Poruszające wyznanie syna Edyty Górniak. "Przeżywałem to, jak za pierwszym razem"
Syn Edyty Górniak wrócił wspomnieniami do premiery filmu poświęconego jednej z największych gwiazd polskiej sceny. W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych przyznał, że seans był dla niego niezwykle trudnym, ale i ważnym doświadczeniem. Jak wyznał, podczas projekcji nie był w stanie powstrzymać łez.

10 marca Allan Krupa podzielił się na Instagramie osobistą refleksją dotyczącą filmu opowiadającego o życiu i karierze jego mamy, Edyty Górniak. W obszernym wpisie opisał kulisy własnych emocji oraz to, jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z gotową produkcją.
Jak wspomina, gdy po raz pierwszy usłyszał o planach realizacji filmu, przyjął tę informację bez większych emocji. Zakładał, że powstanie klasyczny dokument oparty na archiwalnych materiałach i rozmowach z osobami z otoczenia artystki.
"Kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się, że chcą o mojej mamie nagrać film, pomyślałem sobie - o, spoko, zasłużyła sobie tym wszystkim nareszcie. Myślałem, że będzie to dokument, jak każdy inny, przebitki ze starych koncertów na przemian z setkami z różnymi ludźmi" - napisał.
Do premiery widział tylko fragmenty
Okazało się jednak, że jego wyobrażenia o projekcie niewiele miały wspólnego z tym, co ostatecznie zobaczył na ekranie. Co więcej, do dnia premiery Krupa nie znał całej historii przedstawionej w filmie. Wcześniej miał okazję zobaczyć jedynie pojedyncze fragmenty materiału.
Syn wokalistki przyznaje, że nie miał wobec produkcji wielkich oczekiwań. "Nie miałem wielkich oczekiwań, bo myślałem sobie w głowie, że to nie żadne Hollywood. Miałem pewien obraz w głowie całokształtu tego filmu, ale nikomu o tym nie opowiadałem, pomyślałem - co tam będą słuchać jakiegoś gówniarza, kiedy to jest tak złożone i skomplikowane, że muszą już mieć jakiś zamysł i moje gadanie nic nie wniesie" - wspominał.
Pełną wersję zobaczył dopiero podczas oficjalnej premiery w kinie, wśród innych widzów. Właśnie wtedy emocje wzięły górę.
"Świat wokół przestał istnieć"
Krupa relacjonuje, że od pierwszych minut projekcji został całkowicie pochłonięty przez historię przedstawioną na ekranie. Film przywołał wspomnienia i doświadczenia, których sam był świadkiem.
"Szczerze, do samej premiery zdążyłem zobaczyć może dwa ujęcia, ale gdy usiadłem na sali kinowej, świat wokoło przestał istnieć, zostałem wciągnięty do tej scenerii ponownie i przeżywałem to, jak za pierwszym razem, gdy tam byłem" - napisał.
Wspomnienia oraz emocjonalny ciężar historii sprawiły, że nie był w stanie ukryć wzruszenia.
"Wreszcie mogą zobaczyć moją mamę tak, jak ja ją widzę"
Najbardziej poruszający fragment jego wpisu dotyczył reakcji na wizerunek artystki pokazany w filmie. Krupa podkreślił, że produkcja pozwala zobaczyć jego mamę w sposób bardziej osobisty, bez uproszczeń i medialnych stereotypów.
"Płakałem jak dziecko, bo wreszcie ludzie mogą zobaczyć moją mamę, tak samo, jak ja ją widzę, nie przez pryzmat idiotycznych nagłówków i mocno średnio pisanych artykułów - wyszło to wszystko, jak czułem" - przyznał.
Dodał również, że film jest efektem kilku lat intensywnej pracy. Według niego jego znaczenie wykracza poza biografię jednej artystki.
"Jestem szczęśliwy, że te trzy lata nieustannej pracy dało nam wszystkim nie tylko film i pamiątkę, ale przede wszystkim schronienie, utożsamienie i zrozumienie dla milionów, bo film 'Edyta Górniak' nie jest tylko o niej, ale też o istocie życia, wzlotach i upadkach, które przeżywa każdy z nas i w których wszyscy możemy się zjednoczyć" - podsumował.
Edyta Górniak - artystka, która od lat budzi emocje
Postać Edyty Górniak od dekad wzbudza ogromne zainteresowanie polskiej publiczności. Wokalistka zapisała się w historii rodzimej sceny m.in. dzięki drugiemu miejscu w konkursie Eurowizji gdzie zaśpiewała utwór "To nie ja!". Do dziś pozostaje to najlepszy wynik Polski w historii konkursu.
Film poświęcony artystce ma pokazać nie tylko jej karierę sceniczną, lecz także kulisy życia prywatnego i trudne momenty, z którymi musiała się mierzyć przez lata obecności w show-biznesie. Dla jej syna, który dorastał w cieniu medialnego zainteresowania, była to szczególnie osobista podróż.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



