Alicja Szemplińska już raz miała wystąpić na Eurowizji. Wymienili ją na Rafała Brzozowskiego. Teraz zdradza kulisy!
Alicja Szemplińska została tegoroczną reprezentantką Polski na Eurowizję. To jednak nie pierwszy raz, gdy ma szansę zaprezentować się w międzynarodowym konkursie. Sześć lat temu również odniosła zwycięstwo w krajowych eliminacjach, lecz całe wydarzenie zostało odwołane. Rok później Telewizja Polska do rywalizacji zgłosiła Rafała Brzozowskiego, choć większość państw wysyłała poprzednio wybranego kandydata. Decyzja nadawcy była niezrozumiała dla Alicji, która teraz powróciła wspomnieniami do tamtych chwil. Wyznała, że było jej naprawdę trudno pogodzić się z utraconą szansą. Za kulisami spotkała się z Brzozowskim i wyjaśnili sobie całą sytuację.

Przed nami jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. Polacy wybrali już swoją reprezentantkę - została nią Alicja Szemplińska. Głosami telewidzów oraz internautów to ona w maju pojedzie do Wiednia, aby zaprezentować publiczności z całego świata swój utwór "Pray".
Alicja Szemplińska miała reprezentować Polskę już w 2020 r. Eurowizję odwołano, a rok później nie dostała swojej szansy
To nie pierwszy raz, gdy Alicja Szemplińska wybrana została na polską reprezentantkę. W konkursie Eurowizji miała wziąć udział jeszcze w 2020 r. - jako 18-letnia wokalistka zwyciężyła wówczas w eliminacjach, odbywających się w programie "Szansa na sukces". Przygotowała widowiskową balladę "Empires", z którą chciała ruszyć na podbój Europy. Ostatecznie konkurs odwołano - był to pierwszy raz w historii, gdy EBU podjęło taką decyzję.
Rok później, gdy sytuacja na świecie uspokoiła się, a Eurowizja miała powrócić, większość państw ponownie wysłała na konkurs reprezentantów wybranych rok wcześniej. TVP podjęła jednak inną decyzję, odsuwając Alicję od rywalizacji. Do Rotterdamu pojechał wtedy Rafał Brzozowski z energicznym utworem "The Ride", a kulisy zaskakującej decyzji naszego nadawcy do dziś pozostają tajemnicą.
Alicja Szemplińska była załamana decyzją TVP! "Czułam, że mi się świat wali"
Alicja Szemplińska zmuszona była obejść się smakiem. Została wtedy jedyną polską reprezentantką w historii konkursu, która na Eurowizję nigdy nie dotarła. W najnowszej rozmowie z RMF MAXX wróciła wspomnieniami do tamtych chwil i wyznała, że decyzja Telewizji Polskiej była dla niej ogromnym ciosem.
"Wtedy naprawdę czułam, że mi się świat wali, że jest mi tak przykro i że już nic się potem nie uda. Miałam takie pesymistyczne myśli wtedy, ale teraz myślę, że to wszystko musiało tak być" - opowiedziała artystka.
Po decyzji TVP Alicja Szemplińska spotkała Rafała Brzozowskiego za kulisami. Teraz wróciła wspomnieniami do rozmowy
Alicja Szemplińska czuła ogromny żal i trudno było jej się pozbierać. W najnowszej rozmowie z WP ujawniła, że miała jednak okazję porozmawiać z Brzozowskim, zaraz po tym, jak zajął jej miejsce. Podobno gwiazdy minęły się ze sobą za kulisami jednego z muzycznych wydarzeń. Dopytywana o treść rozmowy artystka nie chciała jednak wyjawić szczegółów. Powiedziała jedynie, że pogawędka była "pozytywna", choć zakończyła się "tajemniczo".
Od tamtego momentu minęło kilka lat, Rafał Brzozowski na pewien czas zniknął z mediów, a Alicja Szemplińska ponownie spróbowała swoich sił w preselekcjach do Eurowizji. "Widziałam teraz, że Rafał mi pogratulował. Wstawił na swoje story gratulacje, więc bardzo dziękuję za to" - podkreśliła reprezentantka. Wydaje się więc, że między artystami nie ma już żadnych niesnasek.










