandrockową publiczność. Do tego stopnia, że ekipa dowodzona przez rodzeństwo Kasię i Jacka Sienkiewiczów zdobyła Złotego Bączka. Nic więc dziwnego, że ponownie przed sceną zameldowały się tłumy, które w największych hitach (m.in. "Wzięli zamknęli mi klub", "Wodymidaj") wyręczały liderów w śpiewaniu.

"Choć nie chcę budzić się, nie umiem spać, świat dziwny jest jak sen, a sen... jak świat" - ten refren piosenki "Dziś późno pójdę spać" uczestnicy wzięli sobie mocno do serca.

"Pamiętajmy, że pomoc wciąż jest potrzebna" - powiedział ze sceny Jacek Sienkiewicz, przypominając o haśle festiwalu - "Nie wojnie!". Tłum w odpowiedzi zaczął skandować: "J***ć Putina", które przeszło w taki sam komunikat skierowany w stronę rządzącego Prawa i Sprawiedliwości.

"Ta muzyka powinna być prezentowana w telewizji publicznej, która jest płacona z naszych podatków. Wolność w sztuce jest absolutną wartością" - zauważył Jurek Owsiak przed bisem Kwiatu Jabłoni.

Wówczas nasiliły się bluzgi pod adresem partii rządzącej, krótko ucięte przez Owsiaka: "Darujmy sobie, bo będzie na mnie, spokojnie". Na koniec swojego występu Kwiat Jabłoni wykonał piosenkę... "Kwiat jabłoni", która pochodzi z repertuaru Elektrycznych Gitar. Na czele tego zespołu stoi Kuba Sienkiewicz, prywatnie tata Kasi i Jacka.

Pierwszy dzień festiwalu na Dużej Scenie zakończyła dobrze po 2 w nocy żywiołowa grupa Nova Twins. A w piątek na Pol'and'Rock zaprezentują się m.in. Voo Voo, Organek, Strachy na Lachy, Blenders, Kashell (Abradab z muzykami Comy), Brytyjczycy z Wolf Alice oraz poprzebierani metalowcy z Gwar (USA).

Sprawdź, jaka będzie pogoda podczas Pol'and'Rock Festival 2022!

Michał Boroń, Czaplinek-Broczyno

Czytaj także:

Abradab (Kashell): Raperzy nie mają nic do powiedzenia

Kto zagra za Limp Bizkit? Jurek Owsiak ogłosił zastępcę!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama