Tribbs opuszcza Polskę. "Nie mogę się doczekać"
Jeszcze kilka lat temu był przede wszystkim nazwiskiem znanym w branży, dziś Tribbs to marka, która regularnie pojawia się przy największych popowych projektach w Polsce i Europie. Producent, DJ i songwriter właśnie wykonał kolejny krok w swojej karierze. Wyprowadził się z kraju i otwarcie mówi o ambicjach, które wykraczają daleko poza lokalny rynek.

Tribbs, czyli Mikołaj Trybulec, urodził się 25 stycznia 1996 roku i wychował się na warszawskim Ursynowie. To tam zaczęła się jego przygoda z elektroniką i produkcją muzyczną. Zanim jego nazwisko zaczęło pojawiać się w czołówkach list przebojów, zdobywał doświadczenie jako producent i twórca aranżacji, stopniowo budując rozpoznawalny styl oparty na nowoczesnym brzmieniu i wyrazistych melodiach.
Dziś ma na koncie utwory, które zna szeroka publiczność. "Ostatni raz zatańczysz ze mną", "Bal wszystkich świętych", "Smak słów", "Dzieci wybiegły", "Sezon" czy "The Bad Touch" to tylko część jego dorobku. Tribbs skupia się na warstwie producenckiej i DJ-skiej, oddając mikrofon zaproszonym artystom.
Eurowizja jako trampolina do świata
Jednym z kluczowych obszarów działalności Tribbsa od lat pozostaje Eurowizja. Producent regularnie pojawia się w międzynarodowych składach autorskich. W 2019 roku współtworzył "Friend of the Friend" dla czeskiego zespołu Lake Malawi, rok później odpowiadał za "Universo" Blasa Cantó z Hiszpanii. W 2021 roku napisał "Amen" dla Austrii, a w 2022 roku współtworzył "River" Krystiana Ochmana.
Lista eurowizyjnych projektów nie kończy się na tym. W 2023 roku był jednym z autorów "Solo" Blanki, a równolegle pracował przy "Watergun" Remo Forrera, który reprezentował Szwajcarię. To właśnie dzięki tym realizacjom jego nazwisko coraz częściej pojawia się w międzynarodowym środowisku songwriterów.
Nowy rozdział. Londyn zamiast Warszawy
Pod koniec stycznia Tribbs poinformował fanów, że przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. Nowym miejscem zamieszkania producenta został Londyn. Jak przyznał, to właśnie tam otrzymał w ostatnim czasie wyjątkowo dużo zawodowych propozycji.
"Londyn to miejsce, które muzycznie inspirowało mnie od lat. Zawsze marzyłem, żeby zrobić krok dalej w mojej karierze międzynarodowej, a tu dostałem tak wiele szans w tak krótkim czasie, że nie mogę się doczekać, aż wam o tym wszystkim opowiem" - przekazał w mediach społecznościowych.
Jednocześnie podkreślił, że emigracja nie oznacza zerwania więzi z krajem. "Polska to mój fundament i tu wszystko się zaczęło. Wielka Brytania daje mi nowe możliwości, ale Polska zostaje ze mną na 100 proc. Koncerty, projekty - będę wracał tu regularnie i tak często, jak tylko się da. Nie wiem, jak długo tu zostanę, ale chcę, żebyście byli częścią tej drogi".
Przeprowadzka Tribbsa wpisuje się w szerszy trend wśród polskich twórców, którzy coraz śmielej szukają przestrzeni na międzynarodowych rynkach. Po współpracach z takimi artystami jak Sam Feldt, Danzel czy Alan Walker, artysta chce sprawdzić, dokąd zaprowadzi go globalna scena.









