Przez lata nie mógł pogodzić się z nieuleczalną chorobą. Jak dziś wygląda Neil Diamond?
85-letni Neil Diamond od lat cieszy się statusem ikony amerykańskiej sceny. Artysta zrezygnował z koncertów w 2018 roku po tym, jak zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona. Mimo ograniczeń spowodowanych stanem zdrowia, stara się on od czasu do czasu pokazywać w mediach.

Urodzony 24 stycznia 1941 Neil Diamond, dziś uznawany jest za prawdziwą legendę amerykańskiej muzyki. Urodził się w Nowojorskim Brooklynie. Co ciekawe, jego dziadkowie od strony ojca pochodzili z Polski. Już w liceum, Diamond należał do klubu chóralnego, w którym śpiewała również Barbara Streisand.
Karierę muzyczną zaczął rozwijać w latach 60., choć jak sam przyznał w rozmowie z "Rolling Stone", początkowo nie myślał o tym w kontekście zawodu: "Nigdy tak naprawdę nie wybrałem pisania piosenek. Po prostu mnie to wciągnęło i stawało się w moim życiu coraz ważniejsze". Na przestrzeni lat wylansował hity takie jak "Cracklin' Rosie", "Song Sung Blue" czy "If You Know What I Mean". Dziesięć jego utworów trafiło na 1. miejsce listy Billboard Hot 100. Szacuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych sprzedał ponad 56,5 milionów kopii swoich albumów, co czyni go jednym z najlepiej sprzedających się muzyków w historii.
Zobacz również:
Koniec kariery i choroba Neila Diamonda
W 2018 r. Neil Diamond otrzymał nagrodę Grammy za całokształt kariery. W tym samym roku poinformował, że zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona, co zmusiło go do zrezygnowania z dalszego koncertowania. Informacja ta wywołała spore poruszenie wśród fanów. Od czasu do czasu artysta decydował się na pojedyncze występy, choć jak przyznał w wywiadzie dla CBS Sunday Morning, przyznał, że długo nie mógł pogodzić się z diagnozą, choć udało mu się oswoić z tymi myślami.
"W jakiś sposób spokój wtargnął [do] huraganu mojego życia. (...) Bardziej lubię siebie. Jestem łatwiejszy dla ludzi. Jestem łatwiejszy dla siebie. A muzyka trwa i będzie trwała jeszcze długo po moim odejściu" - tłumaczył.
Jak dziś wygląda Neil Diamond?
26 grudnia 2025 roku swoją premierę miał film "Song Sung Blue", w którym oglądamy historię pary, która zakłada zespół celebrujący twórczość Neila Diamonda. W rolę Claire Sardiny wcieliła się aktorka Kate Hudson, która na swoim Instagramie udostępniła zdjęcia z muzykiem.

W komentarzach znaleźć możemy wiele pozytywnych słów w stronę artysty. Internauci nazywają go legendą i przyznają, że jego muzyka odegrała ważną rolę w ich życiach.
Choroba zdaje się jednak znacząco wpływać na sprawność Neila Diamonda nie może on zbyt dużo przemieszczać się o własnych siłach. W sieci znaleźć możemy zdjęcia 85-latka, na których widoczny jest z balkonikiem lub na wózku.










