Will Smith przechwala się tłumami fanów na koncertach. Nagrania okazały się być fałszywe
Aktor i muzyk Will Smith zrobił wokół siebie sporo szumu za sprawą opublikowanego w sieci filmiku. Internauci nie gryzą się w język, komentując go. Jak się okazało, gwiazdor chciał okazać wdzięczność swoim fanom... szkoda, że wyimaginowanym.

Dwie dekady po wydaniu "Lost and Found", Will Smith zdecydował się przypomnieć światu o swojej karierze muzycznej. Gwiazdor opublikował krążek zatytułowany "Based on a True Story". Materiał nie został zbyt ciepło przyjęty. Zarówno reakcje recenzentów, jak sama sprzedaż płyty pozostawiały wiele do życzenia. Wydawnictwo nie dostało się na listę Billboard, ani nie pojawiło się na europejskich listach przebojów.
Mimo tego aktor zdecydował się na trasę koncertową. Dobiega ona końca, w związku z czym w sieci Smith opublikował nagranie przedstawiające publiczność bawiącą się na koncertach. Problem polega jednak na tym, że pokazani fani wygenerowani zostali przez sztuczną inteligencję.
Will Smith wygenerował sobie fanów?
"Moją ulubioną częścią trasy jest oglądanie was wszystkich z bliska. Dziękuję, że mnie też zobaczyliście" - napisał Will Smith. Ciężko jednak obejrzeć nagranie bez zwrócenia uwagi na bardzo specyficzne ujęcia, rozmazane twarze czy nietypowo ułożone ręce, a nawet dodatkowe palce u rąk.
Internauci ostro zareagowali na wideo, a w komentarzach znaleźć możemy bardzo dużo słów krytyki: "Wyobraź sobie być tak bogatym i sławnym, a musieć korzystać z nagrań AI z tłumami i komentarzy botów pod twoim wideo. Tragiczne, człowieku. Kiedyś byłeś fajny", "Jest równocześnie żenujące i zabawne. Na dodatek to sztuczna inteligencja. Strasznie smutne, haha", "Stracił zmysły", "Cóż, jeśli nie możesz znaleźć kogoś, kto ma czas, aby karmić twoje ego, może tłum AI będzie na tyle uprzejmy, aby pomóc w tej kwestii".
Na ten moment gwiazdor nie odniósł się do negatywnych komentarzy.








