Piotr Kupicha ma dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. "Kosmiczna nieobecność"
Piotr Kupicha, wokalista zespołu Feel, od lat powtarza, że to nie muzyka, lecz dzieci są jego największym osiągnięciem. Choć artysta ma za sobą rozwód, relacje z dwoma synami z pierwszego małżeństwa pozostały dla niego priorytetem.

Starszy syn Pawel wybrał medycynę, ale w wolnych chwilach towarzyszy ojcu w trasach koncertowych. Adam, młodszy o cztery lata, coraz odważniej myśli o artystycznej drodze. Piotr Kupicha nie ukrywa, że jest dumny z wyborów każdego z nich.
"Paweł poszedł na studia medyczne, jest już dojrzały i z przyjemnością przyglądam się jego decyzjom. Może być pewny, że zawsze je zaakceptuję i wesprę. Adama ciągnie na scenę..." - mówił w rozmowie z Życiem na gorąco.
Rozstanie Piotra Kupichy i Agaty Fręś
Historia Kupichy i Agaty Fręś rozpoczęła się jeszcze w latach 90. Para szybko stworzyła rodzinę, a wspólne życie w cieniu rosnącej kariery zespołu Feel przez lata wydawało się stabilne. Jednak intensywne trasy i praca w studiu zaczęły odbierać wokaliście czas dla najbliższych.
"Zacząłem żyć w swoim świecie, co oznaczało kosmiczną nieobecność. Braki buduje się latami. (…) Nie można mieć żadnych pretensji do Agaty, że w końcu tego nie wytrzymała" - przyznał w Grazii.
Rozwód przebiegł spokojnie i bez medialnych awantur. "Od pierwszego dnia po rozwodzie byliśmy w świetnym kontakcie. Nigdy nie było żadnego gruzu" - zaznaczył artysta w rozmowie z tym samym magazynem.
Dojrzałe tacierzyństwo
Po rozstaniu muzyk ułożył sobie życie u boku Eweliny Sienieckiej, z którą doczekał się dwóch córek - Jagody i Laury. Choć dziś jest ojcem czwórki dzieci, nie ma wątpliwości, że dorastający synowie odgrywają wyjątkową rolę.
"Bycie tatą czwórki to ciągła gonitwa z samym sobą i swoimi myślami. Często mnie w domu nie ma, bo dużo gram. Ale równocześnie mam ogromną potrzebę bliskości z moimi wszystkimi pociechami" - wyznał w wywiadzie dla Polska.
Życie prywatne poza fleszami
Choć kiedyś chętnie dzielił się szczegółami z życia prywatnego, dziś konsekwentnie chroni rodzinę przed mediami. W rozmowie z Plejadą tłumaczył: "Staram się swojej rodziny medialnie nie pokazywać i nie mówić o niej za wiele. (…) Spokojnie, z dala od błysku fleszy żyję sobie z moją rodziną i jest nam z tym dobrze".









