"Must Be The Music": Wiosenne porządki na polskiej scenie muzycznej! Kto skradł serca jurorów w czwartym odcinku castingowym?
Widzowie Polsatu właśnie obejrzeli czwarty odcinek castingowy 13. edycji "Must Be The Music". Show po raz kolejny pokazało masę rokujących talentów, ale nie zabrakło również zabawnych anegdotek jurorów, ich zakulisowych rozmów i momentów poważnych decyzji. W show Polsatu nie brakowało silnych emocji, ale kto najbardziej zachwycił Natalię Szroeder, Dawida Kwiatkowskiego, Miuosha i Sebastiana Karpiela-Bułeckę?

Czwarty odcinek "Must Be The Music" przyniósł widzom prawdziwy rollercoaster emocji - od wzruszeń i łez, po bezkompromisowe oceny jury. Na scenie pojawili się artyści z całej Polski i zagranicy, prezentując zarówno autorskie utwory, jak i wyjątkowe interpretacje znanych hitów. Nie zabrakło momentów, które porwały publiczność do owacji na stojąco, ale też występów, które spotkały się z surową krytyką jurorów. Były jednogłośne zachwyty, zaskakujące werdykty i sceny, które na długo zostaną w pamięci widzów - od łez wzruszenia po rockową energię i muzyczne show na najwyższym poziomie.
"Dobry wieczór, jak co roku o tej porze program "Must Be The Music" robi wiosenne porządki na polskiej scenie muzycznej!" - powitał widzów Maciej Rock.
"Oddajemy głos każdemu, kto kocha muzykę, kto robi muzykę, kto po prostu jest muzyką" - doprecyzował Adam Zdrójkowski, zapraszając tym samym widzów na dawkę świetnej zabawy.
Zobacz również:
Co się działo w "Must Be The Music"? Nie zabrakło wzruszeń i surowej krytyki
W najnowszym odcinku "Must Be The Music" na scenie pojawili się artyści z niemal całego kraju: od Żyrardowa i Warszawy, przez okolice Nowego Sącza, Mstów, Kraków i Pieniny, aż po Piłę, Gdańsk, Szczecin, Człuchów, Poznań, Rzeszów i Stalową Wolę. Nie zabrakło także międzynarodowych akcentów - w programie wystąpili uczestnicy związani z Kolumbią oraz Niemcami, pokazując, że muzyka nie zna granic. Kto wystąpił w czwartym odcinku castngowym?
1. AntyRefleks
Zespół AntyRefleks pochodzi z Żyrardowa. Grają ze sobą od 3 lat. Muzycznie nie szufladkują się, uważają że grają muzykę niekonwencjonalną. Wolą scenę od korpo tabelek. Chcą być wolni i niezależni. Zespół tworzą: Patryk Budkowski (wokal), Wiktor Ryszczuk (gitara prowadząca), Maurycy Farski (gitara rytmiczna i chórki), Rafał Szewczuk (perkusja), Jakub Woźniak (gitara basowa).
Na przesłuchaniu castingowym wykonali własny, rockowy utwór "Moda na szaleństwo". Jury ocenili wykonanie na 3 x TAK. Jedynie Mioush był na NIE.
"Ja bardzo lubię kiedy muzyka ma osobowość. Wasza muzyka ma bardzo silną osobowość. Przy bardzo charyzmatycznym wokaliście, nie gaśnie zespół. Zespół też jest bardzo charyzmatyczny. Mi się podobało, ja się bardzo dobrze bawiłam" - skomentowała występ Natalia Szroeder.
"Mnie się po prostu ten utwór nie podobał… Ten utwór od razu skojarzył mi się - i to w dość pejoratywny sposób - z kasetą magnetofonową. Oczywiście oni się nie mylą - wiedzą, że jesteście świetnym zespołem. Ja też, ale ja od świetnych zespołów oczekuję świetnych numerów. A tutaj dostałem takiego średniaka…" - wyjaśnił Miuosh.
2. Tobiasz Fejdasz
Mieszka w Krakowie, ale pochodzi z podkarpacia. Na co dzień jest nauczycielem języka angielskiego. Podczas castingu wykonał poruszający cover utworu "Jealous". Ta delikatna, emocjonalna ballada stała się dla niego przestrzenią do opowiedzenia niezwykle osobistej historii. W jego interpretacji wybrzmiała nie tylko wrażliwość, ale przede wszystkim szczerość i autentyczność, które trudno podrobić.
Miłość do muzyki zaszczepił w nim tata, który marzył o tym, by Tobiasz pokazał swój talent światu. Niestety nie doczekał chwili, w której jego syn stanął na scenie "Must Be The Music". Ten występ był więc czymś więcej niż tylko prezentacją umiejętności - stał się symbolicznym spełnieniem marzenia.
"I'm jealous of the way you're happy without me…" - te słowa w jego wykonaniu nabrały zupełnie nowego znaczenia.
Zapytany po występie, o czym myślał, śpiewając ten utwór, Tobiasz wyznał: "Naprawdę myślałem o tacie. Zawsze chciał mnie tutaj widzieć… i udało się". Występ wywołał ogromne emocje także wśród jurorów.
"Niezwykle przejmująco śpiewasz i robisz to bez wysiłkowo, absolutnie. Masz to. To jest niezwykły dar" - powiedziała poruszona Natalia Szroeder, która podczas występu uroniła łzy wzruszenia.
"To był występ, który otwiera drzwi do innego świata. Do świata, z którego nie chce się wracać. Myślę, że twój tata jest z ciebie bardzo dumny" - podsumował Sebastian Karpiel-Bułecka.
"Ja od razu mam tak, że myślę o swoim ojcu… też nie żyje" - dodał łamiącym się głosem Sebastian tuż po występie 26-latka. Tobiasz tym utworem wprowadził w zdumienie wszystkich oceniających, otrzymując od jury 4 x TAK.
3. Konstanty Drążek
Wokalista, autor tekstów i performer pochodzący ze Mstowa w województwie śląskim. Widzowie Polsatu mogą kojarzyć go z programu "Disco Star". Z muzyką związany jest od dziecka - śpiewał w chórach, brał udział w konkursach wokalnych i ukończył Podstawową Szkołę Muzyczną w Częstochowie w klasie fortepianu.
Rok 2024 był dla niego przełomowy. Wtedy to na poważnie zaczęła się jego muzyczna przygoda. Wziął udział w wielu koncertach ponieważ stworzył piosenki, które stały się viralem w sieci. To dzięki prężnej muzycznej działalności Konstanty napisał kolejne piosenki, które trafiły w gusta jego odbiorców. Uważa, że każda piosenka którą napisał, jest z przymrużeniem oka, bo słowa są po to aby nimi bawić się, a muzyka jest po to aby tańczyć i czuć dobry vibe.
Zaprezentował autorski utwór: "Fajna Mami", za co otrzymał 4 x NIE.
"Ja uważam, że ten beat był naprawdę dobrym, imprezowym beatem. Miałem duży problem z tekstem, bo kiedy - zwłaszcza w refrenie - pojawia się osiem razy "między nami" i do tego się rymuje, to mam wrażenie, jakby… nie wiem, pisała to sztuczna inteligencja i zepsuł się jej słownik" - oznajmił Dawid Kwiatkowski.
4. Mili Jack
To zespół z Piły i poznali się w szkole. Muzyką zajmują się od około 2 lat. Każdy z muzyków zaczynał grać bardzo wcześnie, bo już od 14 roku życia zaczęli bawić się muzyką.
Zespół tworzą: Bartosz Pszczółkowski i Maciej Kądziela na wokalu, Franciszek Lato (gitara), Franciszek Lewandowski na pianie, Mikołaj Michałowski (keytar), Patryk Magoń (perkusja) i Kacper Sochacki na basie.
Muzycy uważają, że nazwa zespołu Mili Jack nie ma głębszego znaczenia - miało być oryginalnie. Charakteryzują ich też bluzy z lat 80', lubią się wyróżniać stylem. Ich muzyczną inspiracją jest Krzysztof Krawczyk.
Przed jurorami zaprezentowali autorską piosenkę: "Dwie karty". Otrzymali 2 x TAK (od Natalii i Sebastiana) oraz 2 x NIE (od Dawida i Miuosha)
"Ja rozumiem, że występują ludzie ze wspomagaczem (autotune), ale z całym szacunkiem do ludzi, których opieprzamy za intonację - dla mnie to jest niedopuszczalne w tym programie. Stąd moje 'nie'" - wyjaśnia Dawid Kwiatkowski.
"Z tego też trzeba umieć korzystać. Trzeba też umieć śpiewać, żeby to było dobrze zrobione. Trzeba umieć tym operować… (…) Taka ilość autotune'u na polskim wokalu to jest totalnie za dużo" - wtrącił Miuosh.
5. Duet z Pienin
Duet tworzą Tomek Mastalski - grający na akordeonie i śpiewający - oraz Wojtek Zaziąbło, który również śpiewa, gra na skrzypcach i pełni rolę lidera zespołu.
Panowie prezentują muzykę biesiadną oraz charakterystyczne brzmienia Łuku Karpat i muzyki góralskiej. Podkreślają, że każda forma prezentowania i kultywowania góralskiej tradycji ma ogromne znaczenie - dzięki niej Polska wciąż może kochać górali i ich muzykę.
Artystom zależy na tym, aby słuchacze poczuli to, co kryje się w dźwiękach ich skrzypiec i w ich sercach. Na castingu zaśpiewali i zagrali (na skrzypcach oraz akordeonie) "Muzykę z filmu Janosik". Wykonali własną interpretację. Otrzymali 4 x TAK.
"Myślę, że łzy Natalki były najlepszą recenzją tego Waszego występu" - stwierdził Sebastian Karpiel-Bułecka.
"To było po prostu przepiękne! Naprawdę - absolutnie, totalnie wirtuozerskie, a jednocześnie tak pięknie proste …(…) jestem zachwycona Wami!" - zgodziła się Natalia Szroeder.
"Ja po prostu, zamykając oczy przy Waszym wykonaniu, widziałem moją żonę i po prostu byłem blisko niej, i byłem bardzo szczęśliwy" - powiedział Miuosh.
Sebastian Karpiel-Bułecka nie wytrzymał - sięgnął po skrzypce i zaprosił duet do wspólnego wykonania pienińskiego utworu! Na scenie zrobiło się wyjątkowo - a Miuosh… wcielił się w rolę "statywu", trzymając jurorowi mikrofon.
6. Aneta i Katarzyna Malinowskie
Duet tworzą dwie siostry - Kasia i Aneta, które od zawsze marzyły o śpiewaniu i dzieleniu się muzyką ze swoimi słuchaczami. Od najmłodszych lat wokalistki były częścią chóru i chętnie występowały w konkursach. Cenią twórczość Igora Herbuta. Ich największą inspiracją jest brytyjski, rockowy, kobiecy duet Nova Twins, którego energia i bezkompromisowość są im szczególnie bliskie.
Na scenie "Must Be The Music" wykonały cover utworu "Lovely", za co jurorzy przyznali im 2 x TAK (od Natalii i Miuosha) oraz 2 x NIE (od Dawida i Sebastiana). Natalia i Miuosh początkowo byli przekonani, że mają do czynienia ze skeczem, dlatego poprosili siostry o wykonanie drugiego utworu. Chcieli upewnić się, czy to żart, czy jednak rzeczywisty występ - tym bardziej że wokalistki wyraźnie fałszowały.
Po wykonaniu drugiej piosenki w języku polskim pt. "Kochana" niestety okazało się, że tym razem jury było już zgodne i zagłosowało na wykon 4 x NIE.
"Nie trafiłyście w ani jeden dźwięk" - powiedział Sebastian Karpiel-Bułecka.
"A było was dwie" - dodał żartobliwie Miuosh.
"Czy Waszym zdaniem, Wy potraficie śpiewać? - to jest poważne pytanie" - zapytała zdegustowana Natalia Szroeder.
7. Kornelia Ryczkowska
Wokalistka działa artystycznie pod pseudonimem "Kiki" - tak właśnie zwracają się do niej ludzie, zarówno na scenie, jak i w życiu codziennym. Pochodzi z Gryfowa Śląskiego ale od kilku lat mieszka w Niemczach.
Śpiewa, odkąd pamięta. Uczyła się grać na pianinie, gitarze i perkusji. Już w wieku 13 lat zaczęła pisać własne teksty. Mając zaledwie 16 lat zagrała swój pierwszy koncert, podczas którego zaprezentowała autorskie utwory. To właśnie wtedy poczuła, że muzyka jest tym, co chce robić przez całe życie.
Za Kornelią stoi historia pełna trudnych, toksycznych doświadczeń, które jednak nie złamały jej - przeciwnie, dały siłę, by zacząć nowe życie poza granicami kraju. Na scenie "Must Be The Music" artystka zamieniła te przeżycia w emocje i wykonała cover utworu "Toxic", zdobywając od jury 4 x TAK. Jej występ porwał także publiczność w studiu, która nagrodziła ją owacjami na stojąco.
"Britney zrobiła z tego taki hymn popu, a Ty podałaś to w całkiem inny sposób. To jest sztuka, to się nazywa już artyzm" - pochwalił Dawid Kwiatkowski.
8. Jacke Matheus
22-letni wokalista i gitarzysta, urodzony w Kolumbii, przyjechał do Warszawy, by rozpocząć nowy etap swojej muzycznej przygody. Miłością do muzyki zaraził go tata, który również śpiewa. Jacke od 9. roku życia konsekwentnie rozwija swój talent, a od 14. roku życia utrzymuje się wyłącznie z muzyki.
Zakochany w klasycznym rocku lat 80., w Kolumbii występował na licznych festiwalach muzycznych. W Polsce można go spotkać, jak śpiewa i gra na ulicy. Nic więc dziwnego, że jako fan rocka podczas castingu zdecydował się wykonać cover utworu "Always" zespołu Bon Jovi. Jacke zaprezentował się również na gitarze elektrycznej.
Jego występ porwał publiczność - widzowie w studiu wstali z miejsc, a jurorzy byli zgodni, przyznając mu 4 x TAK.
Wokalista zdawał się być wyraźnie zaskoczony werdyktem jury. Chwilę później na scenę wkroczyła jego dziewczyna wraz z Patricią Kazadi i z radością uściskała artystę. Następnie zaczęła tłumaczyć mu na język polski słowa jurorów, pomagając w pełni zrozumieć ten wyjątkowy moment.
"Jestem w szoku, niewiele było takich momentów w tym programie, gdzie czułam się jak fanka, chociaż dopiero Cię poznałam" - rozpoczęła Natalia Szroeder.
"To było idealne, myślę, że Bon Jovi byłby z Ciebie dumny" - dodał w języku angielskim Sebastian Karpiel-Bułecka
9. Fabian Pieniuta
Młody wokalista swój debiut przed publicznością miał już w wieku 3 lat, kiedy po raz pierwszy stanął na scenie podczas wiejskiej imprezy. Dziś konsekwentnie rozwija swój talent, stawiając sobie coraz wyższe cele i pracując nad doskonaleniem głosu. W przyszłości chce kontynuować edukację w szkole muzycznej. W wolnym czasie zajmuje się scrapbookingiem i tańczy hip-hop. Na scenie "Must Be The Music" wykonał cover utworu "Stone Cold", zdobywając 3 x TAK oraz 1 x NIE (od Miuosha). 12-letni Fabian z Człuchowa nie krył wzruszenia - po ogłoszeniu werdyktu popłakał się z radości.
W pewnym momencie Natalia wbiegła na scenę, by go przytulić. "Jak zobaczyłam, że się popłakałeś, to pomyślałam, że muszę Ci się przyjrzeć z bliska. Pięknie, bardzo jesteś zdolny, naprawdę. Super Ci poszło" - powiedziała Natalia.
"Fabianku, ty mały dziadu. Jak ty śpiewasz? Nie za dobrze? Mając 12 lat i tak śpiewając, to jest ryzykowne dla mojego fotela w tym programie… i to mnie troszeczkę irytuje..." - zażartował Dawid Kwiatkowski.
"Masz naprawdę dużo dobrych występów przed sobą, ale w tym utworze nie wszystko poszło tak, jak miało. Te momenty przechodzenia w górne rejestry, to, co po drodze trochę uciekało… po to to 'nie'" - podkreślił Miuosh.
10. Lesioki
Zespół istnieje od 15 lat i powstał w Stalowej Woli. W swojej twórczości odwołuje się do kultury lasowiackiej, prezentując podkarpacki folk w nowoczesnym wydaniu. Tworzą go muzycy, którzy w większości ukończyli szkoły muzyczne, a pozostali są samoukami.
Obecnie zespół tworzą: Mariusz Szmuc (wokal, gitara basowa), Wojciech Biernat (wokal, instrumenty klawiszowe, akordeon), Dominik Maślach (gitara elektryczna), Jakub Szwajkowski (perkusja), Wojciech Kołek i Mateusz Oleniacz (saksofon) oraz Marcel Kogut (trąbka).
Zespół wykonał utwór "Żytko", dodając do niego własne elementy, jak chociażby refren: "Tak się bawi, tak się bawi Must Be The Music!". Jury jednak nie bawiło się najlepiej - werdykt był jednogłośny: 4 x NIE.
"Gdyby jakość była biżuterią, to Wasz występ byłby plastikową bransoletką z odpustu. Jestem wielkim przeciwnikiem przenoszenia folkloru w taki sposób. Nie wysililiście się. Wzięliście po prostu oryginalne melodie ludowe i zagraliście je na nowoczesnych instrumentach. Nie o to w tym chodzi! Trzeba czegoś więcej. Trzeba metafory, przenośni - nie można robić tego tak prostolinijnie, bo to szkodzi temu folklorowi. Oczywiście znajdą się ludzie, którym to się będzie bardzo podobało, ja wiem o tym. Natomiast ja w tego typu muzyce szukam czegoś więcej. Dlatego muszę Wam dać 'nie'" - wyznał Sebastian Karpiel-Bułecka.
11. Piotr Odoszewski
23 letni wokalista, który urodził się w małej miejscowości Łosice w woj. mazowieckim. Muzyką na poważnie zajmuje się do trzech lat, ale już w wieku 9 lat poszedł do szkoły muzycznej, gdzie zaczął grać na skrzypach. W swojej twórczości Piotr lubi wyrzucić z siebie trudne do zrozumienia dla niego emocje. Ucieczka w artystyczny świat daje mu dużo komfortu psychicznego.
Uwielbia proces tworzenia piosenki i moment, w którym może podzielić się swoimi nowymi piosenkami z najbliższymi. To dzięki nim wyprowadził się do Warszawy, bo to oni jako pierwsi w niego uwierzyli.
Poruszający, bardzo osobisty utwór "Jeden raz" Piotra Odoszewskiego wywołał silne emocje w studiu. Już słowa "Krótka miłość na jeden raz" nadały występowi intymny, melancholijny ton, który szybko udzielił się jury i publiczności. Natalia nie kryła wzruszenia i w pewnym momencie popłakała się. Artysta zdobył 4 x TAK.
"Ja bardzo lubię momenty, w których muzyka odbiera mowę. Dla mnie taki był ten występ. Więc ja chyba jedyne, co mogę powiedzieć, to: półfinał! Nie wyobrażam sobie półfinału bez Ciebie! Piękne to było" - wyznała Natalia.
"Ja jestem ogromnie dumny z tego, że człowiek, który będzie przyszłością polskiej muzyki… przyszedł tutaj, do nas, do tego programu, pokazać to całemu światu, w tej edycji. No i… zazdroszczę. Powodzenia. Kosmos" - dodał Miuosh.
12. Beata Mańkowska
36-letnia wokalistka, która swoje pierwsze piosenki śpiewała jako dziecko, chowając się pod stołem w pokoju babci. Wychowana przez 80-letnią babcię, od najmłodszych lat była zaradna i szybko nauczyła się ciężkiej pracy. W trudnych momentach życia to właśnie muzyka dawała jej ukojenie.
Z muzyką związana jest od 27 lat, choć miała kilkuletnią przerwę, kiedy poświęciła się wychowywaniu syna. Po ośmiu latach ciszy postanowiła wrócić do swojej pasji, która zawsze była dla niej oparciem. Dziś na nowo rozwija swój głos podczas lekcji śpiewu i regularnie występuje na scenie. Beata wykonała cover utworu "Die With A Smile".
Niestety jej występ nie przekonał w pełni jury - wokalistka otrzymała 1 x TAK (od Miuosha) oraz 3 x NIE (od Natalii, Sebastiana i Dawida). Decyzja jurorów spotkała się z niezadowoleniem publiczności, która wyraźnie ją wybuczała - widzom w studiu występ bardzo się podobał. Natalia doceniła jednak wykonanie artystki, podkreślając, że gdyby stres nie wziął góry, występ mógłby być jeszcze piękniejszy.
"Bardzo się cieszę, że mamy Cię w muzyce ponownie, dlatego że powinnaś do niej należeć. No, jest trochę do poprawy… i ten stres trzeba zdjąć, i popracować nad dołami zwłaszcza, bo góry masz świetne, ale to wszystko jest kwestią czasu i pracy" - ocenił Dawid Kwiatkowski.
"Ja uważam, że Ty bardzo szybko wrócisz do gry i że masz naprawdę ciekawy głos… Odwagę, że po tych 8 latach… Ja pamiętam, jak wracałem do robienia muzyki, a nie tylko pisania tekstów i rapowania, po tych 11 latach przerwy… 1/4 na 'tak' mi wtedy dawali i się udało. I życzę Tobie, żeby też te 25% 'zieleni' poniosło Cię daleko (…) Liczę na to, że za rok przyjdziesz i nie będziesz już wracać do gry, tylko będziesz w grze (…)" - powiedział Miuosh, który jako jedyny był na "tak".
13. The Bad Tales
Zespół The Bad Tales to świeży projekt muzyczny, który powstał w marcu 2025 roku. Członkowie formacji pochodzą z różnych rejonów Polski, ale na scenie tworzą spójną i zgraną ekipę, doskonale wiedzącą, w jakim kierunku muzycznym chcą podążać
Skład zespołu tworzą: Maksymilian Kwapień (wokal), Eryk Haba i Maciej Wester (gitary elektryczne), Rafał Inglot (perkusja) oraz Paweł Mikosz (gitara basowa). Każdy z nich to zupełnie inna osobowość, co przekłada się na energię i charakter ich wspólnego grania.
Ich muzyka to wybuchowa mieszanka blues rocka, hard rocka i rock & rolla - propozycja idealna dla fanów takich zespołów jak Bon Jovi, Led Zeppelin, Guns N' Roses czy Aerosmith. Zespół wyróżnia się rockowym brzmieniem, wyrazistym stylem i charakterystycznym głosem wokalisty, który nadaje ich utworom wyjątkowego klimatu.
Ich występ porwał publiczność - widzowie w studiu dosłownie oszaleli, a Natalia podśpiewywała w trakcie. Jury było jednogłośne - zespół otrzymał 4 x TAK. Po występie jurorzy niemal kłócili się o kostki do gitary, jak na najlepszym koncercie rockowym!
"Dla mnie to był występ, który nie potrzebował słów jurorów. On mówił sam za siebie. Genialny wokalista, z wielką charyzmą. Naprawdę brawo!" - zachwycał się Sebastian.
14. Julia "QueenKutee" Suchy
QueenKutee, czyli 17-letnia Julia Suchy ze Szczecina, to młoda raperka, która od kilku lat świadomie tworzy autorską muzykę. Swoją przygodę zaczynała w chórze kościelnym, by z czasem odnaleźć własny głos w rapie, który stał się dla niej formą wyrażania emocji i sposobem na opowiadanie o dorastaniu, relacjach i świecie wokół niej.
Tworzy z potrzeby serca, nie dla sławy. Na scenie czuje się jak w domu, zawsze dając z siebie wszystko. Poza rapem gra na gitarze i ukulele, łącząc klasyczne brzmienia z nowoczesnym flow.
Na scenie zaprezentowała autorski utwór "To jestem ja", którym w pewnym sensie przedstawiła się publiczności. To osobista, szczera opowieść o jej drodze - od trudnych momentów do odnalezienia siebie.
"Miałam problemy z głową, a dziś wychodzę na prostą. To jestem ja, ja i moja wena" - śpiewała 17-latka, która uzyskała od jury 3 x TAK oraz 1 x NIE (od Miuosha).
"Jest w Tobie wiele pozytywnej energii" - docenił występ Sebastian.
"Dla mnie to był ogromny przerost formy nad treścią od początku. Ja wiem, że się starasz (…) Czegoś po prostu od Ciebie nie czuję, a ten utwór nie był wcale dobry" - nie zgodził się Miuosh.








