Współpracownik oszukał Calvina Harrisa na grube miliony? Sprawa trafiła do sądu
Znany DJ i producent muzyczny Calvin Harris w wyniku sporu ze swoim byłym doradcą finansowym złożył do sądu pozew. Zdaniem muzyka, skradziono mu ponad 20 milionów dolarów.

Calvin Harris to DJ i producent Szkockiego pochodzenia. Swoim pierwszym wydawnictwem "Stouffer" podzielił się ze światem w 2002 roku. Jego kariera rozwinęła się dopiero kilka lat później dzięki albumowi "I Created Disco" oraz przebojowi "We Found Love" stworzonemu we współpracy z Rihanną. Wśród jego największych przebojów znajdziemy również "How Deep Is Your Love", "One Kiss" czy "Feels". W latach 2014 i 2017 Calvin Harris cieszył się tytułem najlepiej zarabiającego DJ'a na świecie. Ogromna popularność i jeszcze większe zyski wiązały się z potrzebą wsparcia ze strony osób, które pomogłyby muzykowi mądrze zarządzać swoimi finansami. Jak się okazuje, Harris zaufał nieodpowiednim ludziom.
Calvin Harris pozywa swojego doradcę finansowego
12 września 2025 roku Calvin Harris złożył w Sądzie Najwyższym Kalifornii w Los Angeles pozew przeciwko swojemu byłemu doradcy finansowemu, Thomasowi St. Johnowi. Jak relacjonuje DJ, w latach 2012-2025 miał on być wykorzystywany przez wspomnianego doradcę i jego wspólników, którzy finalnie okradli muzyka z ponad 22,5 mln dolarów.
Pieniądze miały zostać przeznaczone na projekt "CMNTY Culture Campus" w Hollywood. Przedsięwzięcie miało być przestrzenią przeznaczoną dla osób pracujących w branży muzycznej. Znaleźć się tam miały studia nagraniowe, przestrzeń biurowa oraz obszar dla artystów.
St. John już w 2021 roku szukał inwestorów, którzy pojęliby się finansowania projektu. Dwa lata później skontaktował się w tym celu z Harrisem. Zdaniem DJ'a, St. John ukrywał swoje zamiary i założył spółkę Lewis LLC, w którą muzyk zainwestował 22,5 mln dol.
Z pozwu wynika, że artysta podpisywał niezrozumiałe dokumenty i był wprowadzany w błąd. Opublikowano również oświadczenie prawników Harrisa: "Do dziś nasi klienci nie wiedzą, gdzie trafiła inwestycja i do czego została użyta. Projekt jest w najlepszym wypadku kompletną farsą, a w najgorszym - całkowitym oszustwem". Pokreślono, że muzyk nie odzyskał absolutnie nic z zainwestowanej kwoty. Dodatkowo, budowa wspomnianego budynku nie została nawet rozpoczęta.
Dokumenty z 2024 roku wskazują, że inwestycja z przestrzeni kreatywnej przekształcona została na budynek mieszkalny, a muzyk nie został o tym poinformowany. Adwokaci St. Johna stanowczo sprzeciwiają się stawianym doradcy zarzutom, twierdząc, że podjęcie kroków prawnych spowodowane zostało jedynie niezadowalającym tempem rozwoju projektu.
"DJ aktywnie dążył do tego projektu i był jednym z kilku inwestorów. Niezadowolony z tempa prac, zdecydował się na sprawę sądową, by wyrazić swoje niezadowolenie. To żaden sekret, że z powodu stóp procentowych i innych czynników rynkowych projekty nieruchomości realizowane są wolniej. Ale inwestycja jest jak najbardziej realna i spodziewamy się, że osiągnie wartość ponad 900 milionów dolarów po ukończeniu. Pan St. John zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom" - czytamy w oświadczeniu prawników St. Johna.




![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)




![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)